Powrót do aktualności
Regulacje

W obliczu potwornych pożarów lasów europejscy producenci samochodów dążą do osłabienia obowiązków dotyczących pojazdów elektrycznych

W obliczu potwornych pożarów lasów europejscy producenci samochodów dążą do osłabienia obowiązków dotyczących pojazdów elektrycznych
Przyczynij się do działalności CleanTechnica poprzez subskrypcję na Substacku, Patreonie lub Stripe. Pomóż nam tworzyć wysokiej jakości, oryginalne treści, które publikujemy co tydzień, pomimo wyzwań stawianych przez sztuczną inteligencję do pobierania treści, antyspołeczne media, inflację oraz inne przeszkody. Francja i Hiszpania borykają się z ogromnymi pożarami, które zagrażają całym miastom. Ponad 300 000 osób zostało wypędzonych ze swoich domów przez te pożary. Czy masz pojęcie, jaki rodzaj traumy rodzinnej to powoduje? Większość nie ma dochodu, brakuje im urządzeń do gotowania ani czystych łazienek, nie ma bezpiecznego miejsca na sen, a w ciągu dnia nie mają pracy. Gdyby to przydarzyło się tobie, zniszczyłoby to twoje życie, ale wszystkie wiadomości skupiają się tylko na cenie benzyny i sztucznej inteligencji. Mimo to „The Guardian” donosi, że BMW, Ford, Nissan i Toyota wraz z Bosch wywierają presję na rząd Wielkiej Brytanii, aby ten zrezygnował z obowiązku wprowadzenia samochodów elektrycznych, który miałby zakazać sprzedaży konwencjonalnych aut napędzanych silnikami benzynowymi lub diesla po 2035 roku. W kwietniu napisali oni wspólny list do ministrów rządu, argumentując za „otwartym podejściem technologicznym”, które umożliwiłoby używanie w samochodach dowolnych źródeł paliwa. Być może udałoby im się przywrócić samochody napędzane gazem węglowym z czasów sprzed prawie stu lat? List ten trafił do newslettera „The Fast Charge” dzięki wnioskowi o dostęp do informacji publicznych i został udostępniony „The Guardian”. Praca sędziów Według dokumentów, które po raz pierwszy ujawniają starania o zniesienie kluczowej polityki dekarbonizacji, główne producenci samochodów lobbowały potajemnie u rządu Wielkiej Brytanii, aby odwołać zakaz produkcji nowych samochodów na benzynę i diesel po 2035 roku. W tym liście argumentowano, że rząd powinien zezwolić na „bardzo wydajne silniki spalinowe, hybrydy, hybrydy z możliwością ładowania, urządzenia rozszerzające zasięg oraz silniki spalinowe wykorzystujące zielony stal i paliwa zrównoważone” po 2035 roku. Naprawdę trzeba zadać sobie pytanie: „Co, u licha, jest nie tak z tymi ludźmi?”. Wszystkie te technologie wytwarzają dwutlenek węgla poprzez spalanie paliwa, a także inne szkodliwe zanieczyszczenia, które pogłębiają kryzys klimatyczny. Czy ktokolwiek zwraca uwagę na świat poza swoimi oknami? Europa i Wielka Brytania borykają się z ogromnymi „kopułami upału”; rolnicy doświadczają spadku plonów z powodu suszy, upałów i powodzi; cały kontynent płonie, a jedyne, o czym mogą myśleć, to to, jak samochody elektryczne wpłyną na ich zyski… już w 2035 roku? „Wysoka efektywność” to żart. W tej chwili ja i moja żona jesteśmy w podróży samochodowej na Cape Cod w naszym niezawodnym Chevy Bolt z baterią o pojemności 65 kWh i zasięgiem około 250 mil. Jeden galon benzyny zawiera 33,7 kWh energii, co oznacza, że nasz Bolt może przejechać około 250 mil przy użyciu energii odpowiadającej mniej więcej 2 galonom benzyny. A wy myślicie, że wasz Prius jest efektywny? Dajcie spokój. Efektywność samochodu elektrycznego jest zdumiewająca – efektywność samochodu konwencjonalnego w porównaniu jest znikoma. Jeśli mamy jakąkolwiek szansę poradzić sobie z nadciągającym kryzysem klimatycznym, to poprzez wykorzystanie efektywności energii elektrycznej zamiast marnotrawstwa związanego ze spalaniem paliw kopalnych. To, czego chcą korporacje, jest nieistotne – są to fikcyjne podmioty prawne. Ludzie potrzebują odpowiedzialnego rządu, ale zamiast tego zawsze skupiamy się na tym, czego potrzebuje przemysł i Wall Street. Studiowałem ignorancję Umyślne ignorowanie tego, co dzieje się tuż przed naszymi oczami, przypomina mi historię człowieka, który mieszkał w dolinie zalewanej przez ulewy. Gdy woda dotarła już do jego werandy, przepłynął obok ktoś w kanoe i zaproponował, że zabierze go w bezpieczne miejsce, lecz on odmówił, twierdząc, że Bóg go ochroni. Godzinę później woda sięgała już drugiego piętra i przepłynął obok ktoś w łodzi wiosłowej, oferując pomoc, ale on ponownie odmówił, podkreślając swoją wiarę w Boga. Godzinę później znajdował się na dachu, trzymając się kominu, gdy nadleciał ktoś helikopterem i zaproponował, że zabierze go w bezpieczne miejsce. Odrzucił ofertę, wierząc, że Bóg go ocali. 10 minut później utonął. Gdy udał się do nieba, by spotkać swojego Stwórcę, był zły na Boga za to, że go nie uratował. Bóg powiedział: „Wysłałem ci kanoę, łódź wiosłową i helikopter. Mogę zrobić tylko tyle. Musisz sam coś zrobić”. Pożary lasów, susze i powodzie są oznaką zmian w środowisku. Jeśli będziemy trzymać się przestarzałych zasad z przeszłości, jesteśmy skazani na porażkę. Odwoływanie się do polityk dostosowanych do kaprysów korporacji to nie mądra polityka rządowa, to wyrok śmierci. Dawno nadszedł czas, by obudzić się z marzeń o paliwach kopalnych i zmierzyć się z rzeczywistością — póki jeszcze jest na to czas. Wielka Brytania oświadcza, że będzie kontynuować obecną politykę. Komitet ds. Zmian Klimatycznych Wielkiej Brytanii twierdzi, że zakaz sprzedaży samochodów konwencjonalnych z silnikami spalinowymi od 2035 roku stanowi kluczową politykę w celu zmniejszenia emisji dwutlenku węgla w tym kraju. Według niego przejście na pojazdy elektryczne jest najważniejszym czynnikiem przyczyniającym się do zmniejszenia zanieczyszczeń spowodowanych dwutlenkiem węgla w Wielkiej Brytanii w nadchodzącej dekadzie. Rzecznik rządu stwierdził, że zakaz wprowadzony na rok 2035 nie podlega negocjacjom, a mimo to kolejne rządy osłabiają politykę dotyczącą pojazdów elektrycznych. Partia Pracy wprowadziła już „elastyczności” w celach związanych z pojazdami elektrycznymi, które obowiązują do 2030 roku. Rząd rozważa teraz dalsze zmiany w tych przepisach, znanych jako wymogi dotyczące pojazdów o zerowych emisjach (ZEV), pod wpływem silnego lobbowania ze strony producentów samochodów. Propozycja zniesienia zakazu obowiązującego od 2035 roku spotkała się z ostrą krytyką ze strony organizacji zajmujących się klimatem. „Odwrócenie procesu przechodzenia na pojazdy wyłącznie elektryczne w środku kryzysu klimatycznego byłoby historyczną porażką polityki. Technologia ta już istnieje, klienci ją przyjmują, a argumenty ekonomiczne stają się z każdym rokiem coraz silniejsze. Po prostu nie ma żadnego uzasadnienia dla przedłużania naszej zależności od benzyny i diesla” – powiedział The Guardian Matt Galvin, dyrektor generalny Polestar UK. „Zamiast ponownie otwierać drzwi do sprzedaży nowych samochodów na benzynę i diesel, decydenci powinni przyspieszyć ten proces, usuwając bariery, które wciąż uniemożliwiają milionom kierowców przejście na pojazdy elektryczne”. Kłamstwo wielu dróg W liście firmy stwierdziły, że „strategia wielokierunkowa” powinna być zgodna z strategią UE, która w grudniu obniżyła własne cele dotyczące samochodów elektrycznych, ustalając cel sprzedaży 90 procent samochodów elektrycznych po 2035 roku, zamiast wcześniejszych 100 procent. Krytycy tej kampanii lobbingowej twierdzą, że dalsza sprzedaż samochodów z silnikami spalinowymi może przynieść negatywne skutki, szczególnie w obliczu wprowadzania na rynek w UE i Wielkiej Brytanii coraz większej liczby samochodów elektrycznych przez chińskich producentów. Colin Walker, kierownik działu transportu w Energy and Climate Intelligence Unit, powiedział, że sprzeciw wobec przejścia na pojazdy elektryczne „przypomina próbę króla Kanuta powstrzymania przypływu. Dla brytyjskiego przemysłu samochodowego brak szybkiego przejścia na pojazdy elektryczne grozi tym, że fabryki i społeczności zostaną w tyle, co ostatecznie zagrozi miejscom pracy. Po prostu nie ma żadnej technologii, która mogłaby konkurować z elektryfikacją pod względem redukcji emisji i znacznie niższych kosztów eksploatacji”. BMW oświadczyło, że ma „obawy co do kierunku rozwoju wymogów dotyczących pojazdów o zerowym poziomie emisji, ponieważ wymagania sprzedażowe na rok 2026 i później nie odzwierciedlają obecnego poziomu popytu konsumentów”. Być może gdy jeszcze kilaset tysięcy ludzi zobaczy, jak ich domy i społeczności staną w ogniu, nastąpi zmiana postaw. Rzecznik Toyoty powiedział, że rząd powinien „zachować otwartość umysłu”, ponieważ popyt nie odpowiadał wyznaczonym celom. Dodał: „Uważamy węgiel za wroga i realizujemy strategię opartą na kilku ścieżkach, która odpowiada na potrzeby mobilności konsumentów i umożliwia im jak najszybsze oraz maksymalne zmniejszenie emisji”. Powiedz to pożarowi, który szaleje na twojej ulicy – dlaczego tego nie zrobisz? Pamiętaj: „Jeśli ludzie będą przewodzić, ich przywódcy pójdą za nimi”. Korporacje w ogóle nie przejmują się zmianami klimatycznymi, a mimo to rządy przywiązują pierwszeństwo ich poglądom. Jeśli to się nie skończy, wkrótce nastąpi koniec ludzkości. Zapisz się do cotygodniowego Substacka CleanTechnica, aby otrzymywać szczegółowe analizy oraz zwięzłe podsumowania od Zacha i Scotta, zapoznaj się z naszym codziennym newsletterem i śledź nas na Google News!
EV

Źródło: CleanTechnica