Tajemniczy sen o samochodach elektrycznych napędzanych energią słoneczną wcale nie jest tak trudny do osiągnięcia.

Podziel się z CleanTechnica swoim wsparciem poprzez subskrypcję na Substacku, Patreonie lub Stripe. Pomóż nam tworzyć wysokiej jakości, oryginalne treści, które publikujemy co tydzień, mimo wyzwań stawianych przez sztuczną inteligencję do pozyskiwania treści, antyspołeczne media, inflację i inne przeszkody.
Pościg za samochodami elektrycznymi napędzanymi energią słoneczną odstraszył już wielu potencjalnych producentów, ale amerykańska firma Aptera uparcie trzyma się tej futurystycznej wizji, proponując unikalne rozwiązanie. Zamiast samochodów osobowych na czterech kołach wyposażonych w panele słoneczne, firma zachowała panele słoneczne i usunęła jedno koło, a potem…
Rozwiązanie Autocycle
Jeśli zgadujesz, że chodzi o autocykl, to masz rację. Autocykle to pojazdy trzykołowe. Nie należy ich mylić z trzykołowymi motocyklami – autocykle mają zwykłe siedzenia skierowane do przodu oraz kierownice, a nie manetki. Były dość powszechne w pierwszej połowie XX wieku i nadal znajdują zastosowanie w niszowych celach na niektórych rynkach za granicą.
Tutaj, w USA, zainteresowanie autocyklami gwałtownie spadło mniej więcej w połowie XX wieku. Jednak w ostatnich latach autocykle o otwartej kabince, grubych oponach i wyraźnym stylu doznają odrodzenia wśród entuzjastów pojazdów na paliwo, którzy szukają niezwykle uderzającego środka transportu, co jest częściowo możliwe dzięki amerykańskim przepisom pozwalającym kierowcom autocykli posiadać zwykłe prawo jazdy, a nie prawo jazdy na motocykl.
Aptera woli używać określenia „pojazd trzykołowy” zamiast autocycle, co pomaga odróżnić jej model biznesowy od wersji napędzanych paliwem. Firma pracuje nad udoskonaleniem elektrycznych pojazdów trzykołowych, kładąc nacisk na styl aerodynamiczny w celu zwiększenia zasięgu baterii. Rezultatem jest nowoczesny, futurystyczny pojazd o atrakcyjnym wyglądzie. Jednakże Aptera nie prezentuje swojego nadchodzącego pojazdu elektrycznego (o kryptonimie „Atlas”) jako elementu pokazywania się tylko ze względu na elektryfikację. Celem firmy jest przyciągnięcie zwykłych kierowców szukających sposobu na obniżenie kosztów ładowania pojazdu elektrycznego podczas codziennych dojazdów, wykonywania zadań czy weekendowych wycieczek (więcej informacji na temat samochodu napędzanego energią słoneczną Aptery znajdziesz tutaj).
Zalety pojazdów HOV
Jeśli chodzi o to, dlaczego trzy koła zamiast czterech, część uzasadnienia dotyczy oszczędności masy, co przekłada się na większy zasięg baterii. Ponadto, jak przypomina Aptera, na ogromnym rynku samochodowym Kalifornii pojazdy trzykołowe nadal mogą korzystać z pasów przeznaczonych dla pojazdów o dużej liczbie pasażerów (HOV).
Aptera zaznacza, że Kalifornia zakończyła swój program „Clean Air Vehicle” HOV 30 września zeszłego roku. Program ten umożliwiał pojazdom elektrycznym jednoosobowym korzystanie z pasów HOV jako zachętę do sprzedaży samochodów elektrycznych w stanie. Ponieważ ta zachęta została uznana za niepotrzebną lub nieskuteczną, program został zakończony, choć nie bez głośnych skarg.
Jednak trójkołowy pojazd Aptery nadal spełnia wymogi standardowych przepisów HOV w Kalifornii, które umożliwiają motocyklom i autocyklom korzystanie z pasów przeznaczonych dla większej liczby pasażerów bez konieczności posiadania wielu pasażerów, niezależnie od tego, czy są to pojazdy na benzynę, czy elektryczne.
Aptera została zaprojektowana jako pojazd trójkołowy. W regionach, gdzie pojazdy trójkołowe mogą korzystać z pasów HOV, Aptera również ma prawo do takiego dostępu – podkreśla firma. „To nie jest tymczasowe zachęcenie. To nie jest program z naklejkami o określonej dacie ważności. Wynika to z tego, jak pojazd pasuje do obowiązujących przepisów ruchu drogowego.”
Dłuższy zasięg w pojazdach elektrycznych dzięki wbudowanej energii słonecznej
CleanTechnica skontaktowała się z Apterą w czerwcu, kiedy firma opublikowała film pokazujący trójkołowy pojazd Atlas gromadzący energię słoneczną przez cały dzień. Celem tego eksperymentu było udowodnienie, że kierowcy mogą uzyskać więcej prądu z paneli słonecznych pojazdu, parkując go w optymalnych warunkach o różnych porach dnia. Podczas demonstracji w przeważnie słoneczny dzień zespół Aptery przeniósł pojazd tylko raz, aby osiągnąć zysk energii słonecznej wynoszący 4,42 kilowatogodziny – co odpowiada przejechaniu odległości do 44 mil (dane te są dostępne na blogu Aptery, a filmy na YouTube).
Zgodnie z podkreśleniem firmy Aptera, strategia zmieniania pozycji pojazdu jest bardziej wygodna dla kierowców, którzy często wsiadają i wysiadają z samochodu w ciągu dnia. W przeciwnym razie parkowanie pojazdu w jednej pozycji daje zadowalające wyniki. Podczas jednego takiego testu w stosunkowo słoneczny dzień, pojazd w jednej pozycji osiągnął zasięg 40 mil pomimo chmur rano i późnym popołudniem.
Aptera zaleca, aby kierowcy mogli optymalizować uzyskiwanie energii słonecznej już w jednej pozycji, parkując pojazd tak, by jego przód był skierowany na wschód lub zachód. Zwracają również uwagę, że zmienianie pozycji może pomóc w radzeniu sobie z ciągłymi chmurami, co pokazał jeden z testów, w którym zespół kilkakrotnie zmieniał pozycję pojazdu w ciągu pochmurnego dnia, osiągając zasięg 36 mil.
Kolejne kroki dla pojazdów elektrycznych Aptera
Aptera od czerwca jest dość zajęta. 7 lipca producent samochodów poinformował, że otrzymał Certyfikat Zgodności od Amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska dla swojego modelu Launch Edition.
„Zgodnie z Ustawą o Czystym Powietrzu, nowy pojazd silnikowy musi posiadać Certyfikat Zgodności, aby móc trafić na rynek w Stanach Zjednoczonych” – wyjaśniła Aptera w oświadczeniu prasowym.
„Otrzymanie tego certyfikatu potwierdza, że pojazd Launch Edition objęty nim spełnia obowiązujące federalne wymagania dotyczące emisji” – dodała firma.
Aptera wciąż potrzebuje jeszcze jednej federalnej certyfikacji, zanim model Launch Edition będzie mógł wejść na rynek amerykański, a mianowicie zgodności z programem Federalnych Standardów Bezpieczeństwa Pojazdów Silnikowych. W tym celu firma ma już na drogach serię pojazdów do weryfikacji.
Tymczasem 4 sierpnia Aptera poinformowała, że postępuje zgodnie ze swoimi planami dotyczącymi produkcji pierwszych 40 samochodów elektrycznych gotowych do sprzedaży, zamawiając już u dostawców elementy nadwozia i podwozia. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, te części dotrą do fabryki Aptery w Kalifornii w październiku, a pozostałe elementy również zostaną dostarczone w ciągu najbliższych miesięcy. Firma zaznacza również, że ma już wystarczającą ilość elementów słonecznych do zbudowania ponad 100 pojazdów. Ponadto na początku tego roku Aptera ogłosiła siedmioletni kontrakt na baterie z wiodącą firmą LG.
Wow, jeśli to prawda. Aptera przeżywała spore wahania w ciągu ostatnich 20 lat. Producent samochodów debiutował w 2006 roku z planem stworzenia czterokołowego samochodu elektrycznego napędzanego energią słoneczną, który wkrótce otrzymał gwarancję pożyczki w wysokości 150 milionów dolarów od Departamentu Energii USA. Biorąc pod uwagę względnie wysokie koszty baterii do samochodów elektrycznych oraz elementów słonecznych w tamtym czasie, nie dziwi fakt, że plan biznesowy nie udało się sfinansować za pomocą środków z sektora prywatnego. Firma została rozwiązana w 2011 roku, by ponownie pojawić się w 2020 roku – tym razem z trzema kołami, a nie czterema.
Jesteś zainteresowany? Rezerwacje w cenie 100 dolarów są dostępne tutaj – możesz wybrać kolor srebrny („Luna”), biały („Sol”) lub czarny („Noir”). Cena wyjściowa wersji Launch Edition wynosi 40 000 dolarów, a zasięg na jednym ładowaniu to 400 mil; dostępne są również trzy inne warianty: za 28 000 dolarów z zasięgiem 250 mil, za 45 000 dolarów z zasięgiem 600 mil oraz za 55 000 dolarów z zasięgiem 1000 mil.