Zniszczone Tesły przynoszą wysokie ceny odkupu.

Liczne strony informacyjne o motoryzacji oraz analitycy branżowi dostarczają danych na temat sprzedaży nowych i używanych pojazdów elektrycznych, ale co dzieje się z takimi pojazdami po całkowitej utracie wartości?
A Better Bid, brokier aukcyjny z Florydy umożliwiający kupującym dostęp do aukcji pojazdów z uszkodzeniami lub bez problemów prawnych, opublikował wewnętrzne dane pokazujące kilka interesujących trendów.
Od 2019 roku liczba ofert pojazdów Tesla wzrosła siedmiokrotnie, a firma stwierdziła, że te pojazdy „sprzeciwiają się tradycyjnym metodom wyceny pojazdów uszkodzonych”. Średnia cena sprzedaży zniszczonego Tesla wynosi imponujące 10 700 dolarów – to prawie trzy razy więcej niż średnia cena na całej platformie, która wynosi 3 850 dolarów. „Pod wpływem globalnego popytu na nienaruszone moduły baterii, jednostki napędowe elektryczne oraz technologię nadającą się do ponownego użycia, firmy zajmujące się naprawami i specjaliści od pojazdów elektrycznych traktują te zniszczone pojazdy jako cenne kopalnie, a nie śmieci metalowe” – informuje nas firma.
Rynek samochodów elektrycznych z odzysku to „w praktyce ekosystem jednego producenta”. Na aukcjach pojawia się zaledwie niewielka liczba samochodów z odzysku pochodzących od konkurencyjnych producentów pojazdów elektrycznych, takich jak Rivian, Polestar i Lucid.
Dane te ujawniają również charakterystykę wypadków z udziałem samochodów elektrycznych. Najliczniejsze są kolizje z przodu, które stanowią 162 z 367 zarejestrowanych egzemplarzy Tesli na platformie. Kolizje z tyłu odpowiadały za 75 egzemplarzy, a kolizje boczne – za 32. Lepsze zarysowania i odpryski stanowiły 29 egzemplarzy, a dalej szkody spowodowane powodzią, uszkodzenia powszechne oraz gradem.
Źródło: Charged EVs