← Powrót do aktualności
Inne

Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu nalega, by kraje Unii NIE przyjmowały FSD Tesli przed dyskusją i niezależnymi badaniami

Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu nalega, by kraje Unii NIE przyjmowały FSD Tesli przed dyskusją i niezależnymi badaniami

Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu (ETSC), niezależna organizacja z siedzibą w Brukseli (Belgia), rozesłała listy, które pro-Teslowe środowiska odebrały jako atak na FSD (Supervised). Otóż ETSC apeluje do ministrów rządzących w krajach, które jeszcze nie wpuściły systemu Tesli na drogi, by nie podejmowali decyzji pochopnie, skoro nie ma wyników niezależnych badań lub rezultatów szerokiego eksperymentu, jaki właśnie odbywa się w Holandii. I zaczął się też na Litwie, w Estonii, Danii i Belgii.

Tesla FSD (Supervised) w coraz większej liczbie krajów

W minionym tygodniu rządy Danii i Belgii pozwoliły na warunkowe testowanie FSD (Supervised) / (Nadzorowanej) Funkcji Pełnej Samodzielnej Jazdy na swoich drogach; zadecydowano tak w oparciu o homologację holenderską wydaną przez RDW. Wiadomo już też, że Czechy odmówiły przyspieszenia prac, czekają na legislację na poziomie unijnym, co tłumaczone jest chęcią sprzyjania niemieckiemu kapitałowi motoryzacyjnemu u naszych południowych sąsiadów. Pozostałe kraje się dystansują, „przyglądają się tematowi” albo po prostu milcząco oczekują na prace na poziomie unijnym.

FSD (Supervised) zaskoczone ustawieniem samochodów. Porównaj skręt kierownicy i linię na ekranie wskazującą, gdzie auto chce jechać (c) Life With Beck / YouTube

ETSC, niezależna instytucja lobbująca na rzecz bezpiecznego transportu, od paru miesięcy stara się spowolnić prace nad akceptacją FSD (Supervised). Pod koniec kwietnia twierdziła, że zatwierdzenie systemu Tesli „stawia Europę nad krawędzią przepaści” (źródło). Teraz, gdy w części krajów decyzja już zapadła [i będzie obowiązywać przez 18 do 36 miesięcy], organizacja wysłała szereg listów do ministerstw transportu. Sugeruje namysł nad tym, czy FSD faktycznie podnosi poziom bezpieczeństwa i nie stwarza nowych zagrożeń (źródło).

FSD (Supervised) rozpoznaje gest pozwalający na jazdę (c) NL FSD Inside / YouTube

ETSC chciałaby, by system Tesli został zbadany przez niezależną organizację, przypomina też, że w Stanach Zjednoczonych w sprawie pewnych zdarzeń na FSD (przejazd na czerwonym świetle, brak ostrzeżenia przy pogorszeniu się obrazu z kamer) toczą się dwa osobne dochodzenia. Instytucja potwierdza, że oprogramowanie może zapobiegać kolizjom, jednak takie mechanizmy już w samochodach są i działają. W dodatku korzystanie z mechanizmu jazdy prawie-autonomicznej ma wpływać na człowieka rozluźniająco, a to może przełożyć się na obniżenie poziomu bezpieczeństwa. Dlatego najlepsze byłyby otwarte dyskusje na szczeblu unijnym i Organizacji Narodów Zjednoczonych „na temat przyszłości ram regulacyjnych”.

Nota od redakcji Elektrowozu: internauci nastawieni pro-Teslowo utrzymują, że ETSC walczy o swój byt, bo FSD (Supervised) spowoduje zwiększenie poziomu bezpieczeństwa na europejskich drogach. Warto wszak pamiętać, że drogi na Starym Kontynencie co do zasady są bezpieczniejsze niż te amerykańskie, więc zyski z używania FSD mogą być mniej spektakularne.

Ocena artykułu

Ocena Czytelników

[Suma: 3 głosów Średnia: 5]

Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: