Elektryczne DAF-y będą autonomiczne. Pierwsze testy systemu Einride Driver w 2027 roku

DAF i Einride rozpoczynają współpracę, w ramach której planują dodać system jazdy autonomicznej Einride Driver do elektrycznej platformy wykorzystywanej do budowy ciężarówek DAF. Einride Driver jest rozwiązaniem 4. poziomu (SAE Level 4), zgodnie z definicją powinien zatem jeździć sam i wymagać interwencji człowieka wyłącznie w specyficznych okolicznościach. Pierwsze testy interfejsów zaplanowane są na ten rok, eksperymenty z gotowym oprogramowaniem w ciężarówce odbędą się w roku 2027.
DAF chce być jak Waymo, tyle że w transporcie ciężkim
Eksperyment rozpocznie się od zbadania, w jaki sposób wpiąć mechanizmy Einride do elektrycznej platformy producenta ciężarówek. Rozwiązanie ma być sensowne technologicznie, ale też przygotowane na przepisy dotyczące autonomicznych systemów jazdy w transporcie ciężkim. Problem w tym, że legislacja jest na razie w powijakach, więc prace Einride i DAF-a muszą pełnić przy okazji rolę drogowskazów, ewentualnych ram dla kodeksu dróg zautomatyzowanych.

Prototypowe pojazdy Einride zasłynęły tym, że nie miały kabin. Powierzchnia czołowa służyła wyłącznie temu, by kształtować przepływ powietrza dookoła pojazdu
DAF należy do amerykańskiego Paccara, który w Stanach Zjednoczonych badał już systemy jazdy samodzielnej w ramach projektu AVP. Testy raczej nie zakończyły się sukcesem, skoro przedsiębiorstwo rozgląda się za kolejnymi rozwiązaniami. Einride z kolei jest zadowolone, że znalazło dużego partnera technologicznego. Mimo tego podkreśla, że rozwija swoje mechanizmy niezależnie od pojazdów (ang. vehicle-agnostic approach; źródło), tj. w potencjale nadające się do użycia w samochodach różnych marek.

Paccar eksperymentował z systemami jazdy autonomicznej Aurora już w 2021 roku
Ciężarówki jeżdżące autonomicznie pomogą operatorom logistycznym w poradzeniu sobie z problemem braku kierowców, chociaż nieoficjalnie mówi się też, że branża szuka sposobów na obniżenie kosztów ludzkich. Automaty oszczędzą paliwo organizując się w konwoje – żaden człowiek nie zdoła utrzymać się 2-3 metry za poprzedzającym pojazdem – i będą mogły pracować 24 godziny na dobę. Nawet obowiązkowe ładowanie co kilkaset kilometrów zmarnuje mniej czasu niż wymuszone prawnie przerwy, które pozwalają człowiekowi-kierowcy na odpoczynek.

DAF ma dziś w ofercie kilka elektrycznych ciężarówek: DAF XB Electric to pojazd 12-tonowy do transportu w miastach, z bateriami o pojemności 141 lub 282 kWh (ilustracja powyżej). Większy od niego DAF XD Electric w zależności od wariantu może mieć od 210 do 525 kWh baterii. Dokładnie takie same pakiety (210-525 kWh) umieszczono w ciągnikach siodłowych przeznaczonych do obsługi najdłuższych tras: DAF XF, XG i XG+ Electric. Na razie nie jest jasne, w którym modelu testowane będzie oprogramowanie Einride, chociaż grafika reklamowa sugeruje modele sztandarowe: XG i XG+.
Ocena artykułu
Ocena Czytelników
[Suma: 0 głosów Średnia: 0]
Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: