Myślenie magiczne a współczesne społeczeństwo

Podziel się z CleanTechnica swoim wsparciem poprzez subskrypcję na Substacku, Patreonie lub Stripe. Pomóż nam tworzyć wysokiej jakości, oryginalne treści, które publikujemy co tydzień, mimo wyzwań stawianych przez sztuczną inteligencję do pozyskiwania treści, antyspołeczne media, inflację oraz inne przeszkody.
W ostatnim tygodniu zainteresowałem się sztuczną inteligencją, co oznacza pisanie o bańce związanej z AI, która się tworzy – patrz tutaj, tutaj, tutaj i tutaj – a także o poważnych zagrożeniach związanych z AI oraz ciekawym pomysle zastąpienia prezesów firm sztuczną inteligencją. Ale faktem jest to, że ogromna liczba ludzi dosłownie wierzy w te hity. Ile pieniędzy zainwestowano w AI przez inwestorów detalicznych, instytucjonalnych, fundusze venture capital oraz kierowników korporacji? Ile osób dało się nabrać na ideę, że 1) mogą stać się miliarderami, wchodząc teraz do bańki związanej z AI, oraz 2) za dekadę pieniądze nie będą już potrzebne, ponieważ dzięki robotom i AI robiącym wszystko za nas żyjemy w epoce obfitości?
Gdy coraz bardziej angażowałem się w dyskusje na temat bańki sztucznej inteligencji, która się tworzyła, coraz bardziej byłem pod wrażeniem i zdumiony tym, co się dzieje. Zacząłem zastanawiać się, jak skłonni jesteśmy do „magicznego myślenia” i absurdalnych fantazji. Przyszło mi do głowy kilka rzeczy.
Pomyślałem o teoriach spiskowych. Jedną z rzeczy, które najbardziej uderzyły mnie w ciągu 17 lat pracy nad tematyką klimatu i technologii czystej, jest to, jak bardzo ludzie skłonni są wierzyć w teorie spiskowe. Dobrze pamiętam moment, gdy po raz pierwszy to zauważyłem – kiedy zacząłem dostrzegać, jak chętnie ludzie czytają i rozpowszechniają absurdalne teorie spiskowe. Z jakiegoś powodu – a naprawdę nie potrafię tego wyjaśnić – duża część ludzkości jest niezwykle chętna do wierzenia w szalone, nierzeczywiste teorie spiskowe. Co gorsza, wielu z tych ludzi nie chce przyjąć podstawowych faktów i prawd. Nie chodzi o to, że są naiwni i wierzą we wszystko bez krytyki. Mają skłonność do wierzenia w absurdalne rzeczy oraz do sceptycyzmu wobec tego, co jest naprawdę podstawowe, proste i istotne. Dlaczego? Nie wiem. Czy dlatego, że to bardziej interesujące i ekscytujące? I to jest dla ludzi najważniejsze?
Bitcoin. Przykro, ale niektórym się to może nie spodobać, ale również przyszedł mi do głowy Bitcoin. Tak, obecnie jest w stanie przynieść ogromny majątek (lub mniejszy – widzę, że w ciągu ostatniego roku spadł o 44%), ale nadal jest to jedynie waluta fikcyjna. Nigdy nie zastąpi prawdziwych pieniędzy. Ludzie nie używają go jak zwykłej waluty. W istocie chodzi tu tylko o spekulacje i inwestycje. Jego wartość rośnie jednak wyłącznie dzięki przekonaniu, że tak powinno być. Jeśli ludzie przestaną wierzyć, że ma wartość, jej cena spadnie. Nie ma żadnej wartości wewnętrznej. Jest bardzo podobny do NFT-ów, z tą różnicą, że jego historia była pociągająca dla wielu osób, które zainwestowały w niego znacznie więcej pieniędzy.
Sztuczna inteligencja jest rzeczywiście przydatna i istnieje naprawdę. Wykonuje różne zadania, bardzo użyteczne, i może pomagać ludziom w najróżniejszych dziedzinach. Jednak w żaden sposób nie jest doskonała – nie może zastąpić wielu czynności, tworzy iluzje, trzeba sprawdzać, czy nie popełniła błędów, i, przykro mi to mówić, nie zastępuje branż po branżach ludzkich pracowników. Pomysł, że stworzy erę obfitości i utopii, to czysta fantazja, podobna do niektórych bardziej ekscentrycznych teorii spiskowych. Ponadto, jak już wspominałem, ogromna ilość pieniędzy inwestowana w sztuczną inteligencję bez wyraźnej drogi do pozytywnego zwrotu z tej inwestycji to w gruncie rzeczy ten sam rodzaj fantazji i magicznego myślenia.
Dokąd to wszystko zmierza?
Cóż, zobaczymy….
Zdjęcie: Gerd Altmann z Pixabay
Źródło: CleanTechnica