Powrót do aktualności
Rynek

Pojechałem ciężarówką elektryczną Slate o wartości 25 000 dolarów. Może ona naprawdę zmienić zasady gry.

Pojechałem ciężarówką elektryczną Slate o wartości 25 000 dolarów. Może ona naprawdę zmienić zasady gry.

Rozpoczynanie działalności nowego producenta samochodów od zera to jedno z najtrudniejszych przedsięwzięć, jakie tylko istnieją. Cmentarzstwo startupów z branży motoryzacyjnej wypełnia się markami, które nie udało się im wykorzystać transformacji na rzecz pojazdów elektrycznych. Jednak w odróżnieniu od innych kandydatów, Slate nie tylko posiada ogromne wsparcie finansowe, ale także podąża znacznie unikalniejszą ścieżką. Unikając typowego podejścia „od góry do dołu” stosowanego przez firmy takie jak Tesla i Rivian, całkowicie elektryczny ciężarówka Slate wchodzi na rynek od samego dołu. Serwis InsideEVs relacjonował jej historię od samego początku; teraz nadszedł czas, aby sprawdzić, jak radzi sobie na drodze.

Miałem możliwość przetestowania go w okolicach Newport w stanie Rhode Island. Firma Slate przygotowała kilku dziennikarzy, aby spędzili czas za kierownicą wersji przedprodukcyjnej pojazdu, dostarczonej z fabryki w Warsaw w stanie Indiana przy absolutnie niskich standardach. Jedyne dodatkowe urządzenie zainstalowane w ciężarówce to system głośnikowy do demonstracji. Mogłem jeździć nią przez prawie całą godzinę po drogach lokalnych i autostradach, na gładkich, nierównych oraz luźnych powierzchniach, przy ogólnie dobrych warunkach pogodowych.

Ciężarówka Slate

Strona InsideEVs przetestowała ciężarówkę Slate w jej najprostszej wersji.

Zdjęcie: Jens Meiners

Sądząc po zdjęciach i biorąc pod uwagę kolor, Slate może wydawać się niemal jak zabawka, pobudzając nasze instynkty opiekuńcze. W rzeczywistości jest to solidny pojazd ciężarowy. Pod względem rozmiaru jest praktycznie identyczny z pierwszego pokolenia Forda Explorer 3-drzwiowego oraz Chevy S-10 Blazer z lat 90. Jako pick-up jest krótszy od obecnego Forda Maverick, ale to tylko dlatego, że ma standardową kabinę z jednym rzędem siedzeń. Jego bagażnik jest w rzeczywistości dłuższy niż u Forda.

Ta elastyczność jest kluczową cechą modelu Slate: podstawowa wersja – „pusta tablica” – kosztuje zaledwie 24 950 dolarów (plus obowiązkowa opłata dostawy w wysokości 1 450 dolarów). Oznacza to, że jest tańsza od konwencjonalnego Forda Maverick o ponad 3 000 dolarów, co czyni ją najtańszym ciężarówką na rynku. Oprócz wersji z otwartym podwoziem dostępny jest zestaw SUV Squareback za 5 000 dolarów, który przypomina styl Land Rovera Defendera, oraz bardziej elegancki zestaw SUV Fastback za 7 000 dolarów, który delikatnie nawiązuje do modelu International Scout oraz do stylu dachu samochodów Broncos i Blazers z końca lat 70. i 80.

Ciężarówka Slate

Cena bazowa

26 400 dolarów (włącznie z opłatą dostawy)

Bateria

65 kWh LFP

Czas ładowania

od 20% do 80% w ciągu 30 minut.

Zasięg EV

205 mil

Maksymalna prędkość

90 mph

Moc

181 KM

Maksymalny moment obrotowy

195 funt‑stopa

Czas przyspieszenia 0–60 mph

8 sekund.

Przeciąganie

2 000 funtów

Wersje SUV mają siedzenia drugiego rzędu z poduszkami powietrznymi z tyłu i można je zamówić fabrycznie. Możliwe jest jednak również późniejsze przekształcenie pick-upa, a proces ten został jeszcze ułatwiony przez niedawłą zmianę projektu: firma Slate przeniosła trzecią lampę hamulcową na drzwi tylnych.

To nie jest zabawka

Gdy wyruszaliśmy w trasę, jechałem na drugim miejscu, co mi nie przeszkadzało. Jazda za Slate’em z samochodu ścigającego dała mi możliwość oceny, jak prezentuje się na drodze. Jedno jest zobaczyć nowy pojazd w studiu, a zupełnie inne – zobaczyć go w rzeczywistych warunkach. Moim zdaniem Slate zdał ten test z wyróżnieniem. Wygląda solidnie i dopracowanie, ma mocny profil, linie charakterystyczne oraz przerwy wyznaczone z absolutną precyzją, a napis „Slate”, który pełni rolę logo, jest lekko wytłoczony na tylnej klapie. Główna projektantka Tisha Johnson wie, co robi.

Slate Truck

Slate Truck wygląda dopracowanie i solidnie w warunkach publicznych – wcale nie jak zabawka.

Zdjęcie: Jens Meiners

A co z wnętrzem? Wszelkie podobieństwa do innych ciężarówek i SUV-ów znikają tutaj. Wchodzi się poprzez uchwyt drzwi o przyjemnym, przemysłowym wyglądzie; drzwi zamykają się z uspokajającym dźwiękiem, a z przedniego siedzenia obitego tkaniną kierowca patrzy na surowy kokpit charakteryzujący się prostymi liniami i płaskimi powierzchniami.

Jestem wysokim mężczyzną, ale znalezienie odpowiedniej pozycji siedzącej nie stanowiło żadnego problemu. Siedzenia są twarde, wygodne i dostatecznie podtrzymujące ciało. Kabina sprawia wrażenie przestronnej i wentylowanej, a łatwo jest dostrzec wszystkie cztery rogi pojazdu. To rzadki atut, a w połączeniu z kompaktowymi rozmiarami i małym promieniem skrętu wynoszącym 37 stóp, sprawia to, że Slate jest prawdziwą przyjemnością w manewrowaniu w warunkach miejskich.

Aby uzyskać prawdziwie otwartą atmosferę jazdy, można również zdjąć drzwi, tak jak w modelach Bronco czy Wrangler. To wnętrze nadaje się do siedzenia, ale dodałbym mu kolorowych elementów z akcesoriów dodatkowych – gdyby to był mój codzienny pojazd, wydałby mi się zbyt szary. Firma Slate oferuje różnorodne kolorowe elementy dekoracyjne, aby rozwiązać ten problem, choć zachęca również właścicieli do samodzielnego dokupienia takich elementów lub użycia zestawów od innych producentów. Istnieje wiele punktów montażowych, które umożliwiają zamontowanie żądanych akcesoriów. Nawiasem mówiąc: z przodu znajduje się duży schowek o pojemności 7,0 stóp sześciennych oraz otwór do odprowadzania wody. Podwozie pojazdu oferuje dodatkową przestrzeń ładunkową o pojemności 35,1 stóp sześciennych.

Kierowanie pojazdem Slate jest tak proste i intuicyjne, jak to tylko możliwe. Tuż przed trzyczęściowym kierownicą znajduje się mały ekran z cyfrowym prędkościomierzem; lewy element służy do obsługi wycieraczek, prawy do wyboru biegu, a system klimatyzacji sterowany jest za pomocą tradycyjnych pokręteł – wszystko tak, jak zaprojektował to twórca. Pomimo prototypowego stanu naszego testowego samochodu, elementy sterujące sprawiają wrażenie solidnych i trwałych – a wszystko funkcjonowało prawidłowo. Należy jednak pamiętać, że „wszystko”, na szczęście, oznacza tutaj znacznie mniej niż w większości innych samochodów.

Slate Auto Truck

Wnętrze pojazdu Slate Truck jest jak najprostsze, do tego stopnia, że nie ma wbudowanego ekranu multimedialnego ani systemu nawigacji.

Zdjęcie: Tim Levin/InsideEVs

Wszystko opiera się na zasadzie BYOD – weź swój własny urządzenie. Slate nie posiada systemów nawigacji ani rozrywki. Nie ma tu Apple Car Play ani Android Auto, ponieważ nie ma ekranu, na który można by je wyświetlić. Czy ta redukcja i uporządkowanie nie stanowią formy luksusu? Mogę przywołać tylko jeden obecny samochód, który w podobnym stopniu ogranicza użycie ekranów cyfrowych: Bugatti Tourbillon. A on nawet nie ma łóżka.

Ach, i element definiujący: ręczne krany okien. Łatwe w użyciu i idealnie skalibrowane – nie chciałbym żadnego innego wariantu Slate, choć oczywiście z czasem do listy opcji dodatkowych trafią również elektryczne okna. Oczywiście ręczne okna to raczej żart, bardziej symbol niż coś praktycznego. Slate nie doprowadza swojego oszczędnego podejścia do absurdalnych granic: klimatyzacja jest zawsze w standardzie, podobnie jak kierownica wspomagana i zamki elektryczne.

Slate przy (niemal) maksymalnej prędkości

Po przejściu testów wizualnych i taktylnych pozostało kluczowe pytanie: czy Slate to prawdziwy ciężarówka, czy okaże się jedynie udoskonaloną wersją quada? Włożyłem pilota do gniazda, włączyłem tryb jazdy i spróbowałem go wypróbować. Nie ma żadnych komplikacji, żadnej symulowanej sekwencji uruchamiania – i jak dotąd żadnych irytujących fałszywych dźwięków. Wersje produkcyjne Slate będą oczywiście podlegać federalnym wymogom dotyczącym dźwięków ostrzegawczych dla pieszych przy niskich prędkościach w pojazdach elektrycznych.

Ciężarówka Slate

Na drodze Slate posiada zupełnie przyjętą ilość mocy i momentu obrotowego.

Zdjęcie: Jens Meiners

Moc pojedynczego silnika umieszczonego z tyłu została obniżona z początkowo podanej wartości 150 kW (201 koni mechanicznych) do 135 kW (181 koni mechanicznych). Ważniejszy jest jednak moment obrotowy wynoszący prawie 200 funtów-stóp, który wystarcza do skutecznego poruszania ciężarówki o wadze 4048 funtów. Dzięki temu Slate osiąga prędkość 60 mil na godzinę w zaledwie 8 sekund i ma wystarczającą siłę, by ciągnąć przyczepę o wadze 2000 funtów.

Ta mała, kwadratowa ciężarówka traci siłę już przy prędkości 90 mil na godzinę – prędkość, której prawie udało mi się osiągnąć na krótkim odcinku drogi: doprowadziłem ją do prędkości 85 mil na godzinę, co według przedstawiciela Slate oznacza „najwyższą prędkość kiedykolwiek osiągniętą przez osobę niebędącą pracownikiem”. Przyspieszenie jest silne nawet na wyższych prędkościach i nie słabnie tak jak w niektórych innych pojazdach elektrycznych klasy entry-level.

Silnik napędzany jest pakietem baterii LFP o pojemności 65 kWh, który można ładować z prędkością do 90 kW. Pierwotnie ogłoszona opcja z większą baterią zapewniającą zasięg 240 mil została odrzucona. Jednocześnie zasięg standardowej baterii po ulepszeniach wzrósł z 150 do 205 mil. Przy ładowarce DC naładowanie baterii z 20% do 80% trwa dokładnie 30 minut. To nie jest wynik na najwyższym poziomie, ale dla najtańszej ciężarówki na rynku jest dosyć solidny.

Slate oferuje swoje w pełni zadowalające (choć nie oszałamiające) osiągi w sposób niezwykle płynny. Byłem przygotowany na wszelkiego rodzaju dźwięki pochodzące z układu napędowego, nie mówiąc już o skrzypieniach karoserii i podwozia, ale przedstawiciele firmy nie musieli nic tłumaczyć. Ciężarówka rusza niemal w całkowitej ciszy, a hałas wiatru, drogi oraz układu napędowego utrzymuje się na przyjemnie niskim poziomie nawet przy prędkościach autostradowych. Wygląda na gotową do produkcji.

Ciężarówka Slate

Jest dość cicha i dobrze wyważona.

Zdjęcie: Jens Meiners

Kierownica jest precyzyjna i daje dobrą informację zwrotną, dorównując najbardziej udoskonalonym kompaktowym ciężarówkom, i jest zupełnie inna niż na przykład ciężka kierownica w modelu Ineos Grenadier. Hamulce są przyjemnie łatwe i liniowe w regulacji, a rzadko jest konieczne użycie systemu hydraulicznego. Slate posiada jedną z najbardziej agresywnych ustawień odzyskiwania energii na rynku – jazda jedną pedałem pozwala zatrzymać się całkowicie. Nie można tego dostosować. Taka jest i działa doskonale.

Slate posiada przednią podwieszenie typu MacPherson oraz tylny osie DeDion z sprężynami spiralnymi, co zapewnia niską masę elementów niebędących częścią podwieszenia. Mój testowy pojazd był wyposażony w standardowe opony 245/65 Kenda Klever S/T EV na stalowych kołach o średnicy 17 cali. Dostępne są większe koła oraz opony terenowe, ale już w standardowej konfiguracji projekt szasy zapewnia doskonałe osiągi, komfortową jazdę oraz brak drgań i podskoków, których można by się spodziewać przy krótkiej odległości między osiami.

Koła ciężarówki utrzymują ją mocno przy drodze aż do granic jej możliwości, a przynajmniej tak blisko tych granic, jak tylko udało mi się dotrzeć podczas mojej dość dynamicznej jazdy. Przechylanie nadwozia jest zauważalne, ale nie przesadzone, a na nierównym podłożu można nawet wywołać lekkie przechylanie pojazdu w stronę zewnętrzną. Oczywiście ciężarówka jest wyposażona w system kontroli stabilności, ale brakuje wielu uciążliwych systemów asystujących, które sprawiają, że obsługa nowego samochodu jest tak kłopotliwa. Za to nie mogę wystarczająco podziękować Slate’owi.

Slate okazał się jeszcze lepszy, niż się spodziewałem, i być może faktycznie dokonam zamówienia.

Zdjęcie: Slate

Jeszcze lepszy, niż się spodziewałem

Mimo że „Blank Slate” wygląda dosyć skromnie ze swoim szarym wykończeniem i ciemnymi kołami, można go ulepszyć i spersonalizować na niezliczone sposoby. Oprócz trzech wersji nadwozia można go pokryć wieloma kolorami, częściowymi dekoracjami i pasami; istnieje wiele opcji oraz osłon do zmiany wyglądu reflektorów przednich i tylnych, większe zderzaki oraz elementy ozdobne na bokach pojazdu, zewnętrzny uchwyt na oponę zapasową, pręty chroniące itp. Dodane zostaną również akcesoria do biwakowania.

To bogactwo opcji zewnętrznych znajduje odzwierciedlenie w kokpicie, który można wyposażyć w kolorową dekorację oraz różne ulepszenia wizualne, systemy głośnikowe i zabawne naklejki zwane „Slatelets”. Wszystkie opcje są montowane po wyprodukowaniu pojazdu. Według Slate, w zależności od poziomu umiejętności, wszystkie modyfikacje i naklejki można wykonać w domu, w tym pełne kolorowe naklejki dostępne już za zaskakująco niską cenę 499 dolarów. Oznacza to również, że Slate może zmieniać swój wygląd z biegiem lat przy niskich kosztach, a w przyszłości spodziewane są kolejne nowe opcje i akcesoria dostępne na rynku wtórnym.

Co o tym myślisz?

Istnieje jednak kilka opcji, których Slate nie oferuje. Obejmują one silnik benzynowy typu range-extender – co jest kategorycznym „nie” – oraz napęd na wszystkie koła w tej chwili. W odróżnieniu od modelu Scout, Slate postanowił, że napęd elektryczny jest i pozostanie kluczową częścią charakteru tego pojazdu. System napędu na wszystkie koła po prostu nie jest obecnie w planach, chociaż jesteśmy przekonani, że wielu klientów chętnie zapłaci znaczną dodatkową kwotę za tę funkcję.

Zawsze podobał mi się design oraz podstawowa koncepcja Slate’a. To, co naprawdę zaimponowało mi podczas jazdy, to autentyczna doskonałość w realizacji filozofii minimalistycznej. Jest to coś prawdziwego, doskonałego i moim zdaniem ma potencjał, by zmienić rynek, odciągając go od coraz większej liczby ekranów, funkcji, gadżetów oraz nieprzydatnego poziomu wydajności. Osobiście mam już wcześniejszą rezerwację – po przejechaniu się Slate’em jestem bardzo skłonny ją zrealizować.

Może Ci się spodobać...

Kliknij tutaj, aby zobaczyć wszystkie artykuły z listami najlepszych pojazdów elektrycznych.

TeslaRivianFordLFPbatteryrangekWhEV

Źródło: InsideEVs