Prezes Forda uważa, że chińskie pojazdy elektryczne mogą dotrzeć do USA w ciągu 5 do 10 lat: doniesienia

Zdaniem Dżima Farleya, dyrektora generalnego Forda, chińskie pojazdy elektryczne mogą trafić na amerykański rynek już za pięć lat.
Bariery handlowe oraz zakazy dotyczące chińskich technologii stanowią obecnie przeszkodę.
Kierownictwo Forda ostrzegło w tym tygodniu pracowników, że według ich prognoz chińskie pojazdy elektryczne i tak wejdą na amerykański rynek.
Dążenie Chin do dominacji w przemyśle motoryzacyjnym nie ustaje. I pomimo wszystkich środków protekcjonistycznych podjętych przez rząd federalny w celu uniemożliwienia wejścia chińskich pojazdów elektrycznych na amerykański rynek, niektórzy menedżerowie branży uważają, że to tylko kwestia czasu.
Według doniesień, prezes Forda Jim Farley powiedział w tym tygodniu pracownikom, że firma przygotowuje się właśnie do tej konkurencji, określając przy tym harmonogram działań. Zgodnie z raportem Reutersa, Farley oraz inni kierownicy Forda potwierdzili, że producent samochodów spodziewa się, iż chińskie marki wejdą na rynek amerykański w ciągu najbliższej dekady. Dzieje się tak pomimo bariér handlowych, zakazów dotyczących chińskiej technologii samochodowej oraz ustawy przyjętej niedawno przez Senat USA.

Zdjęcie: Xiaomi
Farley wielokrotnie ostrzegał przed infiltracją chińskiego rynku samochodowego na rynek amerykański – bardziej niż jego koledzy z innych producentów samochodów. Posunął się nawet do stwierdzenia, że chińskie pojazdy elektryczne „nie powinny trafić do naszego kraju”. Jednak harmonogram jest nowy. Według doniesień kierownictwo Forda spodziewa się, że chińskie pojazdy elektryczne dotrą do Stanów w ciągu najbliższych pięciu do 10 lat, prawdopodobnie pod koniec tego okresu. Rzecznik firmy odmówił skomentowania spotkania pracowników, jak podaje Reuters.
Odstęp czasowy od pięciu do dziesięciu lat to dosyć szeroki przedział, ale może minąć mniej czasu, niż wielu się spodziewa, szczególnie biorąc pod uwagę liczne obecnie istniejące bariery wejścia na rynek. W końcu Polestar został zmuszony do wycofania się z rynku amerykańskiego z powodu zakazu technologii chińskich pojazdów, który został ostatecznie uchwalony pod koniec administracji Bidena. Kongres buduje na tym, przygotowując ustawę skierowaną przeciwko firmom samochodowym, w których chińska część udziałów przekracza 15%.
Kompanie motoryzacyjne z Chin szybko rozwijają się i już teraz przewyższają konkurencję pod wieloma względami. Za 10 lat różnica ta może jeszcze się powiększyć. Dziesięć lat to cała wieczność dla nowoczesnych chińskich producentów samochodów. Chiny zdołały skrócić cykle rozwoju pojazdów do zaledwie 18 miesięcy, co stanowi prędkość światła w porównaniu z zachodnimi cyklami trwającymi od pięciu do siedmiu lat. To jeden z powodów tak dużej przesycenia krajowego rynku samochodowego w Chinach – a także powód, dla którego do tej pory w tym roku pojawiło się 650 nowych chińskich modeli samochodów elektrycznych.
Co o tym myślisz?
Tymczasem producenci amerykańscy znajdują się pod coraz większą presją. Zarówno Kanada, jak i Meksyk zezwalają na sprzedaż chińskich samochodów elektrycznych na swoich rynkach, a zainteresowanie konsumentów tanimi samochodami na baterie gwałtownie wzrosło w ostatnich miesiącach.
Odpowiedzią Forda na to wszystko jest platforma pojazdów elektrycznych stworzona od zera, aby konkurować z nowymi firmami w tym segmencie oraz chińskimi producentami. Pierwszy model tej uniwersalnej platformy, średniej wielkości pick-up, trafi na rynek w 2027 roku.
Źródło: InsideEVs