Szef Mercedesa twierdzi, że przemysł motoryzacyjny posunął się „za daleko”, usuwając przyciski.

Mercedes-Benz przyznał, że posunął się nieco za daleko, usuwając przyciski z wnętrza swoich pojazdów.
Dyrektor generalny firmy mówi, że w przyszłych modelach przywróci „rozsądne” przyciski.
A te ogromne ekrany o rozdzielczości 55 cali? One nie znikną.
W ostatnich latach pojawiły się dwa powiązane ze sobą trendy projektowe, które bardziej irytowały klientów niż cokolwiek innego: ogromne ekrany wielkości tabletu umieszczone w centrum deski rozdzielczej oraz usuwanie fizycznych przycisków.
Niemcy nie byli obcy temu trendowi. Marki zaczęły rywalizować, by umieścić największy ekran na desce rozdzielczej, jednocześnie integrując w nim funkcjonalne elementy sterowania. Mercedes-Benz mógł wygrać tę rywalizację pod względem samej wielkości ekranu, ale jego dyrektor generalny przyznaje również, że mogli posunąć się nieco „za daleko”. Nie jeśli chodzi o rozmiar ekranu, ale w kwestii usuwania fizycznych przycisków i zastępowania ich elementami sterowania na ekranie.

Zdjęcie: Patrick George
"Cała branża mogła posunąć się nieco za daleko" w kierunku cyfrowych sterowników, powiedział w wywiadzie dla AutoCar Ola Kallenius, prezes Mercedes-Benz.
Dodał, że Mercedes pracuje już nad dodaniem więcej przycisków. Nowy CLA ma fizyczny pokrętło głośności na kierownicy zamiast czujnika dotykowego. (Nie ma jednak możliwości przeskakiwania utworów za pomocą kierownicy – więcej na ten temat można przeczytać w recenzji Macka Hogana.)
"Czasami przejmujemy się zbytnio technologią i tworzymy ją dla samej technologii, mogąc trochę zapomnieć o kliencie," powiedział Kallenius. "Dlatego od teraz zobaczycie, jak ponownie wprowadzamy najrozsądniejsze przyciski."
To zdanie podzielają liczni producenci samochodów. Volkswagen, Hyundai i Porsche coraz częściej rezygnują z ekranów na rzecz bardziej manualnych sterowników. Scout Motors buduje całą markę wokół retro stylu, a także bogatej oferty przyjemnych w użyciu przycisków i przełączników.

Mercedes-Benz GLA z 2028 roku wyposażony jest w mnóstwo ekranów.
Zdjęcie: Mercedes-Benz
Rzecznicy bezpieczeństwa również popierają tę tendencję, a programy testowe takie jak europejski New Car Assessment Program (NCAP) karzą producentów samochodów za rezygnację z określonych fizycznych elementów sterujących. Teraz Niemcy obiecują przywrócenie przynajmniej niektórych pokręteł, dźwigni i wskaźników.
Co o tym myślisz?
To nie oznacza, że wszystko wraca do wyglądu wrażliwego interfejsu z czasów W123. Zgodnie z tym, co powiedział Kallenius, nie wszystkie przyciski wracają (tylko te „rozsądne”). Zaznaczył również, że Mercedes nadal pracuje nad udoskonaleniem swoich systemów sterowania głosem, co jest kierunkiem, na którym koncentrują się obecnie wielu producentów samochodów, takich jak Tesla i Rivian.
Oczywiście, interfejs Tesla o minimalistycznym wyglądzie – albo 55-calowy hyperscreen Mercedesa-Benz – mają futurystyczny charakter, który sprawia, że siedzenie za kierownicą przypomina wsiadanie na statek kosmiczny. Jednak za każdym razem, gdy bawi się się w menu, próbując znaleźć ustawienie, które wcześniej można było zmienić za pomocą fizycznego przełącznika, zaczyna się zastanawiać, czy taki wygląd naprawdę jest warte takiego doświadczenia. Wydaje się, że coraz więcej firm samochodowych zastanawia się nad tym samym.
Źródło: InsideEVs