← Powrót do aktualności
Inne

Areszt (!) dla 80 osób za nieuprawnione włączanie FSD w Korei Południowej. Urządzenia z Europy i Chin

Areszt (!) dla 80 osób za nieuprawnione włączanie FSD w Korei Południowej. Urządzenia z Europy i Chin

Południowokoreańskie władze nie żartowały, gdy groziły więzieniem za łamanie prawa, czyli nieautoryzowane uruchamianie FSD Supervised/Nadzorowanego FSD (dziś: TAD) w Teslach. Portal Financial News informuje, że policja właśnie zaaresztowała 80 osób, przechwycono też 21 urządzeń służących do aktywowania systemu, który w Korei nie jest oficjalnie dostępny. Producent już wcześniej ostrzegał, że ma zamiar współpracować z organami ścigania.

Do więzienia za obchodzenie zabezpieczeń samochodów

W marcu 2026 roku południowokoreańskie Ministerstwo Zarządzania Gruntami, Infrastrukturą i Transportem ogłosiło, że użycie zewnętrznych urządzeń do uruchomienia FSD w Teslach jest złamaniem prawa, ponieważ takie auto nie spełnia już wymogów bezpieczeństwa. Pakiet można było kupić, ale nie można było zeń korzystać w postaci, jaka znana jest choćby ze Stanów Zjednoczonych. Za nieautoryzowane modyfikowanie podsystemów samochodu groziła kara w wysokości do 20 milionów wonów lub do 2 lat więzienia (!), kierowca był też całkowicie odpowiedzialny za wszelkie zdarzenia drogowe, które spowodowało jego auto.

Tesla startująca z balkonu; fotografia ilustracyjna (c) za: TeslaFam Ben / X

Policja miała właśnie zatrzymać 80 właścicieli modyfikowanych Tesli. Trzy czwarte z nich chyba przestraszyło się ostrzeżeń sprzed pół roku albo poddało się, gdy sztuczka przestała działać, bo zgromadzono ledwie 21 urządzeń służących do modyfikacji oprogramowania (przykładowe zdjęcie poniżej). Nieoficjalnie wiadomo, że w locie zmieniały one flagi odpowiadające za FSD (w uproszczeniu: 1 = dostępne i aktywne, 0 = niedostępne i nieaktywne), co pozwalało na uruchomienie FSD Supervised nawet tam, gdzie producent jeszcze nie dopuścił go do użytku. W efekcie mieszkańcy Korei Południowej też mogli pobawić się Teslami, które „jeżdżą same”.

Sprzęt modyfikujący oprogramowanie (precyzyjniej: komunikację) pochodził z Europy i Chin. Wśród zatrzymanych znalazł się zarówno użytkownik, który po prostu kupił odpowiednie urządzenie i wpiął je do swojej Tesli, jak też kierowca, który stworzył własną wersję w oparciu o opisy i kody znajdujące się na platformie GitHub. Policja zapukała nawet do tych, którzy toczyli internetowe dyskusje dotyczące nieautoryzowanego uruchomienia FSD i sposobów na zatarcie śladów operacji. Działania mają być kontynuowane z odpowiednimi agencjami rządowymi, ponieważ niezgodne z prawem modernizowanie samochodów łamie przepisy dotyczące certyfikacji pojazdów do użytku publicznego.

Aktualizacja 2026/10/28, godz. 22.53: w niektórych mediach mówi się, że aresztowi podlegali tylko niektórzy podejrzani, natomiast większość otrzymała po prostu sympatyczne zaproszenia od prokuratury. Jako że korzystamy z tłumaczeń automatycznych, nie mamy pewności, który wariant jest prawdziwy.

Ocena artykułu

Ocena Czytelników

[Suma: 3 głosów Średnia: 3.3]

Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: