← Powrót do aktualności
Regulacje

Szef ds. klimatu UE krytykuje niemiecko-francuski projekt zakazu silników spalinowych

Szef ds. klimatu UE krytykuje niemiecko-francuski projekt zakazu silników spalinowych
Mercedes-AMG-GLE-63-S-4MATIC+-Coupe

Zdjęcie: Mercedes‑Benz (ilustracja)

W październiku niemiecki kanclerz Friedrich Merz pochwalił umowę osiągniętą z Francją dotyczącą przyszłości przemysłu motoryzacyjnego. Określił tę umowę jako środek służący do tym, by skuteczny zakaz silników spalinowych w UE trafił „do historii”.

Niemcy i Francja uzgodniły w zeszłym miesiącu wspólną linię postępowania dotyczącą złagodzenia europejskiego zakazu silników spalinowych od 2035 roku. W niemiecko-francuskim oświadczeniu przewidziana jest większa elastyczność regulacyjna dla producentów samochodów oraz silniejsze zachęty dla europejskiej produkcji pojazdów. Dzięki temu nawet po 2035 roku w UE mogłyby nadal być dopuszczane nowe samochody z silnikami spalinowymi.

Wopke Hoekstra, europejski szef ds. klimatu odpowiedzialny za nadzór nad zasadami emisji u producentów samochodów, wyraził teraz obawy co do tego pakietu. Według Bloomberg obawia się, że umowa, która ma w rzeczywistości chronić ten sektor, może przynieść więcej szkód niż korzyści.

W wywiadzie dla portalu informacyjnego Hoekstra wskazał na wyraźny wzrost sprzedaży pojazdów elektrycznych od czasu wojny w Iranie. Kontynuacja procesu elektryfikacji jest kluczowa nie tylko dla klimatu, ale także pomaga poszkodowanym europejskim producentom samochodów w dotrzymywaniu kroku chińskiej konkurencji.

Wobec klarości niemiecko-francuskiej umowy szef ds. klimatu UE okazał sceptycyzm. „Nie jestem pod wrażeniem tej intelektualnej logiki”, oświadczył i dodał: „Poważnie wątpię, czy to jest mądre”. Te wypowiedzi podkreślają centralny dylemat europejskiej polityki klimatycznej. Chodzi o sprostanie wyzwaniu w postaci walki z globalnym ociepleniem, nie tracąc przy tym ważnych sektorów przemysłowych na rzecz innych regionów świata. Hoekstra uważa, że te cele są ze sobą powiązane. Pozytywnie jednak odnosi się do kryteriów „Made in Europe” przedstawionych w umowie niemiecko-francuskiej.

W Parlamencie Europejskim odbyły się już pierwsze głosowania dotyczące złagodzenia regulacji dotyczących wycofywania silników spalinowych. Zgodnie z proponowanymi rozwiązaniami średnie emisje CO₂ nowo dopuszczanych samochodów osobowych w UE miałyby spadać od 2035 roku o 95 procent w porównaniu z rokiem 2021. Dzięki uwzględnieniu stali wytwarzanej w sposób przyjazny dla klimatu w Europie producenci mogliby zmniejszyć faktycznie wymaganą redukcję emisji o nawet 7,5 punktu procentowego, do poziomu 87,5 procenta, bez konieczności płacenia kary finansowej. Parlament ma podjąć decyzję w tej kwestii w grudniu.

Zauważyli Państwo błędy? Prosimy o informowanie nas

poprzez e-mail

o tym. Dziękujemy!

Również interesujące

O autorze

Thomas Langenbucher jest ekspertem od mobilności elektrycznej, który pracował w przemyśle motoryzacyjnym oraz w sektorze finansowym. Od 2011 roku publikuje na stronie ecomento.de artykuły na temat samochodów elektrycznych, zrównoważonych technologii oraz rozwiązań związanych z mobilnością. Dowiedz się więcej.

Interakcje czytelników