Geely E2 Max w teście: Tani wejście na rynek

Ceny samochodów elektrycznych obecnie wyraźnie spadają. Po tym, jak marki takie jak Dacia czy Leapmotor już obniżyły ceny poniżej 20.000 euro, teraz dołącza do nich Geely ze swoim E2. To solidny crossover miejski za przystępną cenę – czy to wystarczy Geely w Europie?
Dzięki długości 4,14 metra, miejscom dla maksymalnie pięciu osób oraz bagażnikowi o pojemności 375 litrów, nowy Geely E2 konkuruje bezpośrednio z nowym VW ID. Polo. Jednak ten ostatni kosztuje już przy wersji podstawowej prawie 25.000 euro i szybko przekracza kwotę 30.000 euro, podczas gdy chiński odpowiednik zaczyna się od ceny o 5000 euro niższej.
Należy przyznać, że podstawowa wersja o nazwie Pro za cenę zakupu 19.990 euro ma skromną moc silnika – elektryczny silnik o mocy 60 kW / 82 KM znajduje się na tylnej osi – jednak w ofercie dostępne są również wersje E2 Max (od 23.990 euro) i Ultra (od 26.990 euro), które oferują już moc 85 kW / 115 KM. W tych wersjach mała bateria o pojemności 35 kWh zostaje zastąpiona wariantem o pojemności 45 kWh. Kuszącym elementem we wszystkich wariantach jest pakiet gwarancyjny trwający osiem lat lub do przebiegu 200.000 kilometrów.
Kierowcy pojazdów elektrycznych nie powinni oczekiwać zbyt dużej dynamiki od 150 Nm maksymalnego momentu obrotowego, ponieważ mimo małego pakietu baterii umieszczonego pod podłogą, Geely E2 waży ponad 1,4 tony. Przy tym niski środek ciężkości oraz precyzyjna, lecz zbyt łatwa w kierowaniu skrzynia biegów przemawiają bardziej za tym samochodem niż jego słaba prędkość maksymalna. Prędkość 130 km/h to nie tylko zbyt mało, ale także niewiele zapasów bezpieczeństwa podczas przyspieszania w celu wyprzedzenia na autostradzie.
Jeszcze słabsza, wynosząca zaledwie 80 kW, jest maksymalna moc ładowania dostępna w tym modelu, która w wersji podstawowej spada nawet do 60 kW. Małe pocieszenie stanowi fakt, że Geely E2 będzie najprawdopodobniej jeździł głównie w środowisku miejskim, a jego zadeklarowany zasięg to 345 kilometrów. Wersja E2-Pro przeznaczona dla początkujących musi wracać do stacji ładowania już po 250 kilometrach. Układ zawieszenia jest wygodny – nawet na starym bruku ten chiński samochód z napędem tylnym zachowuje swoje zalety, a ponadto jest łatwy w obsłudze.

Cena i wyposażenie standardowe podnoszą nastrój
Poza przystępną ceną bazową, na dobry nastrój wpływa również bogata standardowa wyposażenie oraz przestrzeń, która powinna zadowolić większość osób w tej klasie. Fotele z materiału sztucznego są kwestią gustu, podobnie jak ograniczone możliwości regulacji foteli przednich czy elektryczne podnośniki szyb, które, podobnie jak w modelu Leapmotor, można obsługiwać ruchem przełącznika w przeciwnym kierunku. Podgrzewanie siedzeń działa co najwyżej z przodu, a podgrzewanie kierownicy również nie jest dostępne w skromnym modelu bazowym – szkoda. Jednak ci, którzy tego chcą, w wersji Ultra otrzymują między innymi takie elementy jak elektryczna drzwi tylne, kamery wokół pojazdu, elegancki lakier dwukolorowy czy oświetlenie atmosferyczne, które pokazuje więcej kolorów niż tęcza.
Ponadto wewnątrz znajduje się dużo solidnie wykonanego twardego plastiku oraz dwa ekrany o rozmiarach 8,8 i 14 cali, które nieco chaotycznie informują o wszystkim, co może być ważne przy kierownicy lub na siedzeniu pasażera. Większość irytujących dźwięków ostrzegawczych da się wyłączyć po krótkim przyzwyczajeniu, a mapa nawigacyjna jest większa niż w wielu innych modelach tej klasy.

Bagażnik o pojemności 375 litrów można według potrzeb znacznie powiększyć – albo dzięki podwójnej podłodze bagażnika, albo za pomocą składanego tylnego siedzenia, co daje łącznie ponad 1320 litrów przestrzeni, a także praktycznego schowka pod maską, który dostarcza dodatkowych 70 litrów. Jednak ostatecznie w przypadku Geely E2 decyduje cena.