Powrót do aktualności
Regulacje

Urban Arrow wchodzi na amerykański rynek e-bike’ów do przewozu dużych ładunków ze swoim nowym modelem Breeze

Urban Arrow wchodzi na amerykański rynek e-bike’ów do przewozu dużych ładunków ze swoim nowym modelem Breeze

Urban Arrow spędziło ostatnie 14 lat na budowaniu reputacji w obszarze rowerów towarowych z przednim umieszczeniem ładunku, stając się jedną z najważniejszych marek w tym segmencie. Teraz ta holenderska firma rozszerza swoją ofertę o zupełnie nową kategorię dzięki wprowadzeniu modelu Urban Arrow Breeze – pierwszego w historii elektrycznego roweru towarowego typu longtail na rynku północnoamerykańskim.

Choć rowery z przednią skrzynią towarową marki Urban Arrow od dawna cieszą się popularnością wśród rodziców przewożących dzieci i zakupy, rowery typu longtail stają się coraz ważniejszym elementem rynku północnoamerykańskiego. Oferują one większość funkcjonalności rowerów towarowych, przy jednoczesnym wyglądzie przypominającym zwykły rower, co ułatwia przejście tym użytkownikom, którzy mogliby się obawiać większych modeli z przednim umieszczeniem ładunku.

To właśnie tę grupę odbiorców ma na myśli Urban Arrow, wprowadzając model Breeze.

Zdaniem Marka Danhofa, generalnego menedżera Urban Arrow North America, rowery towarowe typu longtail stanowią obecnie większość rynku rowerów towarowych w Ameryce Północnej, co czyni rozwój tego segmentu naturalnym krokiem dla firmy.

Breeze wykorzystuje koła o średnicy 24 cali zamiast bardziej powszechnych kół tylnych o średnicy 20 cali spotykanych w wielu modelach longtail. Urban Arrow twierdzi, że większe koła zapewniają lepszą sterowność przypominającą standardowy rower, a jednocześnie poprawiają stabilność przy wyższych prędkościach oraz podczas transportu pasażerów.

Paliwo dla silnika pochodzi z motora Cargo Line firmy Bosch, połączonego z przekładnią o nieustalonej prędkości Enviolo oraz napędem pasowym z węglu Gates. To wysokiej jakości kombinacja elementów napędowych, która powinna przemówić do kierowców szukających niskich kosztów konserwacji i płynnej pracy roweru.

Mimo swojego stosunkowo kompaktowego wyglądu, Breeze został zaprojektowany do przenoszenia sporej ilości wagi. Tylna półka jest w stanie udźwignąć do 176 funtów (80 kg), co wystarcza na dwóch dzieci lub połączenie pasażerów i ładunku, natomiast całkowita pojemność ładunkowa wynosi 440 funtów (200 kg). Bardzo niski profil ramy powinien również ułatwić wsiadanie i wysiadanie, szczególnie gdy rower jest w pełni załadowany.

Urban Arrow dodał również kilka rozwiązań skierowanych do rodzin, w tym osłony kół i paska, solidną podpórkę dwunogową ułatwiającą ładowanie, ekran Purion 200 firmy Bosch, wbudowane funkcje bezpieczeństwa oraz system montażu akcesoriów MIK HD zarówno na przedniej, jak i tylnej półce, umożliwiający szybką zmianę konfiguracji między przewozem pasażerów a ładunku.

Firma ułatwia zakup dodatkami o wartości ponad 700 dolarów, w tym barierką ochronną dla pasażera, podnóżkami, poduszkami siedzeniowymi oraz przednią półką.

Urban Arrow Breeze jest już dostępny u wybranych dealerów w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie w jednym kolorze zielonym. Cena startuje od 6 999 dolarów, co plasuje go w kategorii premium rowerów transportowych; jednak dostępne dodatki łagodzą ten koszt w porównaniu z wieloma konkurentami, którzy pobierają dodatkową opłatę za te niezbędne elementy.

Opinia Electrek

Urban Arrow już od dawna potrafi budować doskonałe rowery transportowe dla rodzin, więc nie jest zaskoczeniem, że firma przenosi tę wiedzę również na segment rowerów typu longtail. Co więcej, zaskakujące jest to, że minęło tyle czasu, zanim to zrobiono.

Konstrukcja roweru dostawczego typu longtail jest również doskonałym rozwiązaniem dla Ameryki Północnej, ponieważ ten styl stał się standardową rekomendacją dla wielu rodzin chcących zastąpić podróże samochodem – oferuje łatwiejszą naukę niż modele z przód umieszczonym ładunkiem, a jednocześnie bez trudu pomieści jedno lub dwójkę dzieci.

Ceny tego produktu nie powinny nas dziwić, ponieważ Urban Arrow od dawna należy do marek premium, więc za rower elektryczny dostawczy tej holenderskiej marki trzeba zapłacić. Jego cena, wynosząca prawie 7000 dolarów, z pewnością nie jest niska, podobnie jak ceny pozostałych produktów z tej kategorii premium. Dla rodzin planujących przejechać tysiące mil zamiast jeździć odbierać dzieci ze szkoły czy robić zakupy, taka inwestycja może okazać się bardziej uzasadniona, niż na pierwszy rzut oka wydaje się.

Jestem nieco zaskoczony, że do Stanów Zjednoczonych sprowadzono tylko jedną wersję kolorystyczną, a nie ciemniejszą opcję, która pojawiła się podczas premiery tego modelu na ich rynku ojczystym w Europie w zeszłym roku, ale przypuszczam, że mają ku temu swoje powody.