Po przejechaniu 500 mil z użyciem BMW iX3, lęk przed małą zasięgiem wydaje się przestarzały.

Plan podróży brzmiał jak coś, co nadal mogłoby wywołać niepokój kierowcy samochodu elektrycznego: przejazd przez Rumunię, wspinaczka na jej najwyższe góry oraz jazda drogą Transfăgărășan, zanim wróci się do Bukaresztu. Ale nie chciałem tylko sprawdzić, czy iX3 poradzi sobie z tą trasą – wiedziałem, że potrafi. Chciałem zobaczyć, czy da radę to zrobić bez konieczności zwalniania, oszczędzania energii czy planowania całej podróży wokół stacji ładowania.
BMW Romania zapytało mnie, czy chciałbym prowadzić iX3 z Bukaresztu na południu kraju aż do Șony, małej wioski w jego centrum, gdzie mieszka jeden z najsłynniejszych współczesnych malarzy Rumunii oraz znajdują się tam pewne „piramidy”. Podróż obejmowała około 220 mil jazdy pierwszego dnia i nieco więcej w drodze powrotnej, która obejmowała również przejazd najbardziej słynną górską drogą Rumunii – Transfăgărășan.

Punkt startowy pierwszego dnia.
Zdjęcie: Radu Chindriș/BMW Romania
To wydawało się fantastyczną okazją, by przetestować twierdzenia BMW dotyczące zasięgu i efektywności, ponieważ trasa była mieszana – zawierała jedynie ograniczoną ilość jazdy po mieście, głównie szybką jazdę po drogach krajowych i autostradach, a także trudną trasę górską drugiego dnia wyprawy.
Jak w przypadku każdego testowanego przeze mnie samochodu elektrycznego, nie staram się dostosować swojego stylu jazdy, aby uzyskać jak najdłuższy zasięg. Prowadzę ten pojazd tak, jakby był samochodem spalinowym, nie zawsze myśląc o efektywności. Dlatego też w ogóle nie zbliżyłem się do rekordu zasięgu samego BMW w modelu iX3, który po jednym naładowaniu pokonał ponad 620 mil (1 000 km) i nadal miał wystarczająco energii, by przejechać z Węgier do Niemiec.

Jazda po wiejskich drogach w Rumunii.
Zdjęcie: Radu Chindriș/BMW Romania
Wyruszyliśmy z Bukaresztu wczesnym rankiem, gdy bateria iX3 xDrive50 o pojemności 108,7 kWh miała 97% naładowania, a przewidywany zasięg wynosił 353 mile (568 km). W Europie ta wersja iX3 ma deklarowany zasięg według standardu WLTP na poziomie 500 mil (805 km), natomiast w Stanach Zjednoczonych EPA ocenia go na maksymalnie 434 mile (698 km).
Pierwszy etap pierwszego dnia to głównie jazda po terenach pozamiejskich z prędkością 62 mph (100 km/h), z krótkim odcinkiem na autostradzie na początku. Do połowy drogi przejechałem 112 mil (180,4 km), przy średniej efektywności pokazywanej na poziomie 3,31 mile/kWh (18,8 kWh/100 km).
Dodanie wielu węższych, wolniejszych dróg wiejskich tylko pogorszyło sytuację. Gdy dotarłem do miejsca na nocleg, iX3 przejechał 217,5 mil (350,1 km), osiągając średnią 3,53 mile/kWh (17,6 kWh/100 km), a w baterii pozostało jeszcze 40% energii. Według szacunków zasięgu mógł on przejechać jeszcze 173 mile (279 km) – co sprawiło, że zacząłem się zastanawiać, czy nie powinienem odrzucić możliwości naładowania baterii na noc i kontynuować podróż z tą samą baterią.

Niewielka przejażdżka po terenie nieutwardzonym, aby dotrzeć do „piramid” w Șonie.
Zdjęcie: Radu Chindriș/BMW Romania
Prawdopodobnie udałoby się to, ale tylko pod warunkiem, że będę zachowywał się przyzwoicie: niższe prędkości, delikatne przyspieszanie i być może bez klimatyzacji. Brzmiało to znacznie mniej interesująco niż atak na pusty Transfăgărășan następnego ranka, więc porzuciłem eksperyment z ekstremalnym zużyciem paliwa. Rano zwrócono mi iX3 z wskaźnikiem 98% oraz nowym, optymistycznym przewidywaniem zasięgu 437 mil (703 km) opartym na efektywności z poprzedniego dnia.
Opuściliśmy piękne miasto Sibiu i ruszyliśmy w kierunku Transfăgărășan. Podczas jazdy niską prędkością aż do miejsca, gdzie zaczynają się zakręty, iX3 okazał się niezwykle oszczędny, osiągając średnią efektywność około 4,44 mil/kWh (14 kWh/100 km). To imponujące wyniki dla ciężkiego SUV-a z dwoma silnikami, ogromnym akumulatorem ważącym ponad 5000 funtów (2,3 tony), mocą 463 KM oraz przyspieszeniem, które może powodować bóle szyi.

BMW iX3 na Transfăgrășanie.
Zdjęcie: Radu Chindriș/BMW Romania
Rozwiązanie sportowe sprawiło, że mój test zasięgu stał się znacznie mniej naukowy, ale nadal istotny. iX3 sprawia wrażenie prawdziwego BMW, które dobrze ukrywa swoją dużą masę na zakrętach, zapobiegając przechylaniu się pojazdu i szybko reagując na nacisk pedału gazu. Jego bateria umieszczona nisko eliminuje również wrażenie ciężaru na górze pojazdu, które zwykle przypomina o tym, że masz do czynienia z SUV-em ważącym 5000 funtów (2,3 tony).
Na krętych odcinkach Transfăgrășanie pojazd zachowywał się stabilnie, w trybie neutralnym i był znacznie bardziej chętny do jazdy, niż można by się spodziewać po tak dużym i skierowanym do rodziny modelu. Jazda nim jest przyjemniejsza niż w przypadku jego odpowiednika z silnikiem spalinowym – BMW X3.
Jednego wspinania na szczyt nie wystarczyło. Po dotarciu do Bâlei zszedłem do Cârțișoary na obiad, a potem zawróciłem i przejechałem całą drogę ponownie, dodając tym razem około 5 200 stóp (1 580 metrów). Gdy dotarłem na południową stronę – mniej więcej po 100 milach (160 km) podróży – bateria wciąż pokazywała pocieszające 57%.
W tym momencie komputer pokazujący parametry jazdy wskazywał średnie zużycie energii na poziomie 2,1 mili/kWh (29,6 kWh/100 km), po tym jak krótko wcześniej pokazywał 1,64 mili/kWh (37,8 kWh/100 km). Ta wartość obejmowała trasę z Sibiu, dwa energochłonne wspinania górskie oraz regeneracyjne zjazdy pomiędzy nimi.

Krótka zatrzymanie w malowniczym miejscu blisko szczytu.
Zdjęcie: Radu Chindriș/BMW Romania
Następnie kontynuowałem jazdę samochodem po drugiej stronie góry (w tym czasie ruch był znacznie intensywniejszy) i udało mi się wrócić aż do Bukaresztu bez ładowania, docierając do domu z 16% baterii pozostałej, przy czym droga powrotna obejmowała również około 90 mil (150 km) jazdy autostradą z prędkością 87 mph (140 km/h).
To ostateczne wyniki były chyba najbardziej przekonujące podczas całej podróży. iX3 przejechał około 250 mil (400 km) drugiego dnia, w tym trudny podjazd na Transfăgărășan, a mimo to wrócił do domu z wygodnymi 16% baterii pozostałych.
Galeria: Podróż samochodowa BMW iX3 po Rumunii 2026
Nie wymagało to obniżania prędkości, wyłączania klimatyzacji ani żadnych innych kompromisów, które wcześniej były związane z długimi podróżami samochodami elektrycznymi. Nawet po dwukrotnym wykorzystaniu jego imponujących osiągów i doskonałego podwozia na jednej z najtrudniejszych dróg w Rumunii, w celu dotarcia na miejsce nadal pozostawał znaczący zapas energii.
Co o tym myślisz?
To właśnie sprawia, że iX3 jest tak atrakcyjnym samochodem elektrycznym do podróży drogowych. Jego ogromna bateria z pewnością pomaga, ale sama pojemność to nie wszystko: samochód łączy wysoką efektywność w rzeczywistych warunkach, niezawodną, choć nie zbyt optymistyczną prognozę zasięgu oraz łatwe w obsłudze osiągi, bez konieczności ciągłego zastanawiania kierowcy nad oszczędzaniem energii.
Jest szybki i naprawdę przyjemny, gdy trasa staje się ciekawa, a potem potrafi przechodzić w efektywną jazdę długodystansową. Lęk związany z zasięgiem nie zniknął wszędzie, szczególnie tam, gdzie infrastruktura ładowania jest nierównomierna, ale w przypadku pojazdu elektrycznego, który potrafi pokonać takie odległości przy takim zapasie zasięgu, coraz trudniej znajduć wymówki, by nie przenieść się na napęd elektryczny.
Więcej na ten temat