Dealerzy wybiją nam z głowy chińskie auta na serwisach? Przegląd BYD Atto 3 za 505 euro, 2 100 zł. W tym wymiana OLEJU

Zaskakująca faktura z niemieckiego autoryzowanego serwisu BYD. Przegląd gwarancyjny samochodu BYD Atto 3 z 2024 roku z przebiegiem niecałych 5 000 kilometrów kosztował dokładnie 504,92 euro, równowartość 2 140 złotych. Koszt części był minimalny, ale ze względu na dużą liczbę prac, roboczogodziny dodały do faktury 3/4 całego wydatku, niemal 365 euro, około 1 550 złotych. Klient miał prawo czuć się „lekko” zaskoczony.
Niemiecka zemsta za niskie ceny chińskich elektryków?
Fakturę zamieścił na Iksie człowiek promujący samochody Tesli, jednak wygląda na to, że przeoczył on najważniejszy aspekt sprawy. Otóż dla niego uderzające było to, że marka BYD wymaga regularnych przeglądów, podczas gdy w Tesli takowe nie są potrzebne. Te wizyty w ASO kończą się niespodziewanie dużymi wydatkami, tutaj za dwuletnie auto o przebiegu 4 953 kilometrów (a więc minimalnym) właściciel zapłacił równowartość ponad 2 140 złotych. Większość prac trudno uznać ze sensowne (automatyczne tłumaczenie faktury poniżej):

Auch Billig-Hersteller wie BYD holen sich jeden Cent DOPPELT wieder, nachdem sie euch mit Lockangeboten geködert haben.
BYD Atto 3
Baujahr: 2024
4.953 km Laufleistung
Merke: Du machst keinen Gewinn, wenn du ein Auto kaufst, das nur auf dem Papier dasselbe kann wie ein Tesla.… pic.twitter.com/Cm9BqemEtw
— TeslaXander (@teslaxander) June 3, 2026
Wymiana filtra przeciwpyłkowego przy tak niewielkim przebiegu jeszcze od biedy da się obronić, samochód ma za sobą co najmniej dwie wiosny, trochę tych pyleń było. Wymiana płynu hamulcowego wygląda na stary dobry pomysł Audi, żeby nabywca e-trona (później: Q8 e-tron) nie wyjechał z ASO ze zbyt niską fakturą, bo salon mógłby zbiednieć a klient Audi z pewnością by się przyzwyczaił, że oszczędza i na paliwie, i na serwisach. Jednak najbardziej kuriozalna jest wymiana 0,6 litra oleju w przekładni.

BYD Atto 3 (2024) (c) BYD
No bo tak: przy 5 000 kilometrów olej powinien być czysty jak fabryczny. Jeśli konieczna jest jego wymiana, to wpadkę (za dużo opiłków? inne brudy?) musiał zaliczyć producent – i wtedy powinien wziąć koszty na siebie. Skoro ASO go wymienia, taka operacja musi znajdować się w rozpisce BYD-a. Albo więc samochód był wybitnie mocno eksploatowany [nie da się tego wykluczyć – tylko dlaczego nie idą za tym inne prace?], albo też chińska firma zgodziła się na kilka niepotrzebnych działań ze strony serwisów, żeby te swoje zarobiły. Płaci (i płacze) klient: 19 części roboczogodziny to w sumie 1,6 lub 1,9 godziny zegarowej przy samochodzie. Łatwo przeliczymy, że odpowiada to stawce wynoszącej co najmniej 192 euro, 815 złotych za roboczogodzinę.
Ocena artykułu
Ocena Czytelników
[Suma: 8 głosów Średnia: 4.6]
Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: