Tesla osiągnęła 10 milionów pojazdów – ale wzrost jej samochodów elektrycznych się zatrzymał


Firma Tesla wyprodukowała swój 10-milionowy pojazd, jak poinformowała w tym tygodniu. 10 milionów samochodów w pełni elektrycznych to prawdziwy kamień milowy, którego nie udało się osiągnąć żadnemu innemu producentowi.
Jednak osiągnięto to później, niż obiecywała kiedyś Tesla, a firma obecnie produkuje znacznie mniej niż ma taką możliwość.
50% wzrost, który właśnie się zatrzymał
Przez lata Tesla obiecywała inwestorom średni roczny wzrost produkcji i dostaw na poziomie około 50%. Elon Musk powtarzał ten cel podczas kolejnych rozmów. I przez jakiś czas dane potwierdzały te obietnice.
Następnie spadek się zatrzymał. Tesla osiągnęła rekordową liczbę 1,81 miliona dostaw w 2023 roku. W 2024 roku odnotowano pierwszy w historii spadek roczny – około 1,79 miliona dostaw. W 2025 roku liczba dostaw ponownie spadła do 1 636 129 sztuk, co stanowi spadek o 9% w porównaniu z poprzednim rokiem. To już dwa lata z rzędu spadków, a sytuacja w 2026 roku jak dotąd nie wygląda lepiej.
Zatem 10-milionowy samochód to niesamowity kamień milowy dla Tesli, a osoby za tym odpowiedzialne powinny być dumnymi, choć to powinno się wydarzyć już dawno temu. Dziś ogłoszono:
Tesla ma wyjaśnienie opóźnienia. W raporcie dla akcjonariuszy za pierwszy kwartał 2024 roku firma napisała, że „obecnie znajduje się pomiędzy dwoma dużymi falami wzrostu”. Pierwszą falą były Model 3 i Model Y. Druga miała być tańszym pojazdem nowej generacji.
Minęło już ponad dwa lata, a druga fala wciąż nie nadeszła.
Tesla pracuje w swoich fabrykach znacznie poniżej pełnej zdolności produkcyjnej
Oto ta kwestia, o której zbyt rzadko mówi się. Według własnych danych finansowych Tesli, firma ta ma już zdolności produkcyjne wystarczające do budowy znacznie większej firmy samochodowej niż ta, którą obecnie prowadzi.
Własne roczne zdolności produkcyjne Tesli, według najnowszych danych:

Jeśli dodamy wszystkie modele wymienione w sekcji „Production”, Tesla twierdzi, że ma ponad 2,375 miliona jednostek rocznej zdolności produkcyjnej: ponad 950 000 w Szanghaju, ponad 550 000 we Fremont, ponad 375 000 w Berlinie, a także 250 000 Model Y, 125 000 Cybertruck oraz 125 000 Cybercab w Teksasie.
Teraz porównaj to z tym, co faktycznie buduje Tesla. W II kwartale 2026 roku Tesla wyprodukowała 451 758 pojazdów i dostarczyła 480 126. Przy takim tempie w tym kwartale firma ma szansę wyprodukować około 1,8 miliona pojazdów w tym roku. To o ponad pół miliona sztuk mniej, niż mogą wyprodukować jej własne zakłady.
A popyt jest jeszcze niższy. W 2025 roku Tesla dostarczyła 1,636 miliona samochodów, mimo że miała zdolność produkcyjną przekraczającą 2 miliony. Firma nie cierpi na ograniczenia podażowe – ma problemy z popytem i niewystarczająco wykorzystuje zasoby produkcyjne, w budowie których inwestowała miliardy.
Problem linii produktów
Powód jest prosty. Model 3 i Model Y to dwa najpopularniejsze samochody elektryczne na świecie, ale są dostępne od 2017 i 2020 roku. Cybertruck nie odniósł sukcesu. Cybercab i Semi są jeszcze w fazie rozwijania. Roadster utknął w „etapie rozwoju projektu”, co trwa już od lat.
Tymczasem Tesla skupia swoje zasoby i uwagę na robotaxi oraz Optimusie. Jej flota robotaxi w rzeczywistości się kurczy, a nie rośnie, a projekt Optimus ciągle napotyka trudności. Żadna z tych usług nie sprzedaje ani jednego dodatkowego samochodu.
Pogląd Electrek
Dziesięć milionów samochodów w pełni elektrycznych to naprawdę imponujący kamień milowy, a Tesla zasługuje na uznanie za to. Żaden z tradycyjnych producentów nie jest w stanie się z nią równać. Tesla bardziej niż ktokolwiek inny udowodniła, że samochody elektryczne można produkować masowo i sprzedawać w milionach egzemplarzy, a dziesięć milionów aut z jej logo jest tego dowodem.
Ale ten kamień milowy jest także przypomnieniem o tym, że biznes pojazdów elektrycznych Tesli ugrzązł w martwym punkcie. Historia wzrostu, która napędzała cenę akcji przez dekadę, zakończyła się w 2023 roku, a od dłuższego czasu mówimy, że ta historia wzrostu nie istnieje już. Dwa lata z rzędu spadających dostaw, przy gamie samochodów w większości identycznych z tymi, które Tesla sprzedawała pięć lat temu, oraz fabrykach pracujących z setkami tysięcy nierozpakowanych egzemplarzy. To nie jest przerwa pomiędzy dwoma falami wzrostu – to firma, która przestała inwestować w kolejne pojazdy elektryczne i zamiast tego postawiła na przyszłość robotów oraz robot-taxi.
Mój problem z tym jest prosty: można to było uniknąć. Elon Musk stracił wyczucie i zbyt wcześnie zdecydował się, by Tesla skupiła się wyłącznie na autonomii i robotyce. Te zakłady nie przyniosły rezultatów, a istnieje szansa, że nigdy ich nie przyniosą, ponieważ podejście Muska do autonomii jest prześcigane przez konkurencję.
Źródło: Electrek