Powrót do aktualności
Rynek

Elektryczny samochód Luce firmy Ferrari w cenie 640 tys. dolarów – dostępna ilość na rok 2026 wyczerpana: około 500 sztuk

Elektryczny samochód Luce firmy Ferrari w cenie 640 tys. dolarów – dostępna ilość na rok 2026 wyczerpana: około 500 sztuk
Ferrari Ferrari Luce Elektryczny samochód Luce firmy Ferrari w cenie 640 tys. dolarów – dostępna ilość na rok 2026 wyczerpana: około 500 sztuk Fred Lambert | 29 lipca 2026 - 10:44 rano PT Ferrari już sprzedało wszystkie samochody Luce, które planuje wyprodukować w 2026 roku. Jak donosi Financial Times, pierwszy samochód elektryczny tego producenta osiągnął roczny cel sprzedaży – nieco poniżej 500 sztuk – w ciągu niecałych dwóch miesięcy. To pomimo brutalnej fali krytyki projektu oraz ceny startowej 550 000 euro (około 640 000 dolarów), która stawia ten samochód elektryczny blisko szczytu oferty Ferrari. Nieudany start, który nie wpłynął negatywnie na popyt Luce został zaprezentowany w Rzymie 25 maja, a przyjęcie było kiepskie. Akcje Ferrari (RACE) spadły o 6% w dniach poprzedzających prezentację, a projekt został ostro skrytykowany w internecie. Były szef Ferrari, Luca di Montezemolo, posunął się nawet do stwierdzenia w mediach włoskich, że firma powinna „przynajmniej usunąć tego skaczącego konia”. Dla osób wystawiających czeki to wszystko nie miało żadnego znaczenia. Ferrari już wykorzystała całą swoją alokację zamówień na rok 2026, zanim dostarczono choćby jeden samochód dla klienta. Dostawy nawet nie rozpoczną się przed październikiem. Reklama – przewiń, aby zobaczyć więcej treści. Firma odmówiła skomentowania danych sprzedażowych i poinformowała, że bardziej szczegółowe informacje na temat przyjęcia modelu Luce na rynku przedstawi podczas raportowania wyników za pół roku 30 lipca. Wysoki rangą menedżer Ferrari powiedział gazecie FT, że nietypowy wygląd samochodu wynika z wymogów aerodynamicznych i że trzeba go najpierw „przetrawić”, zanim będzie można go w pełni zrozumieć. Chiny przewodziły zakupom. Popyt pochodzi głównie z Chin, tego samego rynku, gdzie poinformowaliśmy, że Luce został natychmiast wyczerpany w czerwcu. Już w maju prezes Benedetto Vigna stwierdził, że samochód otrzymuje zamówienia zarówno od obecnych, jak i nowych klientów, a lista zamówień sięga końca 2027 roku. Luce, którego cena wynosi 550 000 euro, to samochód czterodrzwiowy z pięcioma siedzeniami zaprojektowany przez byłych projektantów Apple – Jony’ego Ive’a i Marca Newsona – w ich studiu LoveFrom. To nie jest supersamochód, lecz rodzinną wersję Ferrari, a to samo wystarczyło, by rozzłościć purystów, mimo że posiada osiągi typowe dla supersamochodów. Sprzęt to prawdziwa historia. Pod tym stylowym wyglądem kryje się poważny samochód elektryczny. Gdy w zeszłym październiku Ferrari ujawniło specyfikacje wówczas nazywanego Elettrica, podało informacje o mocy przekraczającej 1000 koni mechanicznych uzyskiwanej z czterech niezależnych silników, baterii o pojemności 122 kWh działającej w architekturze 880 voltów, szybkiej ładowarce o mocy 350 kW, zasięgu ponad 530 km (330 mil) oraz czasie przyspieszenia z 0 do 100 km/h wynoszącym 2,5 sekundy. Ferrari opracowało wiele z tych rozwiązań we własnych laboratoriach: silniki z rotorami typu Halbach, inwertery na krzemie karbidowym działające z efektywnością 93%, oraz aktywny system zawieszenia elektrycznego, który reaguje na nawierzchnię drogi z opóźnieniem jednego milisekundy. To nie jest element montowany na deskorolce kogoś innego. Objętość ta jest celowo mała. Nieco ponad 500 samochodów w ramach częściowego planu na rok 2026 to błąd zaokrąglenia w porównaniu z produkcją samochodów elektrycznych przeznaczonych dla masowego rynku, a pasuje to do strategii Ferrari. Firma w zeszłym roku skróciła swój cel sprzedaży samochodów elektrycznych na rok 2030 mniej więcej o połowę. Ferrari nie sprzedaje dużych ilości – sprzedaje rzadkość, a ta właśnie się wyczerpała. Pogląd Electreka Rzecz w tym, co dotyczy oburzenia z powodu projektu: to nie ma znaczenia. Muszę przyznać, że była to najbardziej szalona negatywna reakcja na wprowadzenie nowego samochodu, jaką kiedykolwiek widziałem. Ale znowu – to nie ma znaczenia. Najlepszy komentarz od CCATX Lubi to 4 osoby Na ryzyko otrzymania mnóstwa negatywnych ocen, osobiście podobają mi się modele Luce i gdybym miał 650 tysięcy dolarów na samochód, z pewnością bym taki kupił. W miarę jak coraz więcej dziennikarzy i recenzentów ma możliwość przyjrzenia mu się z bliska, ogólny konsensus jest taki, że w rzeczywistości wygląda o wiele lepiej niż na zdjęciach czy wideo, co dotyczy wielu nowoczesnych projektów samochodowych. Wszyscy zgadzają się, że wnętrze to prawdziwy arcydzieło. Uważam, że Ferrari poważnie pomyliło się z punktu widzenia marketingu podczas prezentacji tego samochodu – kolory i koła wybrane do egzemplarzy demonstracyjnych wcale im nie służyły, a brak możliwości jazdy podczas prezentacji sprawił, że cała narracja skupiła się wyłącznie na jego wyglądzie. Mam wrażenie, że rzeczywiste recenzje jazdy będą zupełnie inne. W każdym razie reakcje w internecie były co najmniej absurdalne, a w najgorszym przypadku wręcz histeryczne. Przeglądaj wszystkie komentarze Możesz nienawidzić wyglądu Luce. Nie zamierzam się z tobą kłócić. Ale Ferrari nie potrzebowało, żeby ci się podobało. Potrzebowało kilkuset osób z ponad pół miliona dolarów do wydania, a znalazło je w ciągu niecałych dwóch miesięcy. Ludzie, którzy krzyczeli w internecie o zbezczeszczeniu symbolu Ferrari, nigdy nie byli klientami. To, co naprawdę mnie ekscytuje, nie ma nic wspólnego z wyglądem pojazdu. Dzięki temu wysiłki Ferrari w dziedzinie samochodów elektrycznych trwają dalej, w czasie gdy wiele firm z branży po cichu rezygnuje ze swoich planów dotyczących pojazdów elektrycznych. W tym procesie Ferrari zdobyło prawdziwą wiedzę specjalistyczną – własne silniki o wysokich obrotach, architekturę 880 voltów, elektronikę napędową na bazie krzemu karbidu oraz zawieszenie aktywne, które przewyższa większość rozwiązań dostępnych na drogach. To jest to, co ma wartość. Ponieważ czteromiejscowy samochód w cenie 550 000 euro to dopiero początek. To tutaj napęd i architektura elektryczna są testowane, a ich koszt pokrywają ludzie, którzy nie wahają się przed tak wysoką ceną. Interesujące pytanie brzmi, co Ferrari zrobi dalej z tą wiedzą, gdy zastosuje ją do czegoś znacznie bardziej dostępnego i łatwiejszego do pokochania. To właśnie taki samochód chcę zobaczyć. Jeśli rozważasz zakup jakiegoś samochodu elektrycznego – na przykład Ferrari wycenianego na 640 000 dolarów lub podobnego modelu w rzeczywistym świecie – zasilanie go energią słoneczną z domu to najtańszy „paliwo”, jakie kiedykolwiek kupisz. Ponieważ ceny prądu wzrosły w zeszłym roku o prawie 10% i przewiduje się dalszy wzrost, wykorzystanie energii słonecznej to jeden z najlepszych sposobów na ochronę przed rosnącymi kosztami. Dzięki opcjom leasingu i PPA możesz to zrobić bez żadnych początkowych wydatków i od razu zacząć oszczędzać. Jeśli chcesz znaleźć najlepszą ofertę, sprawdź EnergySage. To bezpłatna usługa, w której udział biorą setki sprawdzonych instalatorów konkurujących o twoje zlecenie, dzięki czemu oszczędzasz 20 do 30% w porównaniu z działaniem samodzielnie. Żadnych telefonów sprzedażowych, dopóki nie wybierzesz instalatora. Pobierz swoje bezpłatne wyceny tutaj. FTC: Używamy linków afiliacyjnych do zarabiania pieniędzy. Więcej. Bądź na bieżąco z najnowszymi treściami, subskrybując Electrek w Google News. Czytasz Electrek – serwis prowadzony przez ekspertów, którzy codziennie przekazują najnowsze wiadomości na temat Tesli, pojazdów elektrycznych i energii zielonej. Koniecznie odwiedź naszą stronę główną, aby poznać najnowsze aktualności, a także obserwuj Electrek na Twitterze, Facebooku i LinkedIn, by być na bieżąco. Nie wiesz, od czego zacząć? Sprawdź nasz kanał na YouTube, gdzie znajdziesz najnowsze recenzje. Subskrybuj kanał Electrek na YouTube, aby oglądać ekskluzywne filmy, oraz subskrybuj podcast. Komentarze Rozszerzyć Zamknij komentarze Rozszerzyć Zamknij komentarze Przewodniki Ferrari Ferrari Luce
TeslaNIObatteryrangekWhEVelectric vehicle

Źródło: Electrek