Mahle dodaje silnik cieplny do ciężarówek elektrycznych, aby zwiększyć zasięg do ponad 800 km.


Mahle przyspiesza rozwój swojego rozwiązania zwiększającego zasięg pojazdów ciężarowych elektrycznych. Firma ta współpracuje obecnie z kilkoma producentami pojazdów przemysłowych nad wstępnymi prototypami. Jej system obiecuje zasięg ponad 800 km.
Aby zelektryfikować transport drogowy dalekiego zasięgu, coraz większe baterie nie są jedynym rozwiązaniem. Mahle proponuje alternatywne podejście, polegające na zachowaniu napędu elektrycznego w połączeniu z małym silnikiem spalinowym, który ma za zadanie wytwarzać energię elektryczną, gdy bateria zaczyna tracić moc.
Poznaj także
Nowy pojazd elektryczny BYD zyskuje aż 400 km zasięgu w zaledwie 20 minut
800 km zasięgu przy mniejszym akumulatorze
Prezentowany latem 2026 roku rozszerzacz zasięgu firmy Mahle wchodzi teraz w nową fazę. Podczas targów IAA Transportation w Hanowerze producent poinformował o rozpoczęciu kilku projektów we współpracy z producentami samochodów. W toku jest opracowywanie prototypów, które mają trafić na drogi w celu przeprowadzenia testów w rzeczywistych warunkach.
Firma Mahle na razie nie ujawnia ani nazw swoich partnerów, ani harmonogramu ewentualnej produkcji seryjnej. Zasada techniczna jest jednak znana, ponieważ stosowana jest również w motoryzacji. Generator wysokiego napięcia o mocy 110 kW, zdolny do osiągnięcia 130 kW w momencie szczytowym, jest połączony z silnikiem termicznym. Kompleks ten obejmuje system zarządzania temperaturą, zbiorniki paliwa i AdBlue oraz system oczyszczania spalin.
To rozwiązanie zastępuje część baterii. Według Mahle można w ten sposób usunąć jedną trzecią jej pojemności. Mimo dodania silnika cieplnego całkowita masa ciężarówki zmniejsza się o 600 kg. Producent deklaruje zasięg około 400 km dzięki baterii, do którego dodaje się kolejne 400 km zapewniane przez przedłużacz, co daje łącznie ponad 800 km.
Odpowiedź na brak stacji ładowania dla ciężarówek
Zaletą tej architektury jest przede wszystkim zmniejszenie zależności od infrastruktury szybkiego ładowania. Rozwiązanie to pozostaje jednak zależne od paliwa i wytwarza emisje podczas pracy przedłużacza. Dlatego testy muszą określić, czy taki kompromis jest rzeczywiście opłacalny pod względem kosztów, zużycia i redukcji emisji w porównaniu z ciężarówką elektryczną wyposażoną w większą baterię.
Poznaj także
Tesla Semi w końcu trafia do Europy: oto jej zasięg i szybkość ładowania!
Mahle korzysta również z targów IAA Transportation w Hanowerze, aby zaprezentować silnik elektryczny o mocy 370 kW, który nie zawiera magnesów trwałych, a więc też rzadkich ziem.