Tesco wypuszcza na drogi 2.000 elektrycznych furgonetek dostawczych.

Tesco wprowadziło do użytku 2000. elektrycznych furgonetek dla swojej usługi dostaw do domu. Dzięki temu brytyjska sieć supermarketów podwoiła liczbę swojej floty elektrycznej w czasie krótszym niż rok. Obecnie ponad 30 procent furgonetek jest napędzanych elektrycznie. Do końca 2030 roku flota ma zostać w pełni zelektryfikowana.

Zdjęcie: Tesco
Pierwsze elektryczne furgony ta sieć supermarketów wprowadziła w 2020 roku na terenie Londynu. Łącznie brytyjska flota dostaw do domów składa się z około 6.000 pojazdów – wynika to z najnowszego raportu o zrównoważonym rozwoju, w którym 1.249 pojazdów elektrycznych stanowiło 21 procent całej floty. Według własnych informacji, obecnie 2.000 czysto elektrycznych furgonów stanowi ponad 30 procent floty.
Pojazd z okazji tej rocznicy trafił do supermarketu Tesco w Hemsworth w West Yorkshire, który już używa sześciu furgonów do usług dostaw do domów. Tesco nie podaje, o który model chodzi. Na dołączonej fotografii widać jednak Maxus eDeliver 9 – pojazd, który odgrywa ważniejszą rolę w ofercie Tesco.
Z 720 na 2.000 pojazdów elektrycznych w ciągu 1,5 roku
Ostatnio tempo rozwoju znacznie się przyspieszyło. W marcu 2025 roku w użyciu było zaledwie 720 elektrycznych furgonetek. Tysiącą taką Tesco wprowadziło na początku października 2025 roku – trafiła ona do sklepu Cardiff Extra Store w Walii, który dzięki 20 pojazdom elektrycznym realizuje blisko 5.000 zamówień tygodniowo i był wtedy trzecim walijskim oddziałem posiadającym w pełni elektryczną flotę dostaw do domów.
Dla wiosny 2026 roku Tesco początkowo ogłosiło, że flota będzie składać się z 1.250 wyłącznie elektrycznych pojazdów transportowych. Ten pośredni cel został praktycznie dokładnie osiągnięty: w raporcie zrównoważonego rozwoju za rok obrotowy 2025/26 koncern podaje liczbę 1.249 elektrycznych furgonetek dostawczych w Wielkiej Brytanii, z których 547 trafiło tam nowo wyłącznie w minionym roku obrotowym. Od tego czasu liczba tych pojazdów wzrosła w ciągu zaledwie kilku miesięcy o kolejne około 750 sztuk, osiągając 2.000 jednostek.
Zamówiono około 750 pojazdów Maxus eDeliver 9
W tym okresie nastąpiło duże zamówienie u Harris Maxus UK: Tesco zamówiło jesienią 2025 roku dokładnie 750 pojazdów Maxus eDeliver 9 – co w tamtym czasie stanowiło największe pojedyncze zamówienie pojazdów elektrycznych dla tego importeru. Dostawy miały rozpocząć się w lutym 2026 roku.
Obliczeniowo ilość zamówionych pojazdów pokrywa się niemal dokładnie ze wzrostem liczby pojazdów elektrycznych z 1.249 do 2.000 sztuk. Z aktualnego komunikatu Tesco nie wynika jednak, czy te 750 furgonetek zostało już w pełni dostarczonych oraz jaki dokładnie udział mają one w nowych pojazdach.
W zeszłym roku podano, że przy konfiguracji ciężarówek 750 Maxus Tesco w modelu eDeliver 9 wybiera wersję z nadwoziem i kabiną oraz agregatami chłodniczymi marki Thermo King i GAH. Pojazdy te są wyposażone w silnik elektryczny o mocy 150 kW oraz baterię o pojemności 100 kWh. Maxus podaje, że zasięg wynosi do 352 kilometrów. Dzięki maksymalnej mocy ładowania 120 kW bateria jest naładowana do 80 procent w ciągu 45 minut. Dozwolona masa całkowita wynosi 4,25 tony, a ładowność do 1,9 tony.
Również 2000. elektryczna ciężarówka to model eDeliver 9 w tej konfiguracji. Możliwe, że ten egzemplarz pochodzi z dużego zamówienia. Tesco jednak tego nie potwierdziło.
Ciężarówki całkowicie elektryczne do końca 2030 roku
„Przybycie naszego 2000. elektrycznego pojazdu dostawczego do Hemsworth to kolejny ważny kamień milowy na naszej drodze do stworzenia w Wielkiej Brytanii do 2030 roku całkowicie elektrycznej floty pojazdów dostawczych” – mówi Nick Potter, dyrektor ds. dystrybucji transportowej w Tesco. Według firmy pełna elektryfikacja floty dostawczej oznaczałaby również usunięcie z brytyjskich dróg rocznie około 22 000 samochodów z silnikami spalinowymi.
Mimo znacznego przyspieszenia w ostatnim czasie sieć supermarketów nadal stoi przed większym wyzwaniem: w ciągu zaledwie czterech lat trzeba będzie przekształcić pozostałe, nieco ponad 70 procent floty.