← Powrót do aktualności
Inne

Tesla prowadziła w Polsce rozmowy dotyczące FSD Supervised. Ale jazdy pokazowe miały się odbyć poza krajem

Tesla prowadziła w Polsce rozmowy dotyczące FSD Supervised. Ale jazdy pokazowe miały się odbyć poza krajem

Konto FSD in Denmark (pol. FSD w Danii) na Iksie zainteresowało się pojedynczą nitką autostrady A2 w publikacji Tesli dotyczącej nadzorowanych testów FSD (Supervised; źródło). Okazuje się, że firma usiłowała toczyć rozmowy z decydentami, by system został dopuszczony do użytku wcześniej [? – red.] w oparciu o tymczasową zgodę holenderskiego RDW. Jednak na jazdy testowe zapraszano ich aż do Berlina (Niemcy), w Polsce w ogóle nie chciano ich organizować.

Brak FSD Supervised w Polsce, czyli „kto chce, szuka sposobu”?

Z opublikowanej komunikacji – warto się z nią zapoznać, bo może zostać usunięta z internetu – wynika, że przedstawiciel Tesli przekonywał do zaakceptowania FSD Supervised, tymczasem Artur Marciniszyn z Wydziału Homologacji Pojazdów Transportowego Dozoru Technicznego doszedł prawdopodobnie do wniosku, że sprawa powinna mieć normalny priorytet. Nie spieszył się z kwestią, („przepraszam za tyle czasu bez mojej odpowiedzi, obowiązki służbowe …”), podnosił niezbyt istotny fakt modyfikacji aut jeżdżących po polskich drogach, martwił się tym, że kierowca może zmusić system do przekraczania szybkości i że FSD Supervised przestanie działać po przekroczeniu granicy.

🚨 POLAND JUST SENT MORE TESLA FSD / RDW FILES — AND THEY ARE NOW QUESTIONING AFTERMARKET MODS, WHICH IS VERY INTERESTING GIVEN THE RECENT FSD HACKS IN POLAND 💻. Thread (1/4)

Tesla formally asked Poland on 14 April 2026 to recognize RDW’s temporary Article 39 FSD approval. Then… https://t.co/bAQDZ2NAoL pic.twitter.com/bB7c2u4ktA

— FSD in Denmark 🇩🇰 (@FSDEurope) September 28, 2026

Przypomnijmy, że mówimy o systemie, który musi podlegać ciągłemu nadzorowi, więc kierowca, który nie zauważy przekroczenia granicy prawdopodobnie nie powinien w ogóle prowadzić… Jedyne tak naprawdę sensowne i merytoryczne pytanie dotyczyło założeń, w oparciu o które FSD Supervised miałby zostać udostępniony wyłącznie tym Teslom, które uzyskały świadectwo homologacji po lipcu 2023 roku. To sygnał dla tych, którzy liczą, że otrzymają dostęp do FSD Supervised Lite w starszych samochodach z komputerem sprzed HW4/AI4.

Zanosi się na to, że nie otrzymają, obecnie nie są przedmiotem żadnej debaty a deklaracja firmy jawnie ich wyklucza. Naszym zdaniem producent zauważył, że posiadacze starszych Tesli potrafią wiele wybaczyć i stanowią wdzięczną bazę potencjalnych klientów. Brak FSD choćby w wersji Lite może ich przekonać do zakupu kolejnego auta.

W wypowiedzi przedstawiciela producenta pojawia się wzmianka, że FSD Supervised „nie było sprawdzane w Polsce ze względów formalnych” i że prezentacja systemu może zostać zorganizowana w Berlinie. To intrygujące, bo umiejętności oprogramowania lokują je gdzieś w szarej strefie: to nie jest system jazdy autonomicznej (SAE Level 4), który wymagałby pozwolenia, ale jest to równocześnie zaawansowany system jazdy poziomu 2+ (SAE Level 2,99/2+), którego obszar działania sprawia, że w zasadzie nie ma on odpowiednika. Inne systemy jazdy poziomu trzeciego (SAE Level 3) dopuszczono w oparciu o przepisy unijne/UNECE.

Te „względy formalne” mogą ograniczać nawet eksperymenty prowadzone przez producenta – chociaż mówi się o 105 000 kilometrów testów – nie mówiąc o publicznym udostępnieniu software’u. Głosowanie nad dopuszczeniem FSD Supervised na terenie całej Unii Europejskiej odbędzie się najwcześniej w grudniu 2026 roku.

Ocena artykułu

Ocena Czytelników

[Suma: 1 głosów Średnia: 5]

Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: