Juiced Scrambler: Test najlepszego motocyklowego e-roweru o doskonałym stosunku ceny do jakości


Juiced Bikes to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w historii rowerów elektrycznych w Ameryce Północnej. Na długo przed tym, zanim klasy rowerów elektrycznych i ograniczenia prędkości stały się powszechne, firma zbudowała lojalną bazę klientów dzięki potężnym rowerom, które zacierały granicę pomiędzy rowerami a mopedami. Jednak po upadku marki w 2024 roku wielu uważało, że Juiced skończy jako zwykła nostalgiczna anegdota.
Teraz marka wróciła pod nowym właścicielem, a po spędzeniu kilku dni jazdy nowym Juiced Scramblerem u boku odważnego nowego lidera firmy, Austina Gomesa, doszedłem do wniosku, że firma stara się teraz przekroczyć ramy prób przywrócenia przeszłości. Zamiast tego dąży do ponownego zdefiniowania tego, czym może być legalny rower elektryczny w stylu mopeda, gotowy do jazdy po ulicach.
Scrambler to także pierwszy rzeczywisty spojrzenie na to, czym ma być nowy Juiced. A jeśli ten motocykl jest jakimś wskaźnikiem, to nowy rozdział marki zaczyna się bardzo dobrze.
W odróżnieniu od wielu e-motocykli w stylu mopedów, które wyglądają, jakby zostały złożone z części dostępnych na rynku, Scrambler został zaprojektowany od podstaw. Prawie wszystko w tym motocyklu jest dostosowane indywidualnie – od ramy i osłon akumulatora po siedzenie, kierownicę, a nawet ustawienia zawieszenia.
To zwrócenie uwagi na szczegóły było jedną z pierwszych rzeczy, na które zwrócił uwagę Austin podczas naszej wspólnej jazdy. Obejrzyj mój film poniżej, aby zobaczyć naszą jazdę oraz rozmowy na temat e-motocykla, na który cała branża czekała.
Wyjaśnił, że gdy Lectric przejęło Juiced, celem nie było po prostu odtworzenie starych motocykli.
„Chcieliśmy zachować ducha Juiced – roweru o wysokich osiągach” – powiedział mi Austin. „Ale teraz obowiązują surowsze przepisy dotyczące rowerów elektrycznych, więc postanowiliśmy stworzyć coś, co mieści się w klasach 1, 2 i 3, a jednocześnie sprawia przyjemność podczas jazdy.”
To ważna różnica, ponieważ oryginalny Juiced stał się sławny w erze, gdy przepisy dotyczące rowerów elektrycznych były znacznie mniej precyzyjne. Dziś wiele marek nadal przekracza legalne granice, sprzedając produkty, które technicznie są motocyklami elektrycznymi, ale promując je jako rowery.
Juiced obiera przeciwny kurs.

Nowy Scrambler został zaprojektowany tak, aby osiągnąć legalne limity wydajności, nie przekraczając ich. Silnik umieszczony w tylnym hubie o mocy 750 W dostarcza znacznie większą moc w momencie szczytowym – nie wspominając już o ogromnym momentzie obrotowym, który pozostaje nieregulowany – co zapewnia silne przyspieszenie przy jednoczesnym spełnianiu wymogów dla e-roweru klasy 2 lub 3 w zależności od konfiguracji. Podczas jazdy rower nigdy nie wydawał się mieć problemów z mocą. Silnie rusza z miejsca, pewnie pokonuje wzniesienia i ma wystarczający moment obrotowy, by jazda po mieście była naprawdę przyjemna.
Równie ważne jest to, że nie sprawia wrażenia ciężkiego roweru próbującego naśladować motocykl. Nadal wydaje się rowerem, który można wygodnie pedałować.
I to nie było przypadkiem.
Doświadczenie Gomesa jako zawodowego kolarza oraz doświadczonego jeźdźca motocykli off-road wpłynęło na niemal każdy aspekt ergonomii tego motocykla. Opisał, jak wszystko – od wysokości piasty przedniej po kształt siedzenia i pozycję kierownicy – zostało dobrane tak, aby zapewnić naturalną pozycję jazdy zarówno podczas jazdy po asfalcie, jak i na nierównej terenie.
To zwrócenie uwagi na geometrię jest od razu widoczne po rozpoczęciu jazdy.

Scrambler dostępny jest zarówno w wersji hardtail, jak i z pełnym zawieszeniem, a chociaż spędziłem czas na obu wersjach, to bardziej przyciągała mnie ta z pełnym zawieszeniem. Tylne zawieszenie całkowicie zmienia charakter roweru, sprawiając, że jest znacznie bardziej stabilny na nierównych drogach, żwirowych ścieżkach i trudnych szlakach, a jednocześnie nadal daje poczucie pewności jazdy po asfalcie. Mimo to na wersji hardtail nadal często uderzałem o chodniki dzięki tym szerokim oponom.
Zgodnie z Gomesem, Juiced najpierw zaprojektował platformę z pełnym zawieszeniem, skupiając się przede wszystkim na kinematyce zawieszenia i prowadzeniu roweru, zanim przenieśli tę konstrukcję na wersję hardtail. To jest odwrotnie do tego, jak wiele producentów podchodzi do rowerów budżetowych, i to pomaga wyjaśnić, dlaczego obie wersje wydają się niezwykle zrównoważone.
Długi siedzenie na ławce umożliwia jeźdźcom naturalne przenoszenie ciężaru ciała, podobnie jak w motocyklu off-roadowym, a w razie potrzeby jest wystarczająco dużo miejsca dla dwóch jeźdźców. W połączeniu z pozycją piasty napędowej sprzyjającą prawidłowemu pedałowaniu, rower unika jednej z największych wad wielu elektrycznych rowerów w stylu motocyklowym – nieprzyjemnej ergonomii pedałowania.
Oczywiście pedałowanie nie jest tak przyjemne jak w moich elektrycznych rowerach do dojazdów o wadze 35 funtów, ale jest zaskakująco zbliżone do tego, co mogłbym robić przez dłuższy czas bez odczuwania dyskomfortu spowodowanego ciasnotą.

Należy również wspomnieć o sile hamowania.
Juiced wyposażył Scramblera w hydrauliczne hamulce tarczowe Tektro Talon P4 z czterema tłokami, które zapewniają doskonałe osiągi hamowania dla ciężkiego motocykla w tej klasie. W połączeniu z dostosowaną pod kątem użycia amortyzacją, ogólna jakość jazdy wydaje się znacznie lepsza niż u wielu konkurentów o podobnej cenie.
Bезpieczeństwo było kolejnym kluczowym elementem podczas rozwoju.
Oprócz systemów elektrycznych certyfikowanych przez UL oraz rygorystycznych testów ramy, Juiced wprowadziło również funkcje kontroli rodzicielskiej pod nazwą Speed Lock. Gomes wyjaśnił, że umożliwiają one nowym jeźdźcom – a raczej rodzicom kupującym rowery dla młodszych członków rodziny – stopniowe wprowadzanie wyższych osiągów, zamiast natychmiast odblokowywania pełnych możliwości roweru. Prędkość można zablokować za pomocą kodu PIN, tak aby rower był ograniczony do zaledwie 10 mph (16 km/h), a następnie stopniowo rozbrajany, gdy rodzice uznają, że młodszy jeździec jest gotowy.
To przemyślana funkcja, która jest zgodna z szerszą filozofią Juiced polegającą na tworzeniu rowerów, które maksymalizują prawnie dozwolone osiągi bez rezygnacji z odpowiedzialności.

Prawdopodobnie największym zaskoczeniem jest cena.
Wersja Scramblera z sztywnym zawieszeniem kosztuje od 1 699 dolarów, natomiast wersja z pełnym zawieszeniem – 1 899 dolarów. Biorąc pod uwagę stopień dostosowania konstrukcji, wybór komponentów oraz jakość jazdy, te ceny wydają się zaskakująco konkurencyjne na dzisiejszym rynku, szczególnie w porównaniu z wieloma rowerami opartymi na powszechnych ramach i częściach z katalogu. Mimo znacznie lepszych komponentów, te rowery dorównują lub nawet przewyższają wszystkich głównych konkurentów.
To indywidualne opracowanie jest również czymś, z czego Gomes jest szczególnie dumny.
Po kilku dniach jazdy Scramblerem trudno się z tym nie zgodzić.
Podsumowanie
Ożywienie nieudanej marki rowerów elektrycznych jest zapewne trudniejsze niż stworzenie nowej. Juiced musi nie tylko przekonać nowych klientów, że nowe kierownictwo poradzi sobie z tym zadaniem, ale także odzyskać użytkowników, którzy zostali skrzywdzeni przez firmę w jej ostatnich latach.
Na szczęście zespół odpowiedzialny za ożywienie marki wydaje się mieć unikalne kwalifikacje do tego zadania. Lectric udowodnił, że potrafi budować udane przedsięwzięcia w branży rowerów elektrycznych, natomiast Austin Gomes wnosi rzeczywiste doświadczenie w roweroznawstwie i sportach motorowych, co jest widoczne we wszystkich elementach projektu Scramblera.
Rezultatem jest jeden z najstaranniej zaprojektowanych rowerów elektrycznych w stylu mopeda w tym przedziale cenowym, jakie kiedykolwiek jeździłem. Ma unikalny wygląd, doskonale się prowadzi, oferuje imponujące osiągi dopuszczalne na drogach publicznych i unika wielu kompromisów ergonomicznych typowych dla tej kategorii.
Jeśli model Scrambler jest jakimś wskaźnikiem kierunku, w którym zmierza nowy model Juiced, to nie jest to zwykły początek historii powrotu na scenę. Uważam, że może to być początek jednego z najciekawszych drugich aktów, jakie widzieliśmy w branży rowerów elektrycznych.
Źródło: Electrek