Chiny przełamały swój rekord eksportu samochodów z 2025 roku w zaledwie 8 miesięcy – a większość to pojazdy elektryczne


Chiny już przekroczyły rekordowy ubiegłoroczny poziom eksportu samochodów, a mamy dopiero 2/3 roku. Pokazuje to, jak wybór pojazdów elektrycznych przez Chiny prowadzi do dominacji tego kraju w przemyśle motoryzacyjnym, podczas gdy pozostałe państwa świata jedynie przyglądają się temu i chętnie im w tym pomagają.
Dostępne są dane dotyczące sprzedaży samochodów w Chinach za sierpień, które ponownie przedstawiają optymistyczny obraz dla pojazdów elektrycznych. Sprzedaż aut na baterie rośnie, natomiast sprzedaż pojazdów z silnikami spada.
Ale dzieje się to nie tylko na rynku krajowym, ale także na rynku eksportowym. Choć sprzedaż aut elektrycznych w Chinach wzrosła jedynie nieznacznie, za granicą gwałtownie wzrosła – a Chiny z radością spełniają tę popyt.
Eksport pojazdów nowej energii (NEV, samochody elektryczne na baterie + hybrydy z gniazdkiem ładowania) wzrósł o 154,7% w sierpniu w porównaniu z już wysokim poziomem z ubiegłego roku. Pojazdy nowej energii stanowiły 58,4% całkowitego eksportu chińskich samochodów w sierpniu, a ten odsetek stale rośnie.
Chiny mogą eksportować więcej samochodów elektrycznych niż jakikolwiek inny kraj łącznie eksportuje samochodów.
Jednak w sierpniu osiągnięto również ważny kamień milowy – łączny eksport chińskich samochodów w roku 2026 już przekroczył wysoki poziom ustalony przez ten kraj w 2025 roku. Do sierpnia bieżącego roku Chiny eksportowały 6,2 miliona pojazdów osobowych. W całym 2025 roku Chiny eksportowały 6,1 miliona pojazdów osobowych. Do porównania – Japonia, który jest drugim co do wielkości eksporterem, w 2025 roku wyeksportowała 5,1 miliona samochodów.
Zatem Chiny już pobily swój rekord, a do końca roku pozostały jeszcze 4 miesiące. Do końca roku przewiduje się wzrost eksportu o około 50% w skali roku.
Patrząc w przyszłość, jeśli Chiny zakończą rok z eksportem około 9 milionów pojazdów, z których nieco ponad połowa to pojazdy elektryczne lub hybrydowe, oznacza to, że Chiny nie tylko wyeksportują więcej pojazdów niż jakikolwiek inny kraj, ale także większą liczbę takich pojazdów niż jakikolwiek inny kraj łącznie wyeksportował samochodów. Wygląda na to, że w tym roku będzie blisko, ale niemal na pewno ten cel zostanie osiągnięty w zeszłym roku.
Chiny mogą wkrótce wygrać także pod względem wartości eksportu
Istnieje również szansa, że Chiny zdobędą ostatni tytuł, którego jeszcze nie mają: wartość eksportu.
Chociaż Chiny obecnie dominują pod względem liczby wyeksportowanych samochodów, Niemcy w ostatnich latach sprzedały więcej aut o wartości w dolarach. Dzieje się tak dlatego, że niemieckie samochody są średnio droższe od chińskich.
Jednak wartość eksportu Niemiec spada, podczas gdy wartość eksportu Chin gwałtownie rośnie. Te dwie wartości muszą się kiedyś spotkać, i to albo w tym roku, albo w przyszłym, jeśli tendencje się utrzymają – a nie widzimy powodów, by sądzić inaczej, biorąc pod uwagę wycofywanie się z produkcji pojazdów elektrycznych w pozostałych krajach świata.
Jeśli chodzi o czyste liczby, Chiny już w zeszłym roku osiągnęły wartość eksportu samochodów przekraczającą sto miliardów dolarów. To sprawia, że około 230 miliardów dolarów wydanych przez ten kraj na rozwój przemysłu pojazdów elektrycznych wygląda jak naprawdę korzystna okazja.
Stany Zjednoczone były na drodze do podobnego boomu w przemyśle dzięki Ustawie o Redukcji Inflacji prezydenta Bidena, ale pan Trump i republikanie postanowili wtedy za wszelką cenę zniszczyć ten rozwój przemysłu i przenieść te miejsca pracy do Chin.
Chiny dominują, ponieważ inne kraje tego nie próbują
Jest to kontynuacją ostatnich doniesień o tym, że Chiny całkowicie dominują na globalnym rynku eksportu samochodów.
Aż do 2020 roku Chiny były szóstym co do wielkości eksporterem samochodów na świecie, za Japonią, Meksykiem, Niemcami, Koreą Południową i Stanami Zjednoczonymi (przy czym większość samochodów z Meksyku trafiała bezpośrednio przez granicę do USA). Przez ostatnie pięć dekad Japonia i Niemcy na przemian zajmowały pierwsze miejsce.
Ale wtedy „śpiący olbrzym” się obudził i zaczął sprzedawać pojazdy elektryczne na całym świecie. A ponieważ żadne inne kraje nie próbowały konkurować (a niektóre nawet celowo traciły pieniądze, by Chiny mogły zwyciężyć), Chiny miały dostępny rynek bez konkurencji, na który mogły spokojnie wejść.
Dо 2024 roku Chiny zajęły pierwsze miejsce na świecie – najpierw poprzez pozbycie się niepotrzebnych samochodów na paliwo kopalne (o których was wszyscy ostrzegaliśmy), a następnie poprzez stopniowy wzrost eksportu przystępnych cenowo, wysokotechnologicznych pojazdów elektrycznych.
A w tym roku rynek został dodatkowo wzmocniony przez idiotyczny konflikt naftowy, który powoduje gwałtowny wzrost cen energii na całym świecie, co skłoniło wszystkich do końcowego uznania, że być może nadszedł odpowiedni moment, by zrezygnować z tego surowca, od którego wszyscy od dziesięcioleci wiedzą, że powinniśmy się oddalić.
Ten konflikt naftowy doskonale wpadł w czasie dla Chin, ponieważ Stany Zjednoczone i Europa aktywnie wycofują się z dostarczania samochodów, których pragnie świat, dając Chinom łatwe zwycięstwo. Producenci samochodów w tych krajach wydają się zadowoleni z błagania o cła i inne protekcjonistyczne środki, które nie przyniosą efektu, zamiast włożyć choćby odrobinę wysiłku w dostosowanie swojego myślenia do czasów nowoczesnych i dostarczenie pojazdów elektrycznych, których świat pragnie i potrzebuje.
A teraz możecie zobaczyć rezultat takiego sposobu myślenia, o którym wielokrotnie was uprzedzaliśmy: Chiny zarabiają mnóstwo pieniędzy, a wy stajecie się nieistotni. Możecie albo coś z tym zrobić, albo siedzieć bezczynnie, udając, że nic z tego się nie dzieje, tak jak robicie to od lat.