Telo zwiększa maksymalną siłę holowania swojego małego elektrycznego ciężarówki do 8 000 funtów.


Telo zwiększa zdolność holowania swojej elektrycznej ciężarówki w rozmiarze Mini do 8 000 funtów, z wcześniej podawanych 6 600 funtów.
Firma twierdzi, że miesiące praktycznego używania do holowania przekonały ją, że mała ciężarówka MT1 może bezpiecznie ciągnąć większy ładunek niż można by się spodziewać po jej rozmiarze. Nowa wartość ta stawia pick-up o długości 152 cali mniej więcej na tym samym poziomie co podstawowy model Ford F-150.
Współzałożyciel i dyrektor techniczny Forest North ogłosił tę zmianę w filmie, przedstawiając ją w kontekście własnych potrzeb. „Na początku ustaliliśmy cel, że chcemy móc ciągnąć obciążenia o wadze ponad 6000 funtów. Osobiście posiadam przyczepę kempingową i chciałem mieć pewność, że będę mógł ją ciągnąć” – powiedział. „Teraz, gdy jesteśmy już dalej w rozwoju tego pojazdu, ciągnęliśmy już wiele różnych rzeczy. Rozumiemy zasady ciągnięcia oraz to, na co jest zdolny ten pojazd”.
MT1 jest mniej więcej tak mały, jak tylko może być nowoczesny pick-up. Ma 152 cale długości, co odpowiada rozmiarom elektrycznego Mini Coopera, a mimo to posiada podłogę o długości od 60 do 96 cali oraz miejsca dla pięciu osób. Napędzany jest systemem napędu na cztery koła z dwoma silnikami o mocy 500 koni mechanicznych, ze standardowym pakietem baterii o pojemności 77 kWh zapewniającym zasięg 260 mil lub pakietem długodystansowym o pojemności 106 kWh zapewniającym zasięg ponad 350 mil. Telo ustaliło początkową cenę na 41 520 dolarów, a pierwsze dostawy planowane są na koniec 2026 roku.
Dlaczego Telo uważa, że mały samochód ciężarowy może ciągnąć duże obciążenia
Argument Northa opiera się na zasadach fizyki, które faworyzują napęd elektryczny, gdy przy przyczepie znajduje się hak holowniczy.
Pierwszym aspektem jest hamowanie. Według niego ciężarówka elektryczna z napędem na cztery koła, która potrafi przekazywać dużą ilość mocy do silnika i z powrotem, może hamować regeneracyjnie na długich nachyleniach praktycznie bez ograniczeń, unikając przy tym przegrzewania hamulców. „To oznacza, że możemy hamować regeneracyjnie przez mile i mile w dół zbocza – nie musimy używać hamulców, a mimo to mamy pełną kontrolę nad pojazdem i przyczepą” – powiedział North.
Ciepło stanowi drugą połowę tego procesu. Ciężarówki do spalania wyrzucają większość swojej energii w postaci ciepła, a pod obciążeniem muszą pozbyć się jeszcze większej ilości energii, co jest dokładnie tym, z czym ma sobie poradzić standard holowania SAE J2807 poprzez testy takie jak jazda pod kątem 6% na odległość 11 mil. North twierdzi, że te obliczenia ledwo mają zastosowanie w pojazdach elektrycznych: „Dla nas to naprawdę niewiele zmienia w całej sytuacji. Mamy ogromny moment obrotowy i moc, a wszystko to działa natychmiastowo. Dzięki temu uruchomienie pojazdu na wzniesieniu jest bardzo proste.”
Następnie mamy pakowanie. Przyczepnik w modelu MT1 znajduje się blisko tylnej osi, co daje krótszy ramie dźwigni, dzięki czemu masa przyczepy nie podnosi przedniej części pojazdu w taki sam sposób jak to by się działo w przypadku dłuższego ciężarówki. I pomimo swoich rozmiarów, MT1 nie jest lekki – według Northa waży ponad 4 000 funtów – ma stalową ramę z poprzeczką łączącą przyczepnik z szkieletem pojazdu. Małe rozmiary, według niego, stanowią przewagę konstrukcyjną: ta sama wytrzymałość wymaga mniejszej masy niż w przypadku ciężarówki pełnej wielkości.
North był bezpośredni co do ograniczeń. Do długich tras „prawdopodobnie lepsza będzie na razie duża ciężarówka diesla”. MT1 nadaje się do krótszych tras, gdzie kompaktowa, łatwa do parkowania ciężarówka o dobrej zdolności holowania jest wygodniejsza niż pojazd pełnej wielkości.
Liczba 8 000 funtów otwiera nową klasę przyczep
Zwiększenie masy z 6 600 na 8 000 funtów nie jest przypadkowym skokiem. Ma na celu obsługę serii przyczep, które posiadają własne baterie i silniki.
Telo już pokazało to w lipcu, gdy MT1 ciągnął elektryczną przyczepę podróżną Pebble o masie 5 800 funtów, Flow. System aktywnego napędu „Easy Tow” przyczepy wykorzystuje jej własny układ napędowy i funkcję regeneracji energii, aby zmniejszyć efektywny ciężar ciągnionego pojazdu – dzięki temu ciężarówka wielkości Mini mogła bez problemów ciągnąć pełnowymiarową przyczepę kempingową. North twierdzi, że wiele z tych nowych przyczep napędzanych mieści się w przedziale 6 000–8 000 funtów, więc wyższa wartość pozwala MT1 stać się rzeczywistą opcją dla nich.
To właśnie ta sama zdolność prądowa sprawia, że historia o regeneracji energii wydaje się wiarygodna. Telo potwierdziło, że w czerwcu MT1 był w stanie przyjmować prąd o mocy 400 kW dzięki architekturze baterii składającej się z dwóch modułów o napięciu 800V/400V. Ciężarówka, która potrafi przyjąć tak dużą ilość mocy podczas ładowania, może również efektywnie wykorzystywać energię regenerowaną podczas zjazdów z wzniesień.
Jak 8 000 funtów porównuje się z innymi ciężarówkami
W porównaniu z pełnowymiarowymi elektrycznymi pick-upami, 8 000 funtów to wartość na niższym poziomie. Jednak kluczowe nie jest samo to число — ważna jest jego wartość w odniesieniu do rozmiaru ciężarówki.
Oto jak wygląda sytuacja z MT1:
Telo MT1 (długość: 152 cali): 8 000 funtów
Ford F-150 Lightning: 10 000 funtów
Tesla Cybertruck: 11 000 funtów
Rivian R1T: 11 000 funtów
GMC Hummer EV: 12 000 funtów
Chevy Silverado EV: 12 500 funtów
Jeśli chodzi o porównanie silników spalinowych, F-150 z 2025 roku może ciągnąć ładunek od około 8 400 funtów przy standardowym silniku V6 o pojemności 2,7 L aż do 13 500 funtów po zainstalowaniu wszystkich opcji. Dlatego mały samochód ciężarowy Telo może teraz ciągnąć mniej więcej tyle samo co podstawowa wersja F-150 o pełnych rozmiarach, przy tym jest o prawie cztery stopy krótszy i o tysiące funtów lżejszy. Żaden z pełnowymiarowych samochodów elektrycznych nie dorównuje MT1 ani pod względem rozmiarów, ani ceną początkową wynoszącą 41 520 dolarów.
Opinia Electrek
To imponujące i ekscytujące, ale nadal uważam, że warto zachować sceptycyzm.
Telo osiągnęło wiele przy bardzo małych zasobach. Firma pozyskała łącznie około 20 milionów dolarów – w tym środki z rundy Series A prowadzonej przez współzałożyciela Tesli, Marca Tarpenninga – i stara się przygotować produkcję oraz spełnić wymogi federalne. W branży, gdzie startupy regularnie wydają setki milionów, zanim stworzą choć jeden pojazd nadający się do sprzedaży, taka efektywność wykorzystania kapitału jest naprawdę godna uwagi. Fizyka holowania opisana przez Northa również istnieje w rzeczywistości. Natychmiastowy moment obrotowy oraz silna funkcja regeneracji sprawiają, że pojazdy elektryczne nadają się do holowania – choć tylko na krótsze odległości, w zależności od pojemności energii.
Ale Telo próbuje stworzyć swego rodzaju nożyczki szwajcarskie: ciężarówkę, która jest mała, ale może ciągnąć 8 000 funtów, ma moc 400 kW, pomieści pięć osób, posiada łóżko wielkości Hummera i jej cena początkowa wynosi 41 520 dolarów. Każda z tych cech sama w sobie jest imponująca. Połączenie ich wszystkich w jeden pojazd seryjny i zapewnienie spełnienia każdej z nich w sposób konsekwentny, gdy pojawią się pierwsze egzemplarze z linii produkcyjnej, to znacznie trudniejszy problem niż pokazanie tego na prototypie. Szczególnie wartości ciągnienia mają tendencję do bycia zaniżanymi, gdy w grę wchodzą zespoły zajmujące się odpowiedzialnością prawną i gwarancjami.
A wszystko to wciąż zależy od największego „jeśli” ze wszystkich: czy Telo rzeczywiście osiągnie produkcję seryjną. Prace nad prototypem są imponujące. Dostawy planowane są na koniec 2026 roku. Zobaczymy, czy ciężarówka seryjna będzie w stanie spełnić wszystko to, co obiecuje wersja przedseriowa.