Powrót do aktualności
Inne

Sono Motors ogłasza niewypłacalność.

Sono Motors ogłasza niewypłacalność.

Sono Motors GmbH zaprzestała działalności gospodarczej i rozpoczęła postępowanie upadłościowe od 31 lipca. To koniec dziesięcioletniej drogi firmy z Monachium, która kiedyś trafiła na pierwsze strony gazet na całym świecie dzięki swojemu samochodowi napędzanemu energią słoneczną – Sion. Teraz marka Sono Solar wraz ze wszystkimi prawami własności intelektualnej oraz urządzeniami elektronicznymi jest na sprzedaż.

W poniedziałek w Monachium ogłoszono upadłość Sono Motors poprzez krótkie oświadczenie. Firma zaprzestała działalności 31 lipca, a oficjalnie rozpoczęto postępowanie upadłościowe. W oświadczeniu podano, że firma prowadziła intensywne rozmowy z inwestorami „aż do samego końca”, ale żadne realistyczne rozwiązanie finansowe ostatecznie nie powstało. Pozostał jedynie komunikat o sprzedaży.

Dwaj dyrektorzy generalni, Denis Azhar i Jan Schiermeister, oferują teraz podstawowy pakiet rozwiązań technicznych kupującym w trzech wariantach: integrację słoneczną systemu Sion, elektronikę zasilającą wraz z kontrolerem ładowania słonecznego dla pojazdów oraz usługi danych solarnych. Pakiet ten obejmuje również komponenty sprzętowe oraz dokumentację techniczną. „Dziesięcioletnie doświadczenie w dziedzinie mobilności słonecznej jest naprawdę wyjątkowe” – powiedział Azhar.

Co dokładnie jest sprzedawane?

Istotą tego rozwiązania nie jest sam moduł słoneczny, lecz elektronika, która za nim stoi. Sterownik ładowania słonecznego równoważy silnie zmieniającą się napięcie modułów z napięciem systemu zasilania pojazdu, ciągle określając optymalny punkt pracy, w którym komórki dostarczają maksymalną ilość energii. Na dachu to zadanie jest do opanowania. Jednak w przypadku ciężarówki jadącej pod mostami, obok rzędów domów i przez aleje obsadzone drzewami, światło słoneczne i cień zmieniają się w ciągu zaledwie kilku milisekund. Częściowe zacienienie może znacznie obniżyć efektywność słabo zaprojektowanego systemu. Firma Sono Motors spędziła lata na próbach rozwiązania właśnie tego problemu.

Korzyść praktyczna polega mniej na napędzie, a bardziej na zasilaniu systemów pomocniczych. Jednostki chłodnicze, klimatyzacja nieruchoma oraz system zasilania w autobusach i pojazdach transportu chłodniczego działają nawet gdy pojazd jest nieruchomy. Dzięki częściowemu zasilaniu tych systemów energią słoneczną można zaoszczędzić paliwo diesla lub, w pojazdach elektrycznych, wydłużyć zasięg bez konieczności powiększania baterii. Według własnych informacji Sono Solar była pierwszą firmą w Niemczech, która otrzymała Ogólne Pozwolenie na Eksploatację na integrację technologii słonecznych w pojazdach komercyjnych. To zatwierdzenie stanowi część tego pakietu i prawdopodobnie jest dla kupującego cenniejsze niż jakikolwiek patent.

Koniec, który przygotowywano przez sześć miesięcy

Powód upadku Sono Motors sięga sześciu miesięcy temu. W marcu 2026 roku Sono Group N.V. ogłosiła wycofanie się z biznesu solarnego. Krok ten został sfinalizowany 4 maja: spółka zależna Sono Motors GmbH została przeniesiona na podmioty kontrolowane przez Azhara i Schiermeistera. Spółka macierzysta nie posiada już żadnych akcji i, zgodnie z własnymi oświadczeniami, nie ma żadnych dalszych obowiązków operacyjnych.

To, na czym obecnie skupia się Sono Group N.V., jest godne uwagi: spółka notowana na giełdzie funkcjonuje teraz jako firma zarządzająca aktywami, kupująca Bitcoin i dążąca do osiągania zysków poprzez handel opcjami. Zgodnie z oświadczeniem z 8 maja, środki uzyskane w rundzie finansowania w marcu zostały „bezpośrednio wykorzystane” na zakup Bitcoinów. Kapitał ten opisano jako fundusze, które w przeciwnym razie zostałyby „częściowo wchłonięte przez istniejące już operacje solarne”. Ta zmiana priorytetów nie mogłaby być wyrażona jaśniej. Dwaj dyrektorzy zarządzający przejęli zatem firmę bez wsparcia finansowego i mieli nieco ponad trzy miesiące na znalezienie nowego inwestora.

Dziesięć lat, dwie niewypłacalności

To już drugi upadek tej marki. Sono Motors została założona w 2016 roku z obietnicą stworzenia samochodu, który może się ładować w trakcie jazdy. Model Sion był finansowany wspólnie z funduszy ze skargi społecznej oraz depozytów od przyszłych klientów, z których większość później musiała stracić swoje pieniądze. W lutym 2023 roku program produkcji pojazdów został wstrzymany, a w maju do Sądu Rejonowego w Monachium złożono wniosek o procedurę ochronną. Około 300 z około 400 pracowników zostało zwolnionych, a wkrótce potem kolejne 48.

Gdy rozmowy z inwestorem utknęły na początku listopada 2023 roku, pozostali około 50 pracowników miało również otrzymać powiadomienia o zwolnieniu. Jednak pod koniec miesiąca nastąpiła zmiana sytuacji: podpisano umowy inwestycyjne z funduszem hedgingowym Yorkville z siedzibą w Nowym Jorku. Zwolnionym pracownikom zaoferowano ponowne zatrudnienie, co przyjęła większość z nich. Firma skierowała swoją uwagę na producentów pojazdów oraz floty. Założyciele, Jona Christians i Laurin Hahn, wycofali się, a kierownictwo przejęła nowa grupa menedżerska – w której znajdował się Schiermeister, który wtedy nadal pełnił funkcję kierownika ds. technologii.

Do sierpnia 2025 roku działały równolegle dwa procesy: firma zmieniła nazwę na Sono Solar, natomiast administrator upadłości licytował pozostałości programu pojazdów. Na sprzedaż wystawiono łącznie 267 lotów, w tym dziesięć prototypów Sion o cenie początkowej 600 euro, bez dokumentacji ani zatwierdzenia do ruchu na drogach.

Brak awarii technicznych

Ostatecznie nieudana próba nie była spowodowana technologią. Sono Motors wielokrotnie pokazało, że ogniwa słoneczne można bezproblemowo zintegrować z karoseriami i dachami pojazdów. Ponadto pozwolenie na eksploatację pojazdów komercyjnych stanowiło prawdziwą przewagę. Brakowało natomiast rynku rozwijającego się wystarczająco szybko. Operatorzy flot obliczają okresy zwrotu inwestycji, a rozwiązanie typu retrofit musi się zwrócić w ciągu kilku lat. Ponieważ ceny paliwa ledwo uzasadniają taką inwestycję, zastosowanie ogniw słonecznych w pojazdach pozostaje dodatkową korzyścią, a nie kluczowym atutem sprzedażowym. Lightyear poniosło porażkę z tego samego powodu, podczas gdy Aptera nadal realizuje swoje ambicje.

Ktokolwiek kupi pozostałości firmy, nabyje patenty, wyniki badań oraz zatwierdzenie, ale nie działający biznes. Zespół się rozpadł, a relacje z klientami najprawdopodobniej również ucierpiały. Pakiet ten jest zatem prawdopodobnie wartościowy jedynie dla dostawcy lub producenta, który już planuje integrację technologii słonecznych w pojazdy i chce zaoszczędzić lata czasu na rozwój.

„Naprawdę mamy nadzieję, że to wspólne dzieło znajdzie kontynuację na rynku poprzez przejęcie tej technologii. Nadal jesteśmy przekonani, że energia słoneczna będzie nieodłączną częścią pojazdów w przyszłości” – powiedział Jan Schiermeister na pożegnanie.

GMbatteryrangeEVelectric vehicle

Źródło: electrive