Dacia Hipster ma trafić na rynek w 2027 roku jako samochód elektryczny typu Kei-Car.

Zgodnie z doniesieniem brytyjskich mediów, od 2027 roku Dacia będzie oferować w Europie mały samochód elektryczny o nazwie Hipster. Ten lekki pojazd klasy L7e został przedstawiony około rok temu jako koncept i ma być produkowany prawdopodobnie w Chinach – dokładnie tam, gdzie budowano już pierwszą generację tego modelu.

Zdjęcie: Dacia
Dacia przedstawiła Hipstera w październiku 2025 roku jako koncept elektryczny – jednak bez żadnych planów produkcji seryjnej. Jak donosi teraz „Autocar”, plany wprowadzenia modelu najprawdopodobniej już są gotowe: Hipster trafi do produkcji w przyszłym roku i zostanie wprowadzony na rynek w Wielkiej Brytanii po cenie około 9.500 funtów, podaje portal powołując się na „źródło bliskie temu projektowi”. Wspomniana cena odpowiada w przeliczeniu około 11.000 euro.
Hipster ma zostać wyprodukowany w tym chińskim zakładzie, w którym produkowano pierwszą, już wycofywaną generację modelu Spring. Będzie to realizowane pod nadzorem tamtejszego joint venture eGT New Energy Automotive – spółki zależnej Renault, Nissan i Dongfeng. Pasuje to do obrazu sytuacji: już we wrześniu 2026 roku francuski portal „Auto Infos” pisał o możliwej produkcji seryjnej Dacia Hipster w Chinach – pod warunkiem ostatecznego zatwierdzenia produkcji. Wydaje się, że takie zatwierdzenie zostało już udzielone. To ważny sygnał dla zakładu w Shiyan. Otóż jak wiadomo, niedawno zaprezentowana druga generacja Spring nie pochodzi już z Chin, lecz ze Słowenii.
O samym Hipsterze: W gruncie rzeczy ten sześcianowy mały samochód to europejska interpretacja popularnych w Japonii samochodów Kei. Mały pojazd ten ma być umieszczony w klasie Spring. Wymóg udziału w europejskiej klasie L7e narzuca ścisłe ograniczenia: model nie może mieć masy własnej przekraczającej 450 kg (bez baterii), a jego moc musi wynosić maksymalnie 15 kW, a prędkość maksymalna – 90 km/h. W konsekwencji Hipster jako samochód elektryczny klasy L7e prawdopodobnie nie podlegałby specjalnym cegom unijnym na samochody elektryczne produkowane w Chinach. Ponieważ to rozporządzenie dotyczy bowiem faktycznie samochodów klasy M1, a nie pojazdów z klasy L7e.

Zdjęcie: Dacia
- 1/13
Zgodnie z doniesieniami „Autocar”, wersja seryjna ma pozostać dość bliska prototypowi. Ten podczas prezentacji miał trzy metry długości, 1,53 metra wysokości i 1,55 metra szerokości. Dzięki prostokątnym proporcjom, praktycznie braku występów oraz pionowo umieszczonym szybom, Hipster oferuje na tym stosunkowo małym obszarze cztery pełnowartościowe miejsca siedzące oraz przestrzeń na bagaże. W zależności od konfiguracji bagażnik ma mieć pojemność od 70 do 500 litrów. Ostatnia wartość jest dostępna, gdy tylne siedzenia są poziome.
Badanie wskazuje ponadto na dwuczęściową drzwię tylną (dolna część otwiera się w dół jak w pick-upie, co ma ułatwić ładowanie). Jednak według „Autocar” tego rozwiązania nie uda się wprowadzić do wersji seryjnej – wersja seryjna prawdopodobnie będzie miała drzwi tylnie otwierane na bok.
Zgodnie z dalszymi doniesieniami portalu, pozycja najmniejszego modelu w ofercie Dacii rozwijała się dynamicznie jeszcze przed wpuszczeniem go na rynek: pod przywództwem byłego szefa Dacii, Denisa Le Vota, pojazd miał rzekomo zastąpić model Spring. Jednak grupa Renault postanowiła zamiast tego stworzyć wersję Springa opartą na odnowionym modelu Renault Twingo. Obie te konstrukcje są już gotowe do produkcji seryjnej i wkrótce trafią na rynek. Jako pośredni następca Le Vota Fabrice Cambolive, nowy Chief Growth Officer Renault i Dacii, nakazał ponowne przearanżowanie koncepcji produktu Hipster, aby móc jeszcze bardziej obniżyć jego cenę. W tym celu producent ma czerpać dużą pomoc rozwojową z Chin.
Zgodnie z informacjami „Autocar”, ostateczna wersja Hipstera zostanie zaprezentowana w przyszłym roku. Już teraz wiadomo jednak, że nowy E-Dacia ma stanowić przeciwieństwo obecnych ciężkich i przeładowanych technologią samochodów elektrycznych. Rezygnując z zbędnych elementów dekoracyjnych, Dacia chce nie tylko obniżyć koszty, ale także zmniejszyć ślad węglowy. Na przykład w kokpicie: rumuński producent samochodów stosuje tu filozofię „Bring your own device” – własny smartfon służy nie tylko jako klucz do pojazdu, ale także dzięki stacji dokującej pełni rolę ekranu nawigacyjnego oraz systemu rozrywki. Jako system dźwiękowy w tym prototypie użyto prostego urządzenia Bluetooth, natomiast szyby boczne otwierane są ręcznie, a nie elektrycznie. Ponadto klasyczne uchwyty drzwi zostały zastąpione pętlami.