← Powrót do aktualności
Technologia

Kia PV5 dostępna w wersji 7-miejscowej, dla dużych rodzin. Od 193 900 zł w wersji Business z baterią ~74 (71,2) kWh

Kia PV5 dostępna w wersji 7-miejscowej, dla dużych rodzin. Od 193 900 zł w wersji Business z baterią ~74 (71,2) kWh

Kia opublikowała cennik Kii PV5, osobowego minivana, który w roczniku modelowym 2027 sprzedawany jest wyłącznie w wariancie 7-osobowym. Samochód kosztuje od 193 900 złotych w podstawowej wersji Business do 214 600 złotych w wariancie Pro Plus. Jeśli ktoś nie potrzebuje samochodu dla 6-7 osób, może kupić model 5-miejscowy z wyprzedaży rocznika modelowego 2026, które nawet z dobrym wyposażeniem oferowane są w cenach około 165 000 do 170 000 złotych.

Nowa Kia PV5 7 miejsc. Przestronne auto osobowe w niemal kompaktowych rozmiarach, które przyciąga wzrok

Spis treści

Nowa Kia PV5 7 miejsc. Przestronne auto osobowe w niemal kompaktowych rozmiarach, które przyciąga wzrok

Kia PV5 7 miejsc, ceny i wyposażenie

Zacznijmy od ważnego zastrzeżenia: Kia PV5 jest samochodem dostawczym, którzy przygotowano też w wersji osobowej. Głównego odbiorcę tego modelu – firmy potrzebujące aut dostawczych – widać na każdym kroku, we wnętrzu mnóstwo jest twardych plastików, ale też praktycznych schowków. PV5 kompensuje to niską ceną, szczególnie podczas wyprzedaży, na szczęście napęd elektryczny sprawia, że we wnętrzu nie dudni jak spalinowym samochodzie dostawczym, który przeszedł identyczną konwersję (np. VW Transporter).

Jeśli ktoś potrzebuje modelu, w którym komfort ludzi-pasażerów stał wyżej na liście priorytetów, zainteresuje się droższym VW ID. Buzzem. A jeżeli ktoś chce mieć model zaprojektowany od podstaw wyłącznie jako wersję osobową, zacznie przegląd rynku od Xpenga X9. Lub spalinowego Lexusa LM, który jest… dwa razy droższy od Xpenga.

Xp[eng X9. Zaczyna się powyżej 300 000 złotych, ale zaprojektowano go jako auto przede wszystkim osobowe

Gigantyczną zaletą Kii PV5 jest przemyślana architektura (E-GMP.S), która sprawia, że siedem miejsc w kabinie i jakąś przestrzeń bagażową udało się zmieścić w nadwoziu o długości 4,695 metra przy rozstawie osi wynoszącym 2,995 metra. Innymi słowy: PV5 jest o niemal 10 centymetrów krótsza niż Tesla Model Y, ma trzy rzędy siedzeń i jeszcze 350 litrów bagażnika za nimi. Więcej będzie miała nadchodząca Kia PV7.

Najlepsze jest to, że dzięki płaskiej podłodze co najmniej jeden bagaż można ulokować na przykład między kierowcą i pasażerem z przodu – w naszym przypadku (PV5, 5 miejsc) był to zaimprowizowany transporter wykonany ze sporego pudła dla tego uratowanego przypadkiem nieboraka:

Nieborak. Zdjęcia i wizualizacje przedstawiają wariant 5-miejscowy. Układ wnętrza wersji 7-osobowej pokazany jest tylko w cenniku

W wersji 5-miejscowej w drugim rzędzie siedzeń jest tyle miejsca, że dałoby się tam zagrać w piłkę. Z układu szyn montażowych wnioskujemy, że edycja 7-miejscowa to nieco mniej przestrzeni na nogi dla pasażerów drugiego rzędu, żeby ci w trzecim rzędzie też mogli tam wygodnie zasiąść

Kia PV5 7 miejsc, ceny i wyposażenie

Samochód oferowany jest z dwiema pojemnościami baterii, ~54 (51,5) i ~74 (71,2) kWh. Ta druga ma ma 397 jednostek WLTP zasięgu i z naszych doświadczeń wynika, że przy jeździe w dużej mierze drogami ekspresowymi, będzie to wartość bliska realnej. My pokonaliśmy trasę spod Żnina do Warszawy bez postoju na ładowanie, przed startem jeszcze trochę kręciliśmy się po okolicy plus nadrobiliśmy drogi, bo pojawiła się konieczność zorganizowania krótkiej przerwy. Dodatkowi pasażerowie, jeśli nawet, to obniżą realny zasięg tylko minimalnie.

Edycja 7-miejscowa ma układ siedzeń 2+2+3, więc najwygodniej będzie tam 6 osobom. W ramach edycji wyposażenia Business dostajemy w standardzie m.in. isofiksy w 2. i 3. rzędzie, LED-owe światła (oprócz kierunkowskazów), tylne i przednie czujniki parkowania plus kamerę cofania, wspomniany szereg schowków (za kierownicą, na środku itd.), adaptacyjny tempomat, jednostrefową klimatyzację, przesuwne boczne drzwi, oprogramowanie oparte na systemie Android Automotive (namiastka Pleos), podgrzewanie baterii przed ładowaniem czy pompę ciepła.

Światła mijania i drogowe są takie sobie. Świecą, oświetlają, jednak daleko im do reflektorów matrycowych adaptacyjnych

Sensowniejszym zakupem wydaje się wersja Pro (od 200 100 zł), bo przychodzi dodatkowo m.in. z podgrzewaną kierownicą i fotelami, również w trzecim rzędzie, odsuwanymi okienkami w bocznych drzwiach, indukcyjną ładowarką telefonu, drzwiami bocznymi sterowanymi elektrycznie czy oddawaniem energii zewnętrznym urządzeniom (V2L/V2D). Wszystkie warianty wykorzystują architekturę 400 V i potrzebują około 30 minut do naładowania baterii do 80 procent, co może być największym blokerem zakupowym oprócz pojemności bagażnika przy trzech rzędach siedzeń.

Nota od redakcji Elektrowozu: nieco nas zdziwiło, że samochód przyciąga tyle spojrzeń. Dopiero na parkingu widać, że to może być kwestia wyglądu-zupełnie-innego-niż-wszystko i dobrze zamaskowanych reflektorów.

Ocena artykułu

Ocena Czytelników

[Suma: 5 głosów Średnia: 5]

Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: