Czy Telo Trucks to prawdziwy produkt? Przeprowadziłem wywiad z założycielami, aby się dowiedzieć.

Telo Trucks złożyło kilka ambitnych obietnic. Jego nadchodzący elektryczny mini-camion MT1 ma zapewniać zasięg do 350 mil, moc holowania 8 000 funtów, moc silnika 500 koni mechanicznych, niezwykle szybkie ładowanie przy napięciu 800V oraz bagażnik o długości pięciu stóp, przy rozmiarach nie większych od dwudrzwiowego Mini Coopera.
Jednak w miarę rozwoju amerykańskiego cmentarza startupów zajmujących się pojazdami elektrycznymi, czy Telo jest gotowe do długiej walki na rynku? Aby to sprawdzić, przeprowadziłem wywiad z dwoma założycielami firmy.
Zarówno dyrektor generalny Jason Marks, jak i dyrektor techniczny Forrest North twierdzą, że pierwszy produkt firmy jest już prawie gotowy do wprowadzenia na rynek. Jednocześnie przyznają, że masowa produkcja nie jest ich natychmiastowym celem.

Telo twierdzi, że MT1 będzie w stanie ciągnąć ładunek o wadze do 8 000 funtów, co przewyższa możliwości każdego modelu Toyota Tacoma czy Ford Ranger. Będzie też miał większą pojemność ładunkową niż istniejące samochody ciężarowe średniej wielkości, a dzięki składanym drzwiom pośrodku pojazdu da się w nim umieścić przedmioty o długości 8 stóp.
Zdjęcie: Telo
Marks porównuje tę strategię do podejścia Tesli, która najpierw wprowadziła na rynek model Roadster o niewielkiej produkcji, zanim zaczęła produkować bardziej dostępny Model S. W latach 2008–2012 firma wyprodukowała mniej niż 2 500 modeli Roadster. Telo chce postępować w ten sam sposób, co nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę, że współzałożyciele Tesli, Martin Eberhard i Marc Tarpenning, są inwestorami w Telo.
Galeria: Elektryczny samochód dostawczy typu subcompact Telo MT1
Firma twierdzi, że produkcja modelu MT1 rozpocznie się w tym roku, ale nie należy oczekiwać masowej produkcji tych pojazdów. Na razie firma montuje je ręcznie w swojej siedzibie w San Carlos w Kalifornii. Marks zaznacza jednak, że komponenty, których używają, są często wytwarzane na wysoce zautomatyzowanych liniach i wymagają jedynie montażu w celu ukończenia produkcji. Na przykład konstrukcja nadwozia w stanie surowym jest wytwarzana przez uznawanego dostawcę części samochodowych z grupy Tier 1 – firmę Schwab – w rejonie Detroit.
Mimo to firma ma jeszcze długą drogę do przebycia, zanim będzie mogła osiągnąć skalowane produkcje. Jej sukces zależy od tego, czy Amerykanie będą entuzjastycznie przyjmować MT1. Prezentują go jako dostępną alternatywę elektryczną dla ciężarówek spalinowych, które stały się zbyt duże i niewygodne w warunkach miejskich. MT1, inspirowany pojazdami typu kei-truck, ma na celu zapewnienie kupującym do zastosowań miejskich i flotowych takiej samej długości ładowni jak u modelu Tacoma, lepszą zdolność holowania, większą ładowność oraz podobną cenę: około 42 000 dolarów jako początkowa cena, lub 46 000 dolarów, jeśli chce się napędu na cztery koła.
Więcej historii z Telo
To przekonująca propozycja. Jako miłośnik pojazdów elektrycznych mieszkający głównie w mieście i szukający auta, które łatwo pomieści rowery i sprzęt kempingowy, a jednocześnie da się je zaparkować na zatłoczonych ulicach, doskonale rozumiem jego zalety. Jednak jestem blogerem zajmującym się pojazdami elektrycznymi w Kalifornii i w żadnym wypadku nie reprezentuję przeciętnego kupującego ciężarówki.
Co o tym myślisz?
Telo jest przekonane, że może pokazać Amerykanom mądrzejszą, praktyczniejszą metodę, zapakowaną w uroczą oprawę. Jestem ciekawy, czy im się to uda.
Kontakt z autorem: mack.hogan@insideevs.com.