Powrót do aktualności
Regulacje

Po latach opóźnień Aptera w końcu przygotowuje się do produkcji samochodów dla klientów.

Po latach opóźnień Aptera w końcu przygotowuje się do produkcji samochodów dla klientów.

Aptera twierdzi, że zamówiła karoserie, ramy oraz elementy zawieszenia dla pierwszych 40 pojazdów produkcyjnych.

Części powinny zacząć przybywać w październiku, ale kwestie finansowania, ostatnich komponentów oraz procedur regulacyjnych wciąż nie zostały rozwiązane.

Nawet jeśli dostawy się rozpoczną, 40 pojazdów ledwo wpłynie na obecny stan zamówień Aptery, który wynosi około 50 000 sztuk.

Po latach opóźnień i niepewności Aptera w końcu przygotowuje się do budowy pierwszych 40 samochodów dla klientów. Firma twierdzi, że zamówiła już karoserie, ramy oraz elementy zawieszenia dla tej pierwszej partii pojazdów, które będą pierwszymi, których nie będzie nazywano pojazdami testowymi czy prototypami.

Nie jest jasne, ile pojazdów faktycznie zostanie wyprodukowanych, ale Aptera twierdzi, że niektóre z tych pierwszych pojazdów trafią w ręce klientów, chociaż szanse na dostawę jeszcze w tym roku są bardzo małe. Aptera spodziewa się otrzymać wszystkie zamówione części począwszy od października i twierdzi, że ma już w magazynie wystarczająco dużo paneli słonecznych, aby wyposażyć do 100 pojazdów.

Jednak nadal potrzebne są inne kluczowe komponenty, a firma spodziewa się je zdobyć w nadchodzących miesiącach, nie określając dokładnie, co jeszcze trzeba zamówić, ani nie podając precyzyjnego terminu dostawy.

Aptera tak naprawdę nie ma pieniędzy na sfinansowanie zwiększenia produkcji, a także musi jeszcze ukończyć testy i uzyskać ostateczne zatwierdzenia regulacyjne przed rozpoczęciem sprzedaży komercyjnej. Dlatego firma wciąż nie podała konkretnego terminu rozpoczęcia produkcji i pierwszych dostaw.

Jednak chociaż droga do produkcji wydaje się wciąż długa, Aptera stopniowo robi postępy w kierunku tego celu. W ciągu ostatniego roku firma starała się pozyskać fundusze, zbudować pojazdy do weryfikacji niezbędne do uzyskania zgody regulacyjnej oraz pracować nad stworzeniem sieci serwisowej.

Teraz przechodzi od prototypów do gotowości produkcyjnej, choć zamawianie części na kilkadziesiąt pojazdów to wciąż daleka droga od udowodnienia, że potrafi produkować samochody na dużą skalę. Osiągnięcie zysku również wydaje się obecnie mało prawdopodobne, a przyszłość firmy pozostaje niepewna.

Przez lata firma ogłaszała kamienie milowe, które sprawiały wrażenie, że produkcja jest już tuż za rogiem, ale potem wydawało się, że zostaje odroczona. Teraz jednak wygląda na to, że jest bliżej niż kiedykolwiek, chociaż dopóki samochody nie zostaną faktycznie ukończone, nie przekroczą wszystkich wymaganych procedur zatwierdzających i nie trafią do osób, które dokonały rezerwacji, produkcja pozostaje jedynie obietnicą.

Nawet wyprodukowanie 40 pojazdów ledwo dotknie powierzchni listy zamówień wstępnych liczącej około 50 000 sztuk. Ta początkowa partia niewiele pomoże w zapewnieniu długoterminowego przetrwania Aptery, a wszystko nadal zależy od tego, czy uda się pozyskać wystarczające środki na rozszerzenie produkcji bez dodatkowych opóźnień, wzrostów cen czy kolejnych kłopotów i restartu planów.

Mimo to Aptera osiągnęła widoczny postęp w ciągu ostatniego roku, przynajmniej oficjalnie. Ogłosiła, że w listopadzie zeszłego roku rozpoczęła montaż pierwszych pojazdów przeznaczonych do produkcji seryjnej, a później przeniosła proces montażu baterii i paneli słonecznych do tej samej fabryki.

Więcej historii o Aptera

Należy również zaznaczyć, że Aptera ma łatwiejszą drogę regulacyjną niż samochód osobowy na cztery koła, głównie dlatego, że prawo federalne traktuje jej pojazd na trzy koła jako motocykl.

Co o tym myślisz?

Obecnie planuje wprowadzenie na rynek pojazdu z jedynie napędem przednim – jeden silnik napędza dwie przednie koła, a czas przyspieszenia z 0 do 60 mil na godzinę ma wynosić mniej niż sześć sekund. W przyszłości planowana jest szybsza wersja z napędem na wszystkie koła, z dodatkowym silnikiem napędzającym pojedyncze tylne koło, co ma skrócić ten czas do mniej niż czterech sekund.

Wersja Launch Edition będzie miała baterię o pojemności 44 kWh, która ma zapewnić zasięg 400 mil, natomiast planowane są również przyszłe wersje o zasięgu 250, 600 i 1000 mil. Model podstawowy będzie wyposażony w mniejszy zestaw paneli słonecznych obejmujący jedynie dach, maskę i obszar deski rozdzielczej, co w idealnych warunkach zapewnia zasięg do 22 mil dziennie. Pełne rozwiązanie dodaje czwarty panel z tyłu drzwi bagażowych, dzięki czemu w idealnych warunkach rzekomy dzienny zysk z energii słonecznej wynosi aż 40 mil.