Mniejszy SUV Cosmos firmy Lucid, planowany na 2026 rok, został przełożony na rok 2027.


Pojazd typu SUV „średniej wielkości” Cosmos od Lucid, który miało zostać wprowadzony później w tym roku, teraz nie trafi na rynek przynajmniej do 2027 roku.
Dziś Lucid opublikowało raport z wynikami za drugi kwartał, w którym podało straty większe niż oczekiwano oraz nieco niższe przychody. Firma odmówiła aktualizacji swoich prognoz na rok 2026, a nowy prezes ogłosił „przegląd operacyjny” w celu poprawy sytuacji finansowej przedsiębiorstwa.
Lucid twierdzi, że zidentyfikowało 1,4 miliarda dolarów potencjału poprawy przepływów pieniężnych w pozostałej części tego roku (w tym poprzez ograniczenie wydatków kapitałowych i zapasów pojazdów) i uważa, że nowa struktura organizacyjna wdrożona wraz z zmianami na najwyższych stanowiskach w zeszłym miesiącu pomoże mu w przyszłości.
Wygląda jednak na to, że część tego „przeglądu operacyjnego” będzie związana z Lucid Cosmos – nadchodzącym SUV-em średniej wielkości, który planowano do wprowadzenia w drugiej połowie tego roku, ale o którym do tej pory mamy niewiele informacji.
Wielu wątpiło, że model, przedstawiony wcześniej w tym roku jedynie w formie sylwetki, trafi na rynek zaledwie za kilka miesięcy – szczególnie biorąc pod uwagę, że Lucid dostarcza znaczną liczbę swoich SUV-ów Gravity dopiero od około roku (kilka sztuk trafiło na rynek pod koniec 2024 roku, ale miesięczne dostawy osiągnęły poziom trzech cyfr dopiero w zeszłym wrześniu).
Nie zamierzamy powtórzyć błędu z przeszłości, gdy doskonałe samochody zostały skażone przez wprowadzenie ich na rynek przed pełną gotowością. Myślę, że to będzie rok ’27… najprawdopodobniej druga połowa ’27.
Zatem wygląda na to, że minie co najmniej rok, a może nawet trochę więcej, zanim ktoś będzie mógł mieć ten samochód w swoich rękach.
Nawet przy takim harmonogramie prezes pozostawił pewną swobodę manewru. Uważa, że to będzie 2027… więc może być później. Może też dojść do sytuacji, w której Lucid wprowadzi na rynek kilka samochodów, a dopiero po kilku miesiącach zacznie je wysyłać, tak jak to było w przypadku modelu Gravity.
To z pewnością wydaje się bardziej realistycznym harmonogramem, ponieważ Lucid potrzebował kilku lat, aby przejść od nawet publicznie przedstawianych koncepcji do produkcji swojego pierwszego pojazdu, a harmonogram w przypadku modelu Gravity nie był o wiele krótszy. Dlatego sama sugestia, że Cosmos mógłby przejść od koncepcji do sprzedaży publicznej w ciągu tego samego roku kalendarzowego, była od początku wątpliwa.
Następnie jest kwestia kondycji finansowej firmy Lucid.
Ostatnio krążą plotki o nadchodzącej bankructwie Lucid, na które firma musiała podjąć rzadki krok i publicznie skomentować je, stwierdzając, że są one nieprawdziwe. Firma ponownie potwierdziła to dziś w raporcie finansowym za II kwartał, że ma wystarczającą płynność, aby funkcjonować aż do 2027 roku (a zawsze jest jeszcze wsparcie ze strony Arabii Saudyjskiej, które pojawia się w momencie, gdy Lucid potrzebuje pomocy).
Mimo że podkreśla się, iż firma ma dobrą sytuację finansową, to nie jest właściwy moment na pośpiech przy wprowadzaniu nowego modelu. Z jednej strony trzeba tworzyć samochody, które przyniosą zyski, ale z drugiej strony, jeśli wyda się kiepski samochód przed jego gotowością, sprawy mogą nie potoczyć się pomyślnie.
Dlatego, oprócz reorganizacji działalności, wydaje się to nie tylko oczekiwanym, ale także mądrym rozwiązaniem. Jeśli firma zdoła uporządkować swoje sprawy, uda jej się stworzyć lepszy samochód niż w przypadku pośpiechu. Niestety, wszyscy będą musieli poczekać trochę dłużej, ale skoro i tak prawie nic o tym samochodzie nie wiemy, jesteśmy pewni, że poradzą sobie z krótszym lub dłuższym oczekiwaniem.