← Powrót do aktualności
Inne

Statystyki FSD (Supervised) dla HOLANDII: 3,5x mniej kolizji niż sam człowiek, 14,9x mniej automatycznych hamowań awaryjnych

Statystyki FSD (Supervised) dla HOLANDII: 3,5x mniej kolizji niż sam człowiek, 14,9x mniej automatycznych hamowań awaryjnych

Tesla opublikowała statystyki FSD (Supervised) / (Nadzorowanej) Funkcji Pełnej Samodzielnej Jazdy po dwóch miesiącach w Holandii. Wygląda na to, że człowiek nadzorujący jazdę w trybie półautomatycznym sprawia, że prawdopodobieństwo udziału w zdarzeniu drogowym spada 3,5-krotnie, o ponad 70 procent. Ale gdy sprawdzimy drobny druczek, dowiemy się, że poza drogami szybkiego ruchu poziom bezpieczeństwa rośnie „tylko” 1,6-krotnie, o około 64 procent.

W trakcie jazd autostradowych z zapiętym FSD (Supervised) odnotowano zero zdarzeń drogowych na dystansie 16,6 miliona kilometrów. Poza autostradami, czyli także w miastach, zdarzenia były 3 na 7 milionów kilometrów. Użytkownicy FSD pokonali w sumie 23,6 miliona kilometrów, podczas gdy punktem odniesienia byli kierowcy Tesli, którzy w tym samym okresie przejechali 311,6 miliona kilometrów (źródło). Trudno powiedzieć, czy użytkownicy FSD jeździli tyle samo, co pozostali właściciele Tesli – jeżeli tak, to FSD (Supervised) albo zostało zakupione przez ok. 7,6 procent nabywców aut Elona Muska, albo też było ich [dwa razy?] więcej, ale FSD nadawało się do pokonania tylko połowy tras.

Pojedyncze procenty użytkowników w stosunku do wszystkich egzemplarzy aut, które trafiły na rynek, pasują do danych, które ujawniono dla Stanów Zjednoczonych. Słowem: statystycznie zaledwie jedna na kilkanaście osób chce być wożona przez technologię Tesli. To oczywiście może być też kwestia, kogo na to stać i kto chce zapłacić za tę funkcję.

FSD (Supervised) jeżdżące po Amsterdamie (c) Joel Eggimann / YouTube

FSD (Supervised) pozwala na zwiększenie bezpieczeństwa o co najmniej 3,4 raza na autostradzie i o 1,6 raza poza nią. I znowu interesujące statystyki: holenderscy kierowcy Tesli w badanym okresie uczestniczyli średnio w 1 kolizji na 1,4 miliona kilometrów (poza autostradami), podczas gdy z zapiętym FSD (Supervised) pilnowanym przez człowieka było to jedno zdarzenie na 2,3 miliona kilometrów. Ogólnie na wszystkich rodzajach dróg odnotowano 3,5 raza mniej kolizji. Pozostałe dane są mniej piorunujące.

Producent deklaruje, że hamowań awaryjnych było o niemal 15 razy mniej, ostrych przyspieszeń o niemal 9 razy mniej, ostrych hamowań o ponad 7 razy mniej a nagłych korekt toru jazdy 8 razy mniej. Drugi parametr to informacja, że automat jeździ delikatniej niż człowiek, trzeci i czwarty sugerują, o ile wyższy może być poziom uwagi komputera w stosunku do człowieka [kwestia pola widzenia i skupienia na danym obszarze? Pasowałoby – red.]. Najbardziej zaskakuje pierwsza liczba, jakby FSD (Supervised) było o niebo bardziej zachowawcze i nie pakowało się w sytuacje, które są potencjalnie ryzykowne.

Nota od redakcji Elektrowozu: system został dopuszczony w Estonii w oparciu o pozwolenie z Litwy, w Belgii zakończono etap 5 000 kilometrów testów. Przed polskim długim weekendem władze Flandrii (Belgia) deklarowały, że czekają na dokumentację od holenderskiego RDW. Wiadomo już było też, że homologacja w jednym z regionów kraju ma oznaczać automatyczne przyzwolenie na eksploatację systemu w całym państwie. Dania też właśnie wydała pozwolenie, możliwość pobrania pakietu ma się pojawić wkrótce.

S

FSD Supervised now approved in Denmark 🇩🇰

Rollout will begin soon pic.twitter.com/Xpxwcme10k

— Tesla Europe, Middle East & Africa (@teslaeurope) June 9, 2026

Ocena artykułu

Ocena Czytelników

[Suma: 6 głosów Średnia: 4.7]

Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: