Wierz lub nie, wymiana baterii w pojazdach elektrycznych wkrótce trafi do Stanów Zjednoczonych.

Podziel się z CleanTechnica swoim wsparciem poprzez subskrypcję na Substacku, Patreonie lub Stripe. Pomóż nam tworzyć wysokiej jakości, oryginalne treści, które publikujemy co tydzień, mimo wyzwań stawianych przez sztuczną inteligencję do pozyskiwania treści, antyspołeczne media, inflację i inne przeszkody.
W środowisku Intertubes krąży wieść o nowym akumulatorze do pojazdów elektrycznych, który może być bezproblemowo zamieniany w ciężarówkach diesla klasy 8. Chociaż dyrektor generalny Tesli, Elon Musk, dawno temu odrzucił pomysł wymiany akumulatorów w pojazdach elektrycznych, ta praktyka stała się powszechna na niektórych rynkach za granicą, a branża transportu towarów może być jedną z pierwszych, której to przyjdzie zastosować w Stanach Zjednoczonych.
Wymiana akumulatorów w pojazdach elektrycznych – edycja ciężarówek klasy 8
Potencjał wdrożenia systemu wymiany baterii na rynku amerykańskim jest już widoczny w przypadku rowerów elektrycznych służących do dostaw. Kolejnym krokiem powinny być samochody osobowe, biorąc pod uwagę, że Tesla testowała taki system już w 2015 roku. Jednak ten eksperyment szybko trafił do kosza historii Tesli, a inne próby wdrożenia takiego rozwiązania w Stanach Zjednoczonych również zniknęły bez śladu.
Obecnie kalifornijska firma zajmująca się wymianą baterii Revoy (wcześniej SixWheels) planuje pominąć rynek samochodów osobowych i skupić się na ciężarówkach klasy 8. Zamiast pełnej elektryfikacji, Revoy proponuje rozwiązanie oparte na wymiennych bateriach, które pozwala obniżyć koszty paliwa dla istniejących ciężarówek, bez konieczności drogiej modernizacji na pełnie elektryczną wersję, a tym bardziej inwestycji w nową ciężarówkę elektryczną.
Ta firma start-up pojawiła się w wiadomościach w tym tygodniu po tym, jak Bloomberg poinformował, że Revoy pozyskała 27 milionów dolarów w ramach finansowania serii A, co podniosło łączną kwotę zebranych środków do ponad 41 milionów dolarów.
Strona internetowa Revoy obecnie zawiera niewiele szczegółów, ale krótka wizyta na stronie Intertubes dostarcza obszernego przeglądu rozwiązania do wymiany elementów. Na przykład Ventureburn opisuje, jak jednostka baterii znajduje się pomiędzy kabiną a przyczepą ciężarówki klasy 8, mocując się do standardowego wyposażenia i wykorzystując istniejące przewody do zasilania własnego osi za pomocą baterii o pojemności 575 kilowatogodzin, co umożliwia napędzanie ciężarówki w razie potrzeby.
To pozostawia kilka kluczowych pytań bez odpowiedzi. Szczególne zainteresowanie wzbudza lokalizacja placówek do wymiany baterii. Model biznesowy Revoy zakłada, że firma będzie posiadać same jednostki baterii, co jest powszechne w branży wymiany baterii w pojazdach elektrycznych. Revoy mogłoby stworzyć specjalistyczne obiekty do przeprowadzania wymiany, ładowania baterii oraz wykonywania niezbędnych zadań monitoringu i konserwacji, co również jest powszechną praktyką. Alternatywnie właściciele flot mogliby korzystać z wyposażenia w swoich własnych magazynach.
Nowa opcja elektryfikacji może być również interesująca dla niezależnych kierowców, którzy posiadają swoje pojazdy indywidualnie, chociaż to jeszcze się okaże.
Testowanie baterii ciężarówki z złączem
Jeśli masz inne pytania, napisz wiadomość w temacie dyskusji. Skontaktowałem się z Revoy w celu uzyskania dodatkowych informacji i będę czekał na ich odpowiedź.
Jeśli chodzi o oszczędności paliwa, Ventureburn ma takie zdanie na temat nowego pojazdu elektrycznego Revoy:
Zgodnie z informacjami firmy, po pełnym naładowaniu może on przewozić 36-tonowy pojazd na odległość ponad 200 mil, jednocześnie redukując zużycie diesla o aż 95% oraz emisje o aż 85%. Hamowanie regeneracyjne odzyskuje energię podczas hamowania, a jako efekt uboczny skraca odległość zatrzymania o nawet 30%.
Jeśli brzmi to jak optymalny scenariusz użycia, to rzeczywiście taki jest. Mimo to, jako rozwiązanie retrofitowe, wymiana baterii może przynieść znaczne oszczędności paliwa również w warunkach suboptymalnych.
W zeszłym sierpniu wiodąca niezależna firma testowa Mesilla Valley Transportation Solutions (oddział MVT) przeprowadziła obliczenia dotyczące oszczędności paliwa, jakie właściciele flot mogą rozsądnie oczekiwać dzięki wymiennym bateriom elektrycznym Revoy w różnych warunkach wysokościowych.
„Urządzenia Revoy EV są uniwersalne, szybkie i łatwe w wymianie pomiędzy traktorami, a flota nie musi dokonywać żadnej instalacji sprzętowej – bez problemu połączyły się z testowym traktorem i przyczepą MVTS”, podaje MVTS.
MTVS podało, że przy bliższym analizowaniu szczegółów średnia oszczędność paliwa na terenach pagórkowatych i dolinowych była znacznie poniżej 90%, chociaż ogólnie firma odnotowała solidne 65,2% oszczędności podczas testu trwającego 41,1 mili, który przeprowadzono na autostradzie międzystanowej w Nowym Meksyku. Trasa ta została wybrana, aby odzwierciedlać typowe warunki rzeczywistego świata – obejmowała dwa odcinki wzniesień wymagające zużywania paliwa podczas przyspieszania i zwalniania, a także łagodne pagórki.
Gdy liczba odcinków wzniesień zmniejszono do jednego, średnia oszczędność wzrosła do 68,2% na trasie o długości 38,7 mili. Na jeszcze bardziej płaskiej trasie z łagodnymi pagórkami o długości 36,6 mili oszczędność paliwa osiągnęła 69,7%.
„Odcinki przyspieszania i zwalniania wykazały odpowiednio 27,9% oraz 74,7% poprawy efektywności, co wskazuje na to, że Revoy EV potrafił skutecznie zarządzać dostarczaniem i odzyskiwaniem mocy w różnych warunkach jazdy” – podsumował MTVS. „Te wyniki odzwierciedlały spójny trend zmniejszania zużycia paliwa na różnych typach terenu w warunkach testowych.”
MVTS podkreślił ponadto, że chociaż rzeczywiste oszczędności będą zależeć od poszczególnych flot, jego testy wykazały oszczędności paliwa na poziomie od 65,2% do 69,7%, co przekłada się na oszczędność od 14,79 mil na galon do 19,12 mil na galon (pełny raport dostępny jest tutaj).
Dla porównania, w osobnym artykule na temat zużycia paliwa w pojazdach diesla MVTS podaje, że krajowa średnia dla flot klasy 8 wynosi zaledwie 6,9 mil na galon, chociaż jeden z ciężarówek MVT osiągnął prawie 12 mil na galon podczas niedawnych trwających trzy tygodnie zawodów dotyczących zużycia paliwa.
Firma zwraca również uwagę, że modyfikacje aerodynamiczne – takie jak osłony na przyczepach, zasłony przed błotem, elementy nad dachem i podobne – mogą znacząco poprawić zużycie paliwa przy stosunkowo niskich początkowych kosztach, oferując właścicielom flot i niezależnym kierowcom ciężarówek szybkie rozwiązanie w porównaniu z inwestycją w nową ciężarówkę elektryczną lub pełne przekształcenie pojazdu na wersję elektryczną.
Czynnik wojny w Iranie
W tym konkretnym artykule nie wspomina się o Revoy EV, ale sugeruje on, że właściciele flot mogą maksymalizować oszczędności dzięki temu pojazdowi, inwestując w dodatkowe modyfikacje.
MVTS zaznaczyło również, że „systemy do napełniania opon powietrzem, smary, panele słoneczne oraz opony o niskim oporze toczenia to inne technologie, w które flota może zainwestować, jeśli chce poprawić zużycie paliwa”. Biorąc pod uwagę datę artykułu – 28 maja 2026 roku – te wskazówki powinny dotyczyć raczej kwestii czasu, a nie konieczności inwestycji, biorąc pod uwagę wpływ na ceny paliwa po tym, jak prezydent USA Donald Trump postanowił rozpocząć pełnoskalową wojnę w Iranie.
28 maja upłynął pierwszy pełny okres trzech miesięcy wojny Trumpa. Teraz zbliża się szósty miesiąc, a końca widać nie jest – przynajmniej jeśli chodzi o zyski.
„Amerykańscy giganci naftowi i gazowi osiągnęli ogromne zyski wiosną, podczas gdy walki między Iranem a USA utrudniały transport ropy naftowej, przez co klienci na całym świecie płacili więcej za paliwo i borykali się z jego brakiem”, podsumowała PBS 31 lipca.
„Exxon Mobil poinformowała w piątek, że zyski w drugim kwartale wzrosły dwukrotnie i osiągnęły 14,53 miliarda dolarów dzięki rekordowej produkcji diesla. Ten gigant naftowy, z siedzibą w Spring w Teksasie, osiągnął przychody w wysokości 116,02 miliarda dolarów, co stanowi wzrost o 42%”, dodaje PBS. „Chevron, z siedzibą w Houston, prawie czterokrotnie zwiększył swoje zyski do 12,07 miliarda dolarów, a przychody wzrosły o 56% i osiągnęły 70,06 miliarda dolarów”.
Szkoda tylko, że nic z tego nie przełożyło się na cenę paliwa w stacjach. Cena diesla u nas w kraju wzrosła o 63%, a to nie tylko firmy transportowe są dotknięte tym problemem. Rolnicy również cierpią pod wpływem wojny w Iranie na ceny diesla, a rosnące koszty nawozów dodatkowo pogłębiają ich trudną sytuację.
Źródło: CleanTechnica