Tesla złożyła wniosek o budowę fabryki słonecznej „Project Crystal Sun” o wartości 10,1 miliarda dolarów w Teksasie


Zgodnie z wnioskiem o ulgi podatkowe opublikowanym przez urzędnika ds. kontroli w Teksasie, Tesla złożyła wniosek o budowę fabryki komórek słonecznych o wartości 10,1 miliarda dolarów w hrabstwie Fort Bend w Teksasie pod kryptonimem „Project Crystal Sun”.
Wniosek przewiduje stworzenie 9 712 stałych miejsc pracy, teren o powierzchni około 3 050 akrów w pobliżu Richmond oraz rozpoczęcie produkcji komercyjnej w pierwszym kwartale 2029 roku. Jest to największa inwestycja produkcyjna Tesli w Stanach Zjednoczonych, jaką kiedykolwiek zaplanowano na papierze.
Aplikację podpisano 22 lipca przez prawnika specjalizującego się w kwestiach podatkowych Tesla, a przygotowała ją firma doradcza Kroll. Jest to wniosek o 10-letnią ulgę w podatku od nieruchomości w ramach programu JETI w Teksasie (Ustawa o pracę, energii, technologii i innowacjach), skierowany przez Lamar Consolidated ISD. Ujawniono go publicznie 6 sierpnia.
Co ujawnia ten dokument
Główna kwota wynosi 10,116 miliarda dolarów: około 1,5 miliarda dolarów na nieruchomości i 8,6 miliarda dolarów na sprzęt. Tesla planuje wydać te środki w ciągu trzech lat, od 2026 do 2028 roku, a następnie rozpocząć działalność komercyjną na początku 2029 roku.
Ciekawą częścią jest lista sprzętu. Tesla opisuje w pełni pionowo zintegrowaną fabrykę: produkcję ingotów, wafli, linie do pokrywania powłokami, metalizacji i drukowania, testowanie komórek, pomieszczenia czyste – to wszystko. Oznacza to, że z jednej strony dochodzi surowy polisilikon, a z drugiej gotowe komórki i moduły.
To jest rzadkość w Stanach Zjednoczonych. Większość krajowej „produkcji słonecznej” polega na montażu modułów z komórek importowanych z Azji. To właśnie Chiny robią produkcję od surowca po gotowy moduł pod jednym dachem, a Tesla twierdzi, że chce to odtworzyć w Teksasie.
W dokumencie dotyczącym wpływu ekonomicznego, przygotowanym przez Krolla, stwierdza się, że projekt ten przyczyni się do wzrostu PKB Teksasu o około 107 miliardów dolarów, a dochodów z podatków stanowych i lokalnych o 6,4 miliarda dolarów w ciągu 38 lat.
Drugi, znacznie większy obiekt w Teksasie
Nie można przecenić rozmiarów projektu Crystal Sun – to kompleks o powierzchni 3050 akrów w hrabstwie Fort Bend, przy drogach FM 762 i FM 1994 na południe od rzeki Brazos.

Aplikacja wymienia pięć działek w pobliżu Richmond i zaznacza, że projekt zajmie jedynie ich części, w obrębie strefy reinwestycji, którą hrabstwo Fort Bend nadal musi utworzyć. To więc wciąż wczesny etap. Od złożenia wniosku o JETI do budowy fabryki jest jeszcze długa droga.

Strategia zachęt
Głównym argumentem Tesli w tym wniosku jest to, że Teksas nie jest konkurencyjny bez ulg podatkowych.
Firma twierdzi, że analizuje „różne lokalizacje w kilku stanach USA” i że bez ograniczeń wynikających z JETI oraz lokalnych ulg, warunki ekonomiczne obiektu w Fort Bend są gorsze niż w konkurencyjnym obiekcie w innym stanie, którego nazwy nie podaje. Podatek od nieruchomości, jak pisze Tesla, stanowi jeden z największych kosztów operacyjnych dla takiej fabryki. Jeśli ulgi nie zostaną zatwierdzone, inwestycja może trafić gdzie indziej.
To standardowa taktyka przy wyborze lokalizacji, którą stosuje każdy duży producent. Tesla dodatkowo korzysta z pomocy federalnej: w dokumentacji wspomina się o kredycie na rozwój produkcji zgodnie z sekcją 45X oraz o sekcji 48D. Chodzi o to, że koszt budowy wynoszący 10,1 miliarda dolarów w dużej mierze opiera się na dotacjach publicznych, aby stać się opłacalny.
Obietnica Muska dotycząca 100 GW
Projekt Crystal Sun to siła produkcyjna stojąca za planami, o których Musk mówił przez cały rok. W dokumentacji przytaczane jest jego oświadczenie z Davos w styczniu: zespoły SpaceX i Tesla „pracują nad wytworzeniem 100 GW rocznie energii słonecznej w USA, energii słonecznej wyprodukowanej lokalnie”, a „prawdopodobnie zajmie nam to 3 lata lub coś w tym rodzaju”.
Śledzimy rozwój sytuacji. W marcu podobno Tesla prowadziła rozmowy w sprawie zakupu chińskiego sprzętu słonecznego o wartości 2,9 miliarda dolarów w celu wspierania swoich działań w USA.
Pogląd Electrek
Aby było jasno, Tesla prosi o ulgi podatkowe i zachowuje prawo do budowy w innym miejscu. Firmy składają takie wnioski, aby porównać różne jurysdykcje, a wiele z nich nigdy nie rozpoczyna budowy. Traktuj 10,1 miliarda dolarów oraz 9 712 miejsc pracy jako pozycję negocjacyjną, a nie zobowiązanie.
Z drugiej strony, Tesla już wcześniej obiecywała rozwój amerykańskiej produkcji paneli słonecznych na dużą skalę, ale nie udało jej się to. Fabryka SolarCity w Buffalo miała produkować 10 GW energii rocznie, lecz stała się jednym z najbardziej żenujących nieudanych projektów firmy. Produkt Solar Roof od lat funkcjonuje tylko w ograniczonym zakresie. Celów Tesla dotyczących energii słonecznej ma w zwyczaju ciągle zmieniać.
A mimo to, jeśli Tesla rzeczywiście zbuduje fabrykę o pełnej integracji – od surowca po gotowe moduły – na terytorium USA, będzie to naprawdę znaczące. To jedyna część obecnej historii Tesli, która jest zgodna z pierwotną misją firmy, zwłaszcza w momencie, gdy jej biznes samochodowy znajduje się w stagnacji. Energia jest jasnym punktem dla Tesli – prawdziwy krajowy łańcuch dostaw paneli słonecznych miałby duże znaczenie.