Powrót do aktualności
Samochody

Recenzja Alpine A390 GT: elektryczny crossover pozostaje wierny DNA Alpine

Recenzja Alpine A390 GT: elektryczny crossover pozostaje wierny DNA Alpine

Alpine A390 to drugi model z tzw. serii Dream Garage marki. Znajduje się pomiędzy mniejszym A290, opartym na Renault 5, a nadchodzącym wersją całkowicie elektryczną A110. W wywiadzie dla electrive Amaury Marzloff, szef Alpine w Niemczech, podkreślił, że samochody sportowe elektryczne stanowią istotę strategii marki. Dla niego sportowość nie jest definiowana prędkością maksymalną czy mocą, lecz zwinnością, precyzją i kontrolą. Dlatego A390 musi spełniać te kryteria. Mimo że ma 4,62 metra długości i waży tyle co dobrze wyposażony sedan średniej wielkości, ten fastback zdecydowanie nie jest lekkim samochodem.

A390 jest produkowany w historycznej fabryce Alpine w Dieppe, natomiast Renault wytwarza swoje trzy silniki elektryczne w zakładzie w Cléon. Opiera się on na platformie AmpR Medium, którą dzieli z Renault Mégane oraz Scénic E-Tech. Cel Alpine jest jasny: przyciągnąć nowych klientów – wielu z nich jest już zaznajomionych z samochodami elektrycznymi – bez kompromisów wobec DNA marki. Przetestowałem model A390 GT z najniższej półki, który oferuje 294 kW (400 KM), w ruchu miejskim, na autostradzie oraz, oczywiście, na drogach wiejskich.

Szeroki, niski i nie do przeoczenia

Z wyglądu A390 nie pozostawia wątpliwości co do swoich ambicji. Ma 1,53 metra wysokości, więc znajduje się znacznie niżej niż typowe SUV-y obecnie dostępne na rynku, a linia dachu w stylu coupé opada ku tyłowi. Jego szerokość jest szczególnie imponująca: długość nadwozia wynosi 1,89 metra bez luster, a z nimi 2,06 metra. To niemal proporcje samochodu sportowego, a pojazd wygląda imponująco zarówno podczas parkowania, jak i w ruchu.

Cechą wyróżniającą oświetlenie przednie jest liczne oświetlone trójkąty, które Alpine nazywa Cosmic Dust – szczególnie efektowne są one po zmroku. Z tyłu napis Alpine jest oświetlony na czerwono pomiędzy fragmentami trójkątów. Wersja GT dostępna jest standardowo z 20-calowymi kołami ze stopu Cristal wyposażonymi w specjalnie opracowane opony Michelin, chociaż nasz egzemplarz testowy miał opcjonalne 21-calowe koła Snowflake.

Kibice zauważą również wygrawerowaną sylwetkę A110 w rogu przedniej szyby. Ogólnie rzecz biorąc, projekt jest udany: A390 wygląda funkcjonalnie, nie wydając się przepychliwy, i sprawia wrażenie bardziej premium, niż sugeruje jego cena. Tylko jego duże rozmiary nie da się ukryć.

Trzy silniki dla dużej mocy

Silnik napędowy jest sercem modelu A390 i jego główną cechą wyróżniającą. Z przodu znajduje się silnik synchroniczny z napędem elektrycznym (EESM), który funkcjonuje bez magnesów trwałych. Z tyłu dwa silniki synchroniczne z magnesami trwałymi napędzają po jednym kole niezależnie. Razem te trzy silniki tworzą pierwszy system napędu na wszystkie koła marki Alpine, generując moc 295 kW (400 KM) oraz moment obrotowy do 661 Nm. A390 przyspiesza z 0 do 100 km/h w 4,8 sekundy, a jego maksymalna prędkość wynosi 200 km/h. Są to imponujące wartości, choć nie najlepsze w swojej klasie. Tesla Model Y Performance oferuje silniejsze przyspieszenie przy niższej cenie. Poniższa tabela porównuje obie wersje modelu Alpine A390.

Alpine A390 GT

Alpine A390 GTS

Silnik napędowy

Napęd na wszystkie koła

Trzy silniki

Napęd na wszystkie koła

Trzy silniki

Moc

295 kW / 400 KM

(98,3 kW / 2 × 98,3 kW)

345 kW / 470 KM

(115 kW / 2 × 115 kW)

Moment obrotowy

661 Nm

(239 Nm / 2 × 211 Nm)

824 Nm

(300 Nm / 2 × 262 Nm)

Przyspieszenie

4,8 s

3,9 s

Maksymalna prędkość

200 km/h

220 km/h

Pojemność baterii (netto)

89 kWh

Litowo-jonowa – NMC

89 kWh

Litowo-jonowa – NMC

Zasięg (WLTP)

551 / 497 km

(kola 20″/21″)

551 / 497 km

(kola 20″/21″)

Spalanie (WLTP)

18,7 / 20,4 kWh/100 km

(kola 20″/21″)

18,7 / 20,4 kWh/100 km

(kola 20″/21″)

Moc ładowania prądem stałym

150 kW

190 kW

Czas ładowania prądem stałym (10–80 %)

ok. 31 min

ok. 27 min

Moc ładowania prądem przemiennym

11 kW (opcjonalnie 22 kW)

11 kW (opcjonalnie 22 kW)

Czas ładowania prądem przemiennym (0–100 %)

9 h 45 min przy 11 kW

4 godziny 45 minut przy mocy 22 kW

9 godzin 45 minut przy mocy 11 kW

4 godziny 45 minut przy mocy 22 kW

Masa własna

2 124 kg

2 121 kg

Pojemność bagażnika

532 do 1 643 litrów

532 do 1 643 litrów

Zdolność holowania

(bez hamulców / z hamulcami)

750 kg / 1 350 kg

750 kg / 1 350 kg

Cena bazowa

67 500 euro

78 000 euro

Prawdziwym atutem jest aktywny rozkład momentu obrotowego, który Alpine nazywa Torque Vectoring. Ponieważ każde tylne koło jest napędzane własnym silnikiem elektrycznym, system może przekazać większy moment obrotowy kołowi z zewnętrznej strony niż temu z wewnętrznej podczas skręcania. To generuje moment przechyłu, który pomaga obrócić samochód w kierunku zakrętu. Efekt jest natychmiast widoczny: mimo że A390 waży ponad dwa tony, z łatwością pokonuje zakręty i sprawia wrażenie znacznie mniejszego, niż sugerują jego wymiary. W połączeniu z bezpośrednią kierownicą o szybkiej charakterystyce – przypominającą tę z A110, który Alpine wkrótce wprowadzi w wersji całkowicie elektrycznej – rezultat jest niezwykle przekonujący.

Na krętych drogach wiejskich fastback zmienia kierunek z zaskakującą zwinnością. Jednak nie może sprzeciwić się prawom fizyki. Podczas gwałtownego hamowania, na nierównych powierzchniach lub przy nagłych zmianach obciążenia, jego masa staje się widoczna. A390 zachowuje zwinność jak na samochód swoich rozmiarów, ale nie jest idealnie neutralny. Oprogramowanie Alpine doskonale ukrywa masę pojazdu, jednak nie może jej całkowicie wyeliminować.

Podwozie charakteryzuje się sportowym układem Alpine z hydraulicznymi amortyzatorami, rozwiązaniem już używanym w modelach A110 i A290. Zapewnia przekonującą równowagę pomiędzy prowadzeniem a komfortem, oferując dużo informacji zwrotnych bez powodowania zmęczenia podczas codziennej jazdy. System hamulcowy, kolejna nowość w ofercie Alpine, łączy przednie tarcze hamulcowe o średnicy 365 milimetrów z zaciskami sześciopistonowymi, co zapewnia doskonałe właściwości hamowania. Przejście między hamowaniem regeneracyjnym a mechanicznym jest szczególnie dobrze wykończone i pozostaje niemal niewyczuwalne.

Czerwony przycisk „OV” (Overtake) umieszczony na kierownicy pozwala na tymczasowe zwiększenie mocy przez maksymalnie dziesięć sekund po naciśnięciu przycisku, co ułatwia manewry wyprzedzania. A390 posiada również system kontroli startu, który zapewnia maksymalne przyspieszenie z miejsca. Żadna z tych funkcji nie jest konieczna, ale obie poprawiają doznania z jazdy. To prowadzi nas chyba do największego zaskoczenia tego samochodu: jego dźwięku.

Dźwięk jazdy, który naprawdę coś znaczy

Jak w przypadku większości samochodów elektrycznych, A390 jest naturalnie cichy. Dlatego Alpine opracowało własny sztuczny dźwięk jazdy zamiast symulować silnik spalinowy. Bardziej charakterystyczny z dwóch dostępnych profili dźwiękowych, po prostu nazywany Alpine, podkreśla niskie częstotliwości i reaguje na dostarczanie mocy, nie próbując naśladować silnika V8. Efekt jest przyjemnie odmienny. W połączeniu z funkcją Overtake boost tworzy angażujący soundtrack podczas przyspieszania, który wzbogaca emocjonalne doznania z jazdy. Ci, którzy wolą ciszę, mogą całkowicie wyłączyć dźwięk – to kwestia osobistych preferencji.

Klawisz Trybu Jazdy na kierownicy umożliwia kierowcy szybkie przełączanie się między pięcioma trybami jazdy: Save, Normal, Sport, Perso i Track. Sterowanie jest intuicyjne i łatwe w użyciu. Jedyną niewielką wadą jest to, że A390 nie pamięta wcześniej wybranego trybu – po każdym restartowaniu wraca do ustawień domyślnych. Chociaż jest to wymóg przepisów UE, w modelu A390 GT stanowi jedynie niewielką niedogodność, ponieważ zmiana trybu za pomocą kierownicy trwa zaledwie sekundę.

Dobra zasięg, ale mały zapas na autostradzie

A390 GT wykorzystuje akumulator litowo-niklowo-manganowo-kobaltowy (NMC) o pojemności 89 kWh, który zapewnia zasięg do 551 kilometrów według standardu WLTP przy użyciu standardowych kół o średnicy 20 cali. Nasz samochód testowy miał opcjonalne koła o średnicy 21 cali, co zmniejszyło oficjalny zasięg do 497 kilometrów. Jako standard dostępna jest pompa ciepła, która poprawia efektywność w chłodniejszych warunkach.

W warunkach mieszanych wyniki okazały się przekonujące. W ruchu miejskim oraz na drogach wiejskich odnotowaliśmy średnie zużycie około 19 kWh/100 km, co jest bliskie oficjalnym wartościom Alpine wynoszącym 18,7 do 20,4 kWh/100 km. Oznacza to realistyczny zasięg około 460 do 500 kilometrów po pełnym naładowaniu. Jednak przy wyższych prędkościach na autostradzie obraz znacznie się zmienia.

Na autostradzie jednak szeroka sylwetka, duża powierzchnia czołowa oraz masa A390 zaczynają mieć negatywny wpływ na osiągi. Alpine podaje zużycie energii na poziomie 23,2 kWh/100 km przy wyższych prędkościach. W naszym teście zużycie przy prędkości 130 km/h i wyżej wzrosło do około 26 kWh/100 km. To skraca rzeczywisty zasięg na autostradzie do około 340 kilometrów, w porównaniu z oficjalną wartością WLTP wynoszącą 497 kilometrów dla wersji z kołami o średnicy 21 cali. Przy utrzymywanej prędkości powyżej 150 km/h zasięg spada jeszcze bardziej. Nie jest to nietypowe dla samochodu elektrycznego na baterie, ale oznacza to, że A390 nadaje się bardziej do codziennej jazdy, dojazdów do pracy oraz podróży średnich odległości niż do pokonywania długich dystansów autostradowych z dużą prędkością.

Tylko system 400 voltów

W szybkich ładowarkach DC model A390 GT umożliwia ładowanie z prędkością do 150 kW za pośrednictwem portu CCS, natomiast bardziej potężny model A390 GTS osiąga prędkość aż 190 kW. Ważniejsza od tej maksymalnej wartości jest jednak krzywa ładowania. A390 utrzymuje wysoką prędkość ładowania w szerokim zakresie poziomu naładowania, osiągając średnio około 125 kW w przedziale od 10 do 80 procent.

Dzięki temu naładowanie od 10 do 80 procent trwa około 30 minut, natomiast pełne naładowanie od 0 do 100 procent zajmuje około godziny. Są to solidne wyniki, choć nie należą do najlepszych w swojej klasie. A390 opiera się na architekturze 400 volt, podczas gdy konkurencja taka jak Polestar 4 Dual Motor, Audi Q6 e-tron i Porsche Macan wykorzystuje systemy 800 volt, które umożliwiają znacznie szybsze ładowanie.

A390 standardowo wyposażony jest w ładowarkę prądu przemiennego o mocy 11 kW, która pozwala na pełne naładowanie w około 9 godzin i 45 minut przy użyciu kompatybilnej stacji ładowania. Alpine oferuje również opcjonalną ładowarkę o mocy 22 kW za dodatkowe 1 200 euro, co skraca czas ładowania do około 4 godzin i 45 minut. Ten ulepszenie jest wartościowe dla kierowców, którzy regularnie korzystają z publicznych stacji ładowania prądu przemiennego. Samochód obsługuje również funkcję dwukierunkowego łączenia pojazdu z obciążeniem (V2L), umożliwiającą zasilanie zewnętrznych urządzeń, takich jak e-bike czy elektryczna grill, za pomocą adaptera. Port ładowania znajduje się po stronie pasażera z przodu.

W codziennym użytkowaniu okazało się szczególnie praktyczne regulowane ograniczenie ładowania. Do większości podróży wystarcza naładowanie baterii do 80 lub 90 procent, natomiast dłuższe trasy uzasadniają naładowanie do 100 procent. Ustawienie to można łatwo dostosować za pomocą menu ładowania. A390 może również automatycznie przygotować baterię przed dotarciem do stanowiska ładowania za pomocą Google Maps, lub ręcznie, jeśli kierowca tego chce.

Drażniące dźwięki można łatwo wyłączyć

We wnętrzu znajdują się dwa duże ekrany: 12,3-calowy cyfrowy zbiór wskaźników oraz 12-calowy ekran dotykowy skierowany pionowo. System multimedialny Alpine oparty na Android Automotive z zintegrowanymi usługami Google reaguje szybko i jest równie intuicyjny w użyciu jak tablet. Kierowcy, którzy chcą odkryć dynamiczne możliwości samochodu, mają również dostęp do różnych wyświetlaczy telemetrycznych.

Najważniejszym elementem sterowania jest jednak przycisk „My Perso” znajdujący się po lewej stronie kierownicy. Pozwala on kierowcom na natychmiastowe przywołanie ustawień dostosowanych do ich potrzeb, w tym preferowanych konfiguracji systemów asystujących kierowcy. W czasie, gdy nowe samochody muszą domyślnie aktywować liczne dźwięki ostrzegawcze, możliwość ich natychmiastowego wyłączenia jest naprawdę przydatną funkcją. Wielu konkurentów ukrywa te ustawienia na kilku poziomach menu. Poza tym A390 oferuje kompleksowy zestaw systemów asystujących, w tym adaptacyjny kontroler prędkości z funkcją stop-and-go, asystenta utrzymywania pasa ruchu oraz kamerę 360 stopni.

Końcówka hamulcowa regeneracyjna w zasięgu ręki

Kolejną cechą, którą szybko doceniłem podczas codziennej jazdy, jest niebieski pokrętło oznaczone jako RCH (Recharge) na kierownicy, inspirowane elementami sterowania z Formuły 1. Umożliwia ono kierowcy regulację siły hamowania regeneracyjnego w czterech poziomach. Przy najniższym ustawieniu A390 jedzie samoczynnie. Kolejny poziom symuluje hamowanie silnikowe samochodu z silnikiem spalinowym, natomiast najwyższe ustawienie umożliwia jazdę na jednym pedale, co pozwala zatrzymać samochód całkowicie bez używania pedału hamulca.

Użycie dedykowanego pokrętła do regulacji hamowania regeneracyjnego to eleganckie rozwiązanie. Jest szybsze i bardziej intuicyjne niż korzystanie z menu na ekranie dotykowym lub przycisków na kierownicy, co pozwala kierowcy zmieniać zachowanie samochodu bez odrywania wzroku od drogi. Mimo to uważam, że najwyższe ustawienie regeneracji z możliwością jazdy na jednym pedale jest najwygodniejsze w codziennej eksploatacji.

Premium z niewielką różnicą

Pod względem materiałów i jakości wykonania A390 konkuje w segmencie premium. Alcantara, skóra Nappa, niebieskie szwy kontrastowe, sportowe kierownica o płaskim dnie oraz przyciski do zmiany biegów zaczerpnięte z Alpine A110 umieszczone na podwyższonej konsoli środkowej nadają wnętrzu charakterystyczny wygląd. Oświetlenie otoczeniowe dostępne w aż 48 kolorach oraz standardowy system audio Devialet z 13 głośnikami dodatkowo podkreślają prestiżowy charakter pojazdu. Elektrycznie regulowane i podgrzewane fotele przednie są wygodne i zapewniają dobrą podporę boczną.

Nie wszystko jest jednak doskonałe. Fotele z klimatyzacją oraz wyświetlacz umieszczony nad przednią szybą nie są dostępne nawet jako opcje dodatkowe. W samochodzie o cenie od 67 500 euro, pozycjonowanym jako model do codziennej jazdy o wysokich osiągach, obie te funkcje byłyby bardzo przydatne, szczególnie w cieplejszych klimatach. Brak tych elementów jest tym bardziej zauważalny, biorąc pod uwagę, że znacznie tańsze konkurencyjne modele, takie jak Kia EV5 GT-Line, oferują fotele z klimatyzacją. Alpine poświęciło dużo uwagi detalom w całej kabinie, ale te brakujące funkcje trudno przeoczyć.

W codziennej jeździe A390 okazuje się praktycznym towarzyszem. Bagażnik oferuje 532 litry przestrzeni na bagaże, która zwiększa się do 1 643 litrów po złożeniu tylnych siedzeń, zapewniając wystarczająco dużo miejsca na bagaże rodziny. Nie ma jednak przedniego schowka, ponieważ przód zajmuje silnik elektryczny umieszczony pod maską. W związku z tym kabel do ładowania musi być przechowywany z tyłu. To tylko niewielki kompromis, ale taki, który unika konieczności stosowania frunka. Pasażerowie na tylnych siedzeniach korzystają z rozstawu osi wynoszącego 2,71 metra, chociaż nachylona linia dachu nieco ogranicza wysokość przestrzeni nad głową osób o wyższej posturze.

Największym zaskoczeniem A390 jest to, jak łatwo daje się nim manewrować w środowiskach miejskich. Teoretycznie samochód o długości 4,62 metra, szerokości 1,88 metra i promieniu skrętu 11 metrów powinien być trudny w obsłudze. W praktyce jest zupełnie inaczej. Połączenie kamery 360 stopni, dwunastu czujników ultradźwiękowych oraz bezpośredniego kierownictwa sprawia, że parkowanie i poruszanie się w ciasnych przestrzeniach jest proste. Pomimo swoich imponujących rozmiarów, A390 wykazuje się niezwykłą zwrotnością na wielopiętrowych parkingach, dzięki dobrej widoczności ze wszystkich stron.

Tylko cztery gwiazdki w Euro NCAP

W programie Euro NCAP (Europejski Program Oceny Nowych Samochodów) A390 otrzymał zaledwie cztery gwiazdki na pięć. Test przeprowadzono w grudniu 2025 roku na samochodzie z kierownicą po lewej stronie, ale ocena dotyczy całej serii, włączając model GTS. Poszczególne wyniki są dobre: 85 procent w zakresie ochrony dzieci, 80 procent dla grup wrażliwych użytkowników drogi oraz 77 procent dla systemów asystujących.

A390 nie uzyskał oceny pięciogwiazdkowej od Euro NCAP głównie z powodu wyniku 74 procent w kategorii ochrony dorosłych pasażerów. Przyczyny są konkretne: podczas testu z uderzeniem w boczną barierę jedne z drzwi się otworzyły, co skutkowało odebraniem punktów karnych. Euro NCAP ocenił również ochronę klatki piersiowej kierowcy jako niewystarczającą zarówno w testach z uderzeniem z przodu, jak i z boku, a badana wersja GT nie była wyposażona w poduszkę powietrzną umieszczoną pomiędzy przednimi siedzeniami. Z pozytywnej strony system autonomicznego hamowania awaryjnego dobrze radził sobie z wykrywaniem samochodów, kierowców rowerowych i motocyklistów, a ochrona przed urazami szyi otrzymała dobrą ocenę. Mimo to ocena czterogwiazdkowa jest lekkim rozczarowaniem dla samochodu w tym segmencie cenowym.

Baza cenowa to dopiero początek

A390 GT kosztuje od 67 500 euro, natomiast ceny A390 GTS zaczynają się od 78 000 euro. Jednak lista opcji szybko podnosi cenę. Farba metaliczna kosztuje 1 600 euro, natomiast matowy wykończenie „Gris Tonnerre” Atelier dodaje 3 900 euro. Kute koła o średnicy 21 cali kosztują 1 800 euro, sportowe fotele Sabelt z funkcją masażu kosztują 2 500 euro, system Devialet XtremeSound dodaje 1 200 euro, a opcjonalny ładowarka prądu o mocy 22 kW kosztuje kolejne 1 200 euro. W rezultacie dobrze wyposażony A390 GT może łatwo przekroczyć cenę 75 000 euro.

Alpine oferuje na A390 gwarancję pojazdu trwającą trzy lata lub 100 000 kilometrów. Farba jest objęta gwarancją na okres trzech lat, natomiast gwarancja antykorozyjna przeciwko perforacjom obejmuje okres dwunastu lat. Gwarancja na akumulator trwa osiem lat lub 160 000 kilometrów i gwarantuje co najmniej 70 procent pierwotnej pojemności akumulatora.

To umieszcza A390 w wysoce konkurencyjnym segmencie. Znajduje się znacznie powyżej mniejszego A290, jednocześnie konkurując z silnymi rywalami na górnym poziomie rynku. Porsche Macan Electric kosztuje ponad 80 000 euro, co czyni je znacznie droższym samochodem. Z kolei Tesla Model Y Performance jest zarówno tańszy, jak i szybszy. Hyundai Ioniq 5 N oferuje większą moc oraz znacznie szybsze ładowanie przy podobnej cenie. Kolejnym bezpośrednim konkurentem jest Polestar 4 Dual Motor, który łączy kształt przypominający coupé z mocą 400 kW (544 KM), czasem przyspieszenia od 0 do 100 km/h wynoszącym 3,8 sekundy oraz ładowaniem prądem stałym o mocy do 200 kW.

Ci, którzy oceniają A390 wyłącznie na podstawie specyfikacji, nie zrozumieją jego uroku. Jego atrakcyjność polega nie na surowych liczbach, lecz na charakterze, projekcie oraz ekskluzywności marki, której nie spotka się na każdym rogu ulicy.

Wniosek

Alpine A390 GT osiąga coś, co na początku wydaje się mało prawdopodobne: sprawia, że dwa-tonowy crossover z pięcioma drzwiami wydaje się naprawdę zwrotny. Jego system kierowania momentem obrotowym, bezpośrednie kierownictwo oraz starannie zaprojektowane elementy kierownicy nadają samochodowi charakterystyczny styl Alpine. Zamiast polegać na efektach specjalnych, Alpine z powodzeniem przenieśliło dążenie marki do zwrotności na znacznie większy i cięższy pojazd.

A390 nie dorównuje czystości stylu A110, a jego masa jest wciąż odczuwalna w pewnych sytuacjach. Mimo to stanowi emocjonalną i unikalną alternatywę dla niemieckich aut premium z segmentu mainstream. Dzięki niższej cenie startowej w porównaniu do konkurentów takich jak Audi Q6 Sportback e-tron oraz unikalnemu designowi, A390 zajął silną pozycję w tym segmencie.

To, co ostatecznie powstrzymuje A390 przed staniem się naprawdę wyjątkowym samochodem, to kilka uniknionych kompromisów. Brak wyposażenia w wentylowane fotele oraz przednie schowki to widoczne braki, natomiast szybkość ładowania prądem stałym do 150 kW oraz ocena czterogwiazdkowa w Euro NCAP pozostawiają miejsce na ulepszenia. Rozległa lista opcji sprawia również, że cena znacznie przekracza poziom modeli podstawowych.

Rzadko kto wybierze Alpine A390 tylko na podstawie specyfikacji. Zamiast tego kupią go ze względu na doznania z jazdy i unikalny design – a w tych obszarach faktycznie radzi sobie dobrze. Chęć posiadania takiego samochodu z pewnością istnieje. Choć A390 GTS oferuje lepsze osiągi i szybsze ładowanie, kosztuje on o 10 500 euro więcej. A390 GT już posiada cechy, które definiują ten samochód, i stanowi bardziej przekonującą ofertę cenową.

TeslaNIOHyundaiKiaFordGMPolestarPorscheAudiRenaultCCSDC chargingAC chargingNMCbatteryrangekWhEV

Źródło: electrive