← Powrót do aktualności
Technologia

INDIE wstrzymują budowę fabryki ogniw LFP. Bo Chiny zaczęły blokować dostęp do technologii

INDIE wstrzymują budowę fabryki ogniw LFP. Bo Chiny zaczęły blokować dostęp do technologii

Interesująca sytuacja, która może mieć daleko idące skutki na całym świecie. Otóż indyjska JSW Group wstrzymała prace nad uruchomieniem fabryki ogniw i baterii litowo-żelazowo-fosforanowych. Początkowo zakładano, że materiały katodowe będą kupowane w Chinach a własna technologia zostanie rozwinięta z czasem, jednak Państwo Środka zaczęło mocno kontrolować, komu sprzedaje surowce do produkcji tego typu ogniw. Wygląda na to, że w tej chwili nie sprzedaje ich… praktycznie nikomu spoza Chin.

Ogniwa LFP, by wszystkimi rządzić?

JSW Group to wielki indyjski koncern, który zajmuje się m.in. energetyką, stalą, cementem, farbami i lakierami, obronnością oraz częściami samochodowymi. Dla JSW Group pieniądze nie są żadnym problemem. Grupa postanowiła, że rozwinie sektor magazynowania energii i uznała, że ogniwa LFP będą najlepszym wyborem, bo oferują najlepszy stosunek możliwości do ceny. Prawa patentowe wygasły, do niedawna chińskie firmy chętnie dostarczały surowce wszystkim zainteresowanym – wydawało się, że ten plan to gotowy przepis na sukces.

Ale nie. Chińczycy zaczęli mocno pilnować, kto może zamawiać surowce do najnowszych typów ogniw LFP. W efekcie JSW Group po zaledwie czterech miesiącach od ogłoszenia startu projektu musiało zakomunikować, że jednak wstrzymuje budowę fabryki w Orisie (Indie; źródło). Koncern, owszem, może rozwijać na własną rękę ogniwa LFP, ale ma świadomość, że będzie dysponował produktem o parametrach sprzed kilkunastu lat. Proces badawczo-rozwojowy zamierzano skrócić do kilku lat a lukę wypełnić ogniwami na chińskich materiałach. Sęk w tym, że Chiny niemalże zablokowały eksport surowców.

Najnowsza generacja Geely Golden Battery ładuje się od 10 do 70 procent w mniej niż 4,5 minuty. Takiej technologii LFP nie ma żadne przedsiębiorstwo spoza Chin. Rendering ilustracyjny (c) Geely

Dla nas, nabywców samochodów elektrycznych, może oznaczać to daleko idące skutki. Skoro Chiny nie pozwalają na wywóz preproduktów do budowy ogniw LFP, przedsiębiorstwa spoza Państwa Środka muszą albo 1/ polegać na własnej technologii, albo też 2/ kupować gotowe ogniwa z Chin. Dobrej własnej technologii LFP nie ma nikt, wszyscy są w najlepszym razie w poprzedniej dekadzie [śmiesznie niskie gęstości energii, moce ładowania i brak odporności na mróz – red.]. Może być więc tak, że w nadchodzących kilku latach najwyższe moce ładowania będą dostępne wyłącznie w chińskich elektrykach a cała reszta firm dostanie dużo słabsze gotowce. Albo sporo zapłaci za solidne gotowce (tj. ogniwa/baterie).

Suzuki eVitara, elektryk z Indii, nie będzie tani dzięki lokalnie wytwarzanym ogniwom LFP. Bo Chiny właśnie zablokowały dostęp do technologii

Nie da się wykluczyć, że jest to klucz do zagadki, dlaczego VW ID. Polo Trend z baterią LFP będzie dostarczany dopiero w 2028 roku[spekulacje redakcji Elektrowozu]. PowerCo, spółka-córka koncernu Volkswagena dostarczająca zunifikowane ogniwa do aut na platformie MEB+, chyba założyła, że pojedzie na materiałach z Chin. Teraz już wiadomo, że raczej nie pojedzie…

Ocena artykułu

Ocena Czytelników

[Suma: 3 głosów Średnia: 5]

Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: