Oficjalnie: Armia USA angażuje się w rozwój czołgów elektrycznych

Podziel się z CleanTechnica swoim wsparciem poprzez subskrypcję na Substacku, Patreonie lub Stripe. Pomóż nam tworzyć wysokiej jakości, oryginalne treści, które publikujemy co tydzień, mimo wyzwań stawianych przez sztuczną inteligencję służącą do wykradania treści, antyspołeczne media, inflację i inne przeszkody.
Armia Stanów Zjednoczonych od lat ostrożnie eksperymentuje z elektryfikacją pojazdów, biorąc pod uwagę między innymi kwestie bezpieczeństwa baterii w strefach aktywnych działań wojennych. Teraz, gdy pojazdy elektryczne zaczynają konkurować z pojazdami bez kierowcy i robotyką autonomiczną, kwestia bezpieczeństwa baterii została odsunięta na dalszy plan, a Armia ponownie próbuje wejść w ten obszar, przynajmniej jeśli chodzi o pojazdy hybrydowo-elektryczne.
Armia Stanów Zjednoczonych w końcu traktuje pojazdy elektryczne poważnie
Dla tych z was, którzy obserwują krytyczną transformację Ukrainy w kierunku pojazdów i broni bez załogi, umożliwiającą niewielkim grupom bojowników na froncie odpieranie znacznie liczniejszych sił, które jednak nie są odpowiednio wyposażone do prowadzenia wojen w XXI wieku, będzie to temat znajomy.
W zeszłym tygodniu firma start-up zajmująca się pojazdami elektrycznymi z Kalifornii, Harbinger Motors, poinformowała, że armia amerykańska zawarła umowę na 18 miesięcy dotyczącą dostaw pojazdów do zaopatrywania bezzałogowych, hybrydowo-elektrycznych, we współpracy z amerykańską filią globalnego dostawcy sprzętu obronnego Rheinmetall.
American Rheinmetall jest głównym wykonawcą w tym zespole, do którego należą również specjaliści od pojazdów autonomicznych Forterra oraz Primordial Labs, które wnosi do projektu swój unikalny interfejs człowiek-maszyna.
„Te pojazdy będą samodzielnie transportować zaopatrzenie do linii frontu oraz stamtąd, zmniejszając ryzyko dla żołnierzy i zwiększając efektywność działań w trudnych warunkach”, wyjaśnia Harbinger.
„Program skupia się na postępach w dziedzinie autonomii, komercjalizacji oraz integracji źródeł energii hybrydowych, a także wprowadza innowacyjne funkcje, takie jak sterowanie głosowe, aby ułatwić interakcję żołnierzy z systemem”, dodaje firma.
Pojazdy elektryczne Harbinger: śledźmy pieniądze
Bądźcie uważni na testy nowych pojazdów w ośrodkach w Stanach Zjednoczonych. W filmie (do którego straciłem link – przepraszam!) widać nowy pojazd elektryczny o płaskim dachu, jadący odległą drogą i rozwożący po drodze serie kontenerów.
Tymczasem to dobry moment, aby nadrobić zaległości z Harbingerem. Ta firma startupowa pojawiła się jakby znikąd w 2021 roku, oferując model biznesowy oparty na uproszczonym, gotowym do modyfikacji elektrycznym szasie. Gdy w kwietniu 2025 roku CleanTechnica nawiązała z nimi kontakt, firma intensywnie konkurowała na rynku elektrycznych ciężarówek średniej klasy. Harbinger posiadał już ważne partnerstwa, w tym tradycyjnego producenta pojazdów rekreacyjnych THOR Industries oraz dystrybutora pojazdów elektrycznych ETHERO Truck + Energy.
Harbinger rozpoczęło również działalność w swojej fabryce w kwietniu 2025 roku, dzięki zamówieniom o wartości 500 milionów dolarów na 4 690 pojazdów elektrycznych, a także dzięki nowej rundzie finansowania Series B w wysokości 100 milionów dolarów, którą współprowadziły fundusz Technology Impact Fund z Capricorn oraz fundusz kapitałowy Leitmotif, przy udziale powracającego inwestora Tiger Global. Do grona powracających inwestorów Harbinger należały również Coca-Cola System Sustainability Fund, ArcTern Ventures, THOR Industries (oraz jego partner inwestycyjny TechNexus), Ridgeline, Maniv Mobility, Ironspring Ventures, Schematic Ventures oraz Overture Climate.
Autonomiczne hybrydowe pojazdy elektryczne dla armii USA
Odkąd to czas szybko upłynął. Wraz z rozpoczęciem produkcji seryjnej, na początku tego roku Harbinger wprowadził nową serię HC – zarówno jako mobilną stację zasilania, jak i pojazd ciężarowy. Jako zapowiedź tego, co nadchodzi, Harbinger oferuje również wersję HC z rozszerzonym zasięgiem, wykorzystującą wbudowany zbiornik na gaz do ładowania baterii w razie potrzeby. Dzięki temu rozwiązaniu zasięg pojazdu wynosi według producenta aż 500 mil.
System zasilania dostępny jest zarówno dla wersji całkowicie elektrycznych, jak i hybrydowych modeli HC; składa się on z opcjonalnego wbudowanego invertora prądu przemiennego, który może dostarczać aż 15 kilowatów mocy, eliminując w ten sposób konieczność transportowania generatora diesla oraz dodatkowego paliwa i narzędzi.
Częściowo ze względu na to, że Harbinger jest nowym graczem na rynku pojazdów elektrycznych, w zeszłym roku sprzedaż tego modelu wzrosła w czwartym kwartale 2025 roku w porównaniu z trzecim kwartałem – co stanowi rzadką dobrą wiadomość, podczas gdy większość amerykańskich producentów samochodów odnotowała spadek sprzedaży pojazdów elektrycznych po przedwczesnym zakończeniu federalnego ulgowego kredytu podatkowego na te pojazdy 30 września ubiegłego roku.
Stawka firmy na średniej wielkości (klasa 4–6) elektryczne ciężarówki również się opłaciła, biorąc pod uwagę, że Tesla pozostawiła to pole całkowicie niezagospodarowane, skupiając się na Cybertrucku (który okazał się porażką, plasującym się w granicach klasy 2–3) oraz długo odkładanej ciężarówce Semi klasy 8 (która, według wstępnych doniesień, nie była porażką).
Podejście oparte na rozszerzaniu zasięgu również przynosi efekty. Armia Stanów Zjednoczonych instaluje w swoich pojazdach zestawy przeciwdziałające bezruchowi napędzanymi bateryjnie, a kolejnym krokiem ma być możliwość pobierania mocy, przy czym pojazdy elektryczne z rozszerzonym zasięgiem są już blisko realizacji tego celu.
Zatem nie było zaskoczeniem, gdy w maju tego roku Harbinger połączył siły z American Rheinmetall, aby wejść na rynek obronny – silnik elektryczny Harbingera zapewnia cichą pracę oraz znaczne zmniejszenie emisji ciepła i hałasu.
Czy armia przeoczyła memorandum dotyczące pojazdów elektrycznych?
Rheinmetall potrzebowało zaledwie kilku miesięcy, aby dotrzeć od tamtego etapu do umowy z armią, co rodzi pytanie, czy armia wie o toczącej się walce z pojazdami elektrycznymi.
Pomijając politykę Białego Domu, polityka zamówień armii amerykańskiej opiera się na „Przewodniku dotyczącym innych transakcji” z 2023 roku, wydanym przez Biuro Zastępcy Sekretarza Obrony ds. Zakupów i Utrzymania. Ten przewodnik ma na celu przyspieszenie wdrażania technologii cywilnych. Wersja z 2023 roku opiera się na ocenie z 2022 roku, która podkreśliła absurdalność używania cennego paliwa diesel do utrzymywania pojazdu w stanie spoczynku – właśnie w tym trybie przeciętny pojazd Departamentu Obrony spędza około 75% swojego czasu.
Wracając do nieszczęsnej inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku, widok konwoju wojskowego o długości 40 mil utkniętego na drodze z powodu braku paliwa stał się słynnym symbolem nieudolności systemów energetycznych XX wieku w prowadzeniu wojen przyszłości.
Rheinmetall również ma na to rozwiązanie. Spółka-matka wyobraża sobie setki modułowych, przenośnych mikrosiatek wodoru zielonego rozmieszczonych po całej Europie, które umożliwią wojskom w odległych miejscach uzupełnianie paliwa dla dronów z ogniwami wodorowymi oraz robotów naziemnych bez ryzyka dla życia, zdrowia czy czasu spędzonego na transportach naziemnych lub dostawach paliwa z powietrza.
Gdy spojrzymy na szerszy kontekst, Harbinger nie jest jedynym amerykańskim producentem samochodów, który przewiduje, że klienci zainteresowani pojazdami elektrycznymi cenią sobie możliwość rozszerzenia zasięgu. Obecnie oczywiście standardowym rozwiązaniem jest zbiornik na paliwo gazowe, ale warto obserwować Daimler Truck, który prezentuje elektryczny autobus Mercedes-Benz eCitaro z ogniwami wodorowymi/baterią służący do rozszerzenia zasięgu.
Źródło: CleanTechnica