← Powrót do aktualności
Inne

Bateria Geely Golden Brick, Złoty Klocek, już z certyfikowanymi wynikami: 4:22 min do 70 proc., 8:42 min. do pełna

Bateria Geely Golden Brick, Złoty Klocek, już z certyfikowanymi wynikami: 4:22 min do 70 proc., 8:42 min. do pełna

Geely, zazdrosne o megaszybkie ładowanie BYD-ów, pochwaliło się w kwietniu 2026 roku baterią Golden Brick (pol. Złota Sztabka, Złota Cegła, Złoty Klocek), która miała uzupełniać energię od 10 do 70 procent w 4:22 minuty. Teraz producent podał wyniki certyfikowane, a więc sprawdzone przez niezależne laboratorium. Czas ładowania do 70 procent to faktycznie 4:22 minuty, dojście do 97 procent trwa 8:42 minuty i przy okazji ogniwa rozgrzewają się maksymalnie do 64 stopni Celsjusza.

Geely kontra BYD, a wygrywa klient

Baterię pokazano wtedy na przykładzie ładowania modelu Lynk & Co 10. Trafiliśmy wtedy z jej pojemnością, teraz wiadomo już oficjalnie, że przechowa ona 95 kWh energii. Megaszybkie ładowanie podpowiada nam coś jeszcze: zbudowano ją w oparciu o ogniwa LFP, bo Li-NCM nie byłyby w stanie przyjmować tak wysokich mocy bez przyspieszonej degradacji. Pakiet pracuje w ramach architektury 800 V (napięcie 900 V) i jest w stanie w szczycie przyjąć do 1,1 MW/1 100 kW mocy, prawie 11,6 C, chociaż na filmie widać „tylko” 1,07 MW przy ponad 1 200 (!) amperach:

https://elektrowoz.pl/wp-content/uploads/2026/07/Lynk-Co-Z10-megawatt-charging.mp4

Dodajmy, że specjalnie wyszukana przez Nylanda /patrz: test Zeekra 7GT/ ładowarka dla ciężarówek w Norwegii – jedna z najszybszych w Europie! – była w stanie zaoferować do 600 amperów, czyli powyższy Lynk & Co osiągnąłby nie 1 072, lecz „ledwie” 536 kW. Deklarowane przez producenta 4:22 minuty do 70 procent i 8:42 minuty do 97 procent rozciągnęłyby się mniej więcej dwukrotnie. Szczególnie, że Lynk & Co z baterią Golden Brick nawet powyżej 80 procent potrafi domagać się mocy wynoszącej ponad 500 kW a przy końcu ładowania, 97 procent, jest w okolicy 350 kW (!).

W baterii zastosowano mechanizm „chłodzenia 3D”, czyli odbierania ciepła od ogniw w kilku różnych miejscach. Nie udało nam się dotrzeć do precyzyjnej deklaracji Geely, jak poprowadzono kanały z chłodziwem, domyślamy się zatem, że chodzi zarówno o płytę od góry (ilustracja powyżej), jak też o dodatkowe płyty chłodzące między ogniwami – ale to spekulacja redakcji Elektrowozu. Dość powiedzieć, że tak zaawansowany system pozwala na utrzymanie w baterii temperatury poniżej zalecanych przez chiński rząd 65 stopni Celsjusza, a dokładnie na poziomie maksymalnie 64 stopni Celsjusza.

Dostawy modelu Lynk & Co 10 i Lynk & Co 10+ spodziewane są lada dzień, produkcja modelu wystartowała dwa miesiące temu. Auto zastąpiło w sprzedaży poprzednią generację o nazwie Lynk & Co Z10.

Nota od redakcji Elektrowozu: dosłownie w momencie publikacji tego artykułu CATL opublikowało na Instagramie taki oto wpis. Aż się w głowie kręci:

Ocena artykułu

Ocena Czytelników

[Suma: 4 głosów Średnia: 4.5]

Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: