← Powrót do aktualności
Inne

Opór czy wytrych? Korea Południowa nie chce certyfikować FSD jako systemu nieautonomicznego (2. poziom), lecz jako półautonomiczny?

Opór czy wytrych? Korea Południowa nie chce certyfikować FSD jako systemu nieautonomicznego (2. poziom), lecz jako półautonomiczny?

Południowokoreańskie Ministerstwo Ziemi, Infrastruktury i Transportu przygotowuje nowelizację przepisów, które regulują stosowanie w samochodach zaawansowanych systemów wspomagania kierowcy (ADAS, tam: DCAS). Jednak FSD (Supervised) Tesli rzekomo zostało oficjalnie wykluczone z prac, ponieważ zakwalifikowano je jako mechanizm jazdy autonomicznej 3. poziomu (SAE Level 3), podczas gdy DCAS obejmują tylko mechanizmy jazdy nieautonomicznej, do 2. poziomu.

FSD (Supervised) kwalifikowane tak, jak się prezentuje, a nie tak, jak na papierze deklaruje producent?

Spis treści

FSD (Supervised) kwalifikowane tak, jak się prezentuje, a nie tak, jak na papierze deklaruje producent?

Wnioski

Decyzja ministerstwa, jeśli zyska potwierdzenie w faktach, miałaby niezwykle doniosłe skutki, dlatego część branży powątpiewa w tak precyzyjne wykluczenie. Chodzi o to, że systemy do 2. poziomu SAE włącznie to systemy nieautonomiczne, wymagające ciągłej obecności człowieka i trzymania rąk na kierownicy. Od poziomu 4. według SAE zaczyna się pełna autonomia. Wspomniany poziom 3. jest przejściowym, pozwalającym coś na kształt autonomii (półautonomia, autonomia warunkowa), gdy człowiek w pewnych okolicznościach może zdjąć ręce z kierownicy i przestać patrzeć na drogę.

W przypadku alertu ma przejąć kontrolowanie pojazdu w ciągu 10 sekund.

System 3. poziomu Hondy reklamowany był ze skupionym kierowcą. W przypadku BMW (ilustracja poniżej) człowiek mógł się rozproszyć oglądaniem filmu

FSD (Supervised) według opisu producenta jest systemem poziomu 2., potrzebuje stałego nadzoru, co odzwierciedlono w nazwie. Jednak na nagraniach promocyjnych Tesli kierowcy nie trzymają dłoni na kierownicy. Identyczną postawę przyjmują osoby testujące oprogramowanie na własną rękę. Patrząc przez pryzmat tego prostego gestu (Nadzorowane) FSD upodabnia się do systemów 3. poziomu podlegającym zupełnie innym przepisom, czyli wytycznym Europejskiej Komisji Gospodarczej przy ONZ (UNECE) lub lokalnym regulacjom i zezwoleniom.

Wnioski

Korea Południowa tym różni się od Unii Europejskiej, że nie przyjmuje z automatu wytycznych UNECE. Ale aktywnie uczestniczy w pracach nad nimi i sporą część regulacji akceptuje z dobrodziejstwem inwentarza. Imienne wykluczenie FSD (Supervised) z prac nad nowelizacją dałoby się interpretować na kilka sposobów: 1/ rządzący chcą ograniczyć ekspansję Tesli w Korei dla ochrony swojego przemysłu, bo ostatnio Model Y stał się tam najchętniej kupowanym samochodem w ogóle, a to nie udało się nigdy żadnemu pojazdowi spoza Korei (źródło).

Inna interpretacja mówi o urzędniczej decyzji o 2/ poprowadzeniu FSD (Supervised) osobną ścieżką, żeby możliwe było stworzenie pewnej bazy legislacyjnej (ang. framework) dla systemów jazdy pół- i autonomicznej. Niewykluczone, że powstałaby ona w oparciu o regulacje UNECE. Jeszcze inna opcja to po prostu 3/ odpowiedź na wniosek Tesli o warunkową homologację FSD (Supervised) na rynku – tutaj inicjatywa byłaby po stronie producenta, ale ministerstwo zobowiązane byłoby do zachowania tajemnicy.

Ocena artykułu

Ocena Czytelników

[Suma: 0 głosów Średnia: 0]

Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: