Ceny paliwa wkrótce jeszcze bardziej wzrosną. Oto jak używać roweru elektrycznego, aby zaoszczędzić pieniądze.


Jeśli jesteś jak większość ludzi i obecnie jeździsz samochodem na benzynę, twoje kłopoty wkrótce mogą się jeszcze pogorszyć. Urzędnicy rządu USA ostrzegają, że ceny benzyny będą rosły dalej, ponieważ napięcia wokół Cieśniny Hormuz nadal zakłócają światową podaż ropy naftowej.
Chociaż nie możemy kontrolować wydarzeń geopolitycznych, możemy decydować, ile benzyny faktycznie musimy kupić. I właśnie tu wchodzą w grę e-bike’i.
Oczywiście samochód elektryczny może obniżyć twoje rachunki za benzynę, ale wymaga to wydania dziesiątek tysięcy dolarów – co nie jest zbyt kuszącą propozycją, gdy staramy się oszczędzać pieniądze.
Ale rowery elektryczne mogą być rozwiązaniem. To coś więcej niż tylko pojazdy, którymi jeżdżą grupami młodzi ludzie z okolicy, robiąc akrobacje. Rowery elektryczne stanowią również ważną część zmieniającego się krajobrazu transportowego w Stanach Zjednoczonych – i to część, która stale rośnie. Wielu ludzi odkryło, że mogą zaoszczędzić spore pieniądze, dodając rower elektryczny do swojego środka transportu.
I może to być łatwiejsze, niż myślisz. Wielu ludzi ma błędne wrażenie, że przechodzenie na rower elektryczny oznacza całkowite porzucenie samochodu. Tak nie jest.
Raczej traktuj rower elektryczny jako narzędzie, które stopniowo zmniejsza twoje rachunki za paliwo, jeden wyjazd po drugim.

Dla większości Amerykanów większość codziennych podróży to przejazdy dla jednej osoby i są one zaskakująco krótkie. Bieganie do sklepu spożywczego, kupowanie kawy, dojazd kilka mil do pracy, udanie się na siłownię, odbieranie jedzenia na wynos lub wizyty u przyjaciół to wszystko takie trasy, które często można przebyć na e-rowerze zamiast w dwutonowym pojeździe paliącym benzynę tylko po to, by przewieźć jedną osobę.
Wspaniałe jest to, że nie potrzeba drogiego e-roweru, aby to funkcjonowało. Istnieje mnóstwo solidnych opcji w cenie około 1000 dolarów.
Każdy raz, gdy ktoś prosi mnie o dobrą, niedrogą rekomendację i nie jest pewien dokładnie, czego chce, zazwyczaj zaczynam od polecenia rowerów takich jak Lectric XP4. Za zaledwie 999 dolarów oferuje on wystarczający zasięg i możliwości, by zastąpić spore liczbę podróży samochodem bez dużych wydatków. Jest również dość szybki – osiąga prędkość do 28 mph (45 km/h) – i ma zaskakująco dobre komponenty jak na swój cenowy zakres. Gdy oszczędzasz na paliwie, parkowaniu, konserwacji oraz zużyciu samochodu, ta inwestycja może się zwrócić znacznie szybciej, niż wielu ludzi sądzi.
Nawet biorąc pod uwagę tylko koszt paliwa, bak benzyny w Stanach Zjednoczonych kosztuje obecnie około 50–75 dolarów, co szybko przekłada się na znaczne oszczędności przy każdej podróży rowerem elektrycznym. Ale wszystkie te inne koszty związane z samochodem jeszcze bardziej przemawiają na korzyść rowerów elektrycznych, pomagając im zwrócić inwestycję jeszcze szybciej.

Kolejną poradą jest przestanie myślenia o zastępowaniu samochodu przejażdżkami na rowerze i skupienie się zamiast tego na zastępowaniu krótszych wyjazdów autem. Łatwo jest, patrząc na trasę o długości 20 mil (32 km), uznać, że rower elektryczny nie będzie wystarczający. Ale może sklep spożywczy znajduje się zaledwie dwie mile stąd, a apteka trzy mile. Być może ulubiony restauracja jest w zasięgu 10 minut jazdy. To proste rozwiązania, które nie wymagają zmiany całego stylu życia.
Jeśli martwisz się transportem ładunków, nie pozwól, by to cię powstrzymało. Nowoczesne rowery elektryczne mogą być wyposażone w bagażniki tylnego typu, kosze, przyczepy, a nawet fotele dziecięce. Przewoziłem już zakupy spożywcze, sprzęt fotograficzny, materiały do remontu domu oraz tyle produktów z Costco, że zaskoczyłem niejednego sceptycznego kierowcę.
Nie pamiętam, ile razy przewoziłem drewno na tylnym siedzeniu e-bike’a, ale z pewnością jest to więcej, niż mogę policzyć na palcach.

Nie zapominaj też, że możesz łączyć różne sposoby transportu. Jeździj e-bike’em do pracy kilka dni w tygodniu zamiast pięciu. Używaj go w weekendy. Bierz go do ręki, gdy tylko pogoda na to pozwala.
Każda przejechana mila oznacza jedną mniej dla twojego samochodu. To więcej zaoszczędzonego pieniędzy na paliwo, nie mówiąc już o zużyciu, konserwacji, opłatach za parkowanie itp.
Zatem nie, e-bike nie jest rozwiązaniem na każdą potrzebę transportową. Ale nie musi nim być. Celem jest raczej unikanie skrajności i zmniejszenie częstotliwości, z jaką jesteśmy zmuszeni kupować coraz droższe paliwo.
A skoro ceny paliwa wydają się zmierzać w niewłaściwym kierunku przez długi czas, to teraz jest najlepszy moment, by zacząć zastępować podróże samochodem jazdą na rowerze.
