Były kierownik robotaxi Tesla wytacza pozew w Houston

Z powodów, które nigdy do końca nie były dla mnie zrozumiałe, ludzie wpadają w zdenerwowanie, gdy rozmowa dotyczy Tesli i jej tak zwanych „robotaxi”. Niektórzy zachowują się, jakby sama myśl o samochodzie, który odbiera pasażera i wozi go do wybranego celu bez kierowcy – niczym winda pozioma – była równoznaczna z Drugim Przyjściem.
CleanTechnica oraz wszystkie inne publikacje online i drukowane od lat są zafascynowane każdą informacją na temat planów Tesli dotyczących robotaxi, ale nikt chyba nie ma pojęcia o tym, co dzieje się za kulisami. Wiedzieliśmy w ogólnych zarysach, że istnieją osoby, które mają kontrolę nad tymi samochodami podczas ich jazdy po różnych miastach, ale nigdy nie wiedzieliśmy zbyt wiele o warunkach życia tych ludzi.
Skarga od kierownika robotaxi
Jednym z nich jest Javier Medrano, który pełnił funkcję kierownika operatorów ds. bezpieczeństwa w rejonie Houston. Gdy poskarżył się na konieczność nadzorowania 38 osób zamiast maksymalnych 15 określonych w polityce firmy, został zwolniony. W tym tygodniu w federalnym sądzie w Houston złożył pozew, domagając się przywrócenia pracy oraz odszkodowania finansowego.
W swojej skardze Medrano twierdzi, że został wyrzucony po tym, jak zwrócił uwagę na „systemowe uchybienia w nadzorze bezpieczeństwa”, i stwierdza, że odmowa zatrudnienia dodatkowego personelu przekształciła roboty-taxi Tesla w „niebezpieczeństwa poruszające się po ulicach publicznych”. Twierdzi, że początkowo miał nadzorować 15 osób, ale ostatecznie odpowiadał za 38 operatorów ds. bezpieczeństwa. Jego obowiązki obejmowały przeglądanie nagrań z jazdy, cotygodniowe towarzyszenie kierowcom podczas jazdy, radzenie sobie z incydentami bezpieczeństwa oraz bycie na czacie przez cały tydzień.
Zgodnie z pozwem, Medrano powiedział kierownikowi robotaxi, że pracuje tam i obawia się, iż objętość pracy może sprawić, że „nie będzie mógł spać ani prawidłowo jeść”. Samochody były obsługiwane 24 godziny na dobę, a pracownicy ds. bezpieczeństwa pełnili trzy osiemgodzinne zmiany. Medrano twierdzi, że był odpowiedzialny za każdy z tych pojazdów, co doprowadziło do „niebezpiecznego stosunku 38:1 między pracownikami a kierownikiem”. Miesiąc później Medrano wysłał e-maila do swojego przełożonego, błagając firmę o zatrudnienie dodatkowego kierownika zespołu oraz o przyznanie mu tygodnia lub dwóch na „przerwę fizyczną i psychiczną”. Napisał: „To oficjalny sygnał SOS od mnie”.
Skargi zignorowane
Jego przełożony odrzucił jego obawy, mówiąc: „Nie mam wrażenia, że toniesz”. Pismo sądowe łączy tę presję z awarią „niedostatecznie wyposażonej struktury bezpieczeństwa”, która doprowadziła do wypadku pod jego nadzorem. W swoim pozwie napisał: „Z powodu ciężkiego wyczerpania biologicznego, o którym formalnie informowałem kilka dni wcześniej, odbierałem telefon, będąc fizycznie śpiącym. Ponieważ byłem w stanie kognitywnego osłabienia spowodowanego brakiem snu, udzieliłem operatorowi niebezpiecznych wskazówek – w tym śmiałem się, co operator później opisał jako zaskakująco „spokojne” i obojętne”.
Według skargi „w wyniku nieuwagi operatorka pozostała na niebezpiecznym miejscu przez godzinę, gdzie podszedł do niej rzekomo upośledzony trzeci strona. To osłabienie szybkiego reagowania nie było umyślnym błędem zarządzania ani zaniedbaniem ze strony mnie; było to bezpośredni, przewidywalny objaw celowo wadliwych protokołów bezpieczeństwa na drogach publicznych [Tesla] oraz skrajnego niedoboru personelu”.
Następnego dnia Medrano udał się do działu kadr i stwierdził, że „nie pamięta” tej rozmowy, a później wysłał e-mail do tego departamentu w sprawie „ciągłego poważnego zagrożenia dla bezpieczeństwa na drogach publicznych w Houston”, pisząc, że „skrajny brak personelu wydaje się sprzeczny z zobowiązaniami z Kodeksu Etyki Biznesowej dotyczącymi stworzenia ‘bezpiecznego miejsca pracy’, gdzie bezpieczeństwo nie powinno być poświęcane dla celów produkcyjnych”. Po próbie formalnego zgłoszenia tych problemów i pokazania, że z jego regionu odciągane są zasoby, został zwolniony. Teraz domaga się przed sądem przywrócenia do pracy oraz odszkodowania za „stres emocjonalny, napięcia w rodzinie oraz poważne trudności finansowe”.
Zagrożenia związane z pełną samodzielną jazdą (FSD)
Skarga wskazuje kierownictwo Tesli jako źródło ryzyka, dodatkowo do istniejących obaw dotyczących bezpieczeństwa samego oprogramowania Full Self Driving. Federalni urzędnicy ds. bezpieczeństwa rozpoczęli dochodzenie w sprawie FSD po kilku awariach na sygnalizacjach świetlnych. Niezależne statystyki pokazują, że flota robotaxi Tesli notuje wyższy odsetek wypadków niż Waymo, które funkcjonuje bez ludzkiego wsparcia.
Jednym z powodów, dla których Tesla postanowiła wprowadzić swoje usługi robotaxi w miastach Teksasu, jest z pewnością fakt, że ten stan przyjmuje liberalne podejście do pojazdów autonomicznych w odróżnieniu od innych stanów, takich jak Kalifornia. Krytycy twierdzą, że pozwalanie jednej osobie na nadzór nad dziesiątkami samochodów samo w sobie stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa. Polityka firmy określa 15 jako maksymalną liczbę pojazdów, nad którymi powinien sprawować nadzór jeden pracownik, a mimo to Medrano otrzymał zadanie nadzorowania ponad dwukrotnie większej liczby pojazdów.
„To niemal tak, jakby te wielkie korporacje mogły robić wszystko, co im się podoba, a ludzie po prostu przyjmują to bez sprzeciwu i mówią: „No cóż, tak to już jest””, powiedział Medrano dla The Independent. „To tworzy środowisko, w którym ludzie nie mówią: «To nie jest w porządku»”. Dodał, że prosił wyższe kierownictwo o „proszę, pomóżcie mi”, ale „nic się nie stało. Naprawdę starałem się im pokazać, jak poważna jest ta sytuacja, ale nie było żadnego poczucia pilności”.
„Dziwi mnie, jak to mogło trwać tak długo. W innych miastach na każdą zmianę mieli kilka wskazówek. Byłem jedynym, który nie miał takiej możliwości. Naszym zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa tych pojazdów na drogach. Podczas testowania pojazdów autonomicznych na publicznych drogach, zdalni menedżerzy flot pełnią rolę kluczowej ludzkiej rezerwy bezpieczeństwa, która zarządza zagrożeniami, sytuacjami awaryjnymi oraz procedurami po kolizji”, powiedział w skardze złożonej w sądzie.
Stwierdził, że monitory bezpieczeństwa ludzi otrzymują polecenia, by nie interweniować w funkcjonowanie pojazdu aż do ostatniej możliwej chwili, ponieważ daje to firmie więcej danych do analizy, według osób znających sytuację, które rozmawiały z Business Insider. Jednak takie postępowanie stanowi również zagrożenie dla innych kierowców.
1 maja 2025 roku Medrano został zwolniony. „Nasza decyzja jest ostateczna” – powiedział dyrektor Autopilot Medranowi, który według skargi potępił go za to, że nie delegował zadań lepiej. Jednak Medrano powiedział gazecie The Independent: „Nie miałem nikogo, komu mógłbym to przekazać”.
Czytelnicy CleanTechnica dzielą się na dwie grupy — tych, którzy uwielbiają Elona Muska, i tych, którzy go nienawidzą. Ten artykuł zawiera dość niepokojące informacje na temat tego, w jaki sposób Tesla zarządza swoją tak zwaną usługą robotaxi — informacje, które mogą wywołać u Ciebie niepokój, jeśli podróżujesz jednym z tych rzekomo bezpiecznych samochodów kierowanych przez komputer, zaprojektowanych przez Muska.
Jednak to również rodzi pewne obawy co do wiarygodności głównej postaci, której opis wydarzeń w Tesla brzmi rzeczywiście dziwnie. Poza tym, kto przyznaje w dokumencie sądowym, że odbierał telefony podczas snu? To nie wydaje się normalne, prawda? A chociaż każdy może pozwać kogokolwiek w dowolnym momencie o cokolwiek – szczególnie w USA – złożenie skargi do sądu federalnego bez adwokata jest wysoce nietypowe.
Czytelnicy mogą swobodnie sami podjąć decyzję. My informujemy, a wy odpowiadacie. Do tego służy sekcja komentarzy.
Źródło: CleanTechnica