
Dolny Śląsk: Wrocław, Karkonosze i Góry Stołowe
Osiem dni przez południowo-zachodni zakątek Polski, krainę zamków, uzdrowisk i piaskowcowych labiryntów, która przez tysiąc lat przechodziła z rąk do rąk między koronami. Pętla zaczyna się wśród brązowych krasnali i gazowych latarni Wrocławia, zagląda do drewnianego Kościoła Pokoju w Świdnicy i do zamku Książ nad urwiskiem, a potem wspina się w Karkonosze pod Śnieżką, gdzie nad Karpaczem stoi w lesie norweska świątynia Wang. Wodospady i ruiny Chojnika prowadzą dalej, do Kotliny Kłodzkiej z twierdzą i skalnymi labiryntami Gór Stołowych, zanim jaskinia niedźwiedzia, kopalnia złota i krzywa wieża sprowadzą was z powrotem do Wrocławia. Szybkie ładowarki czekają w każdym większym mieście; górskie hotele zwykle dają gniazdko na noc.
Sezon: Najlepiej od maja do połowy października. Koniec września i październik malują bukowe lasy Karkonoszy na złoto, a szlaki Gór Stołowych w dni powszednie są ciche. Książ i Twierdza Kłodzko są otwarte przez cały rok; do Jaskini Niedźwiedziej w Kletnie wchodzi się grupami o stałych godzinach, więc zarezerwujcie wejście online. Od grudnia do marca Karpacz i Szklarska Poręba stają się ośrodkami narciarskimi: górskie drogi są odśnieżane, ale mróz wyraźnie zjada zasięg, dlatego naładujcie się do pełna w Jeleniej Górze przed podjazdem.
Osiem dni przez południowo-zachodni zakątek Polski, krainę zamków, uzdrowisk i piaskowcowych labiryntów, która przez tysiąc lat przechodziła z rąk do rąk między koronami. Pętla zaczyna się wśród brązowych krasnali i gazowych latarni Wrocławia, zagląda do drewnianego Kościoła Pokoju w Świdnicy i do zamku Książ nad urwiskiem, a potem wspina się w Karkonosze pod Śnieżką, gdzie nad Karpaczem stoi w lesie norweska świątynia Wang. Wodospady i ruiny Chojnika prowadzą dalej, do Kotliny Kłodzkiej z twierdzą i skalnymi labiryntami Gór Stołowych, zanim jaskinia niedźwiedzia, kopalnia złota i krzywa wieża sprowadzą was z powrotem do Wrocławia. Szybkie ładowarki czekają w każdym większym mieście; górskie hotele zwykle dają gniazdko na noc.
Dzień po dniu
Wrocław
Wrocław wita was Rynkiem tak szerokim, że gotycki ratusz zdaje się płynąć pośrodku, a jego schodkowe szczyty i zegar astronomiczny złoci popołudniowe słońce. Zapolujcie na krasnale z brązu — jest ich ponad sześćset, chowają się przy drzwiach, bankomatach i latarniach — a potem przejdźcie mostami na Ostrów Tumski, gdzie o zmierzchu latarnik w pelerynie wciąż zapala gazowe latarnie jedną po drugiej. Wejdźcie na wieżę katedry, by spojrzeć na Odrę, a jeśli starczy czasu, dojdźcie do Hali Stulecia i jej pergoli przy fontannie. Ładowanie na Tesla Supercharger w Bielanach Wrocławskich na południowym skraju miasta.
Po co tu staćŁadowanie w pobliżu: Tesla Supercharger (Tesla Supercharger Bielany Wrocławskie) — przyjazd ok. 30%, około 20 min do 80%. Po co tu stać: Wrocław Market Square and Town Hall, Ostrów Tumski and the cathedral, Centennial Hall. Dojście: pieszo z noclegu — zostawcie auto.

Wałbrzych
Pięćdziesiąt kilometrów na południowy zachód Świdnica skrywa jeden z najdziwniejszych kościołów Europy. Po wojnie trzydziestoletniej protestantom pozwolono budować tylko za murami, bez wieży, z drewna, gliny i słomy i w ciągu jednego roku — wznieśli więc Kościół Pokoju, ogromną szachulcową halę na siedem tysięcy osób, z emporami pomalowanymi scenami biblijnymi i herbami. Niedaleko dalej nad zalesionym wąwozem, na skale z szarego kamienia, wznosi się zamek Książ, trzeci co do wielkości zamek w Polsce, z tarasowymi ogrodami, palmiarnią poniżej i wojennymi tunelami wykutymi we wzgórzu. Śpijcie w zamkowym hotelu albo w Wałbrzychu i ładujcie się tam na stacji GreenWay.
Po co tu staćŁadowanie w pobliżu: GreenWay (GreenWay Wałbrzych) — przyjazd ok. 35%, około 25 min do 80%. Po co tu stać: Książ Castle. Dojście: pieszo z noclegu — zostawcie auto.

Karpacz
Rano jedziecie do Krzeszowa, gdzie z zielonej doliny niespodziewanie wyrastają dwa barokowe kościoły — opactwo nazywa się perłą śląskiego baroku, a mauzoleum Piastów lśni złotem i marmurem. Potem droga wspina się ku Karkonoszom. W Karpaczu, na zalesionym zboczu, stoi świątynia Wang, dwunastowieczny kościół klepkowy kupiony w Norwegii przez pruskiego króla i przewieziony tu deska po desce. Od świątyni szlak i wyciąg krzesełkowy prowadzą na Kopę, a w pogodne popołudnie dojdziecie dalej na nagi szczyt Śnieżki, 1603 metry, z obserwatorium w kształcie talerzy. Ładowanie na noc w hotelu; najbliższa szybka ładowarka jest w Jeleniej Górze.
Po co tu staćPo co tu stać: Wang stave church, Śnieżka summit. Dojście: pieszo z noclegu — zostawcie auto.

Jelenia Góra
Dziś dzień wody i ruin. W Szklarskiej Porębie krótkie leśne ścieżki prowadzą do wodospadu Szklarki i do Kamieńczyka, gdzie potok spada w wąski wąwóz, a wy idziecie między ścianami w kasku. Po południu zjedźcie do Kotliny Jeleniogórskiej, niegdyś letniego ogrodu pruskiej arystokracji, z ponad trzydziestoma pałacami rozsianymi wśród pól i stawów: zatrzymajcie się w Łomnicy na szarlotkę na tarasie i w Wojanowie, odbitym w fosie. Przed zachodem słońca wejdźcie leśną drogą na ruiny Chojnika na granitowej skale — legenda mówi, że dumna księżniczka kazała zalotnikom objeżdżać mury konno. Ładowanie na stacji GreenWay w Jeleniej Górze.
Po co tu staćŁadowanie w pobliżu: GreenWay (GreenWay Jelenia Góra) — przyjazd ok. 30%, około 30 min do 85%. Po co tu stać: Chojnik Castle ruin. Dojście: pieszo z noclegu — zostawcie auto.

Polanica-Zdrój
Najdłuższy przejazd podróży biegnie na południowy wschód u stóp Sudetów, przez Kamienną Górę i ciche wsie Gór Wałbrzyskich, do Kotliny Kłodzkiej. Kłodzko leży pod potężną pruską twierdzą, której bastiony i chodniki można zwiedzić z przewodnikiem, a pod starym miastem biegnie podziemna trasa przez średniowieczne piwnice. Przejdźcie gotyckim kamiennym mostem nad Młynówką, obstawionym figurami świętych jak mały Most Karola, i zakończcie dzień w parku zdrojowym Polanicy-Zdroju, gdzie wodę mineralną podaje się ciepłą w pijalni. Przed górskimi dniami naładujcie się na stacji GreenWay w Kłodzku.
Po co tu staćPo co tu stać: Polanica-Zdrój spa park. Dojście: pieszo z noclegu — zostawcie auto.

Kłodzko
Góry Stołowe z daleka wyglądają jak kamienny obrus narzucony na wzgórza, a z bliska zamieniają się w labirynt. Wejdźcie po 665 piaskowcowych stopniach na Szczeliniec Wielki, najwyższy punkt, i przejdźcie jego płaskowyżem wśród skał zwanych Wielbłądem, Kwoką i Małpoludem, obok szczelin, w których śnieg leży do czerwca. Potem krętą Drogą Stu Zakrętów jedźcie do Błędnych Skał, gdzie ścieżka przeciska się przez szczeliny ledwie szersze od waszych ramion. W drodze powrotnej zatrzymajcie się w Czermnej przy Kaplicy Czaszek, której ściany wyłożono trzema tysiącami czaszek ofiar wojen i zaraz — otrzeźwiająca cisza po skałach. Wróćcie do Kłodzka lub Polanicy na ładowanie.
Po co tu staćŁadowanie w pobliżu: GreenWay (GreenWay Kłodzko) — przyjazd ok. 30%, około 30 min do 85%. Po co tu stać: Kłodzko Fortress, Gothic bridge in Kłodzko. Dojście: pieszo z noclegu — zostawcie auto.

Lądek-Zdrój
Na wschód od Kłodzka wznosi się ciemny od świerków masyw Śnieżnika. W Kletnie ścieżka z przewodnikiem prowadzi do Jaskini Niedźwiedziej, lśniącej galerii nacieków, w której znaleziono kości niedźwiedzi jaskiniowych, a w pobliżu udostępniono sztolnie dawnej kopalni uranu. Dalej przez Międzygórze, wieś rzeźbionych drewnianych willi nad huczącym wodospadem, i przez wzgórza do Lądka-Zdroju, jednego z najstarszych uzdrowisk Europy, w którym kąpali się Goethe i car Aleksander. Jego kopulasty zakład Wojciech wciąż napełnia się ciepłą wodą radonową pod malowaną kopułą. Śpijcie w hotelu uzdrowiskowym z gniazdkiem w garażu albo ładujcie się na stacji GreenWay w Stroniu Śląskim.
Po co tu staćPo co tu stać: Wojciech spa house. Dojście: pieszo z noclegu — zostawcie auto.

Wrocław
Ostatniego ranka Złoty Stok zabiera was pod ziemię, do kopalni złota czynnej przez siedem wieków, gdzie sztolnia kończy się jedynym w Polsce podziemnym wodospadem, a mała kolejka wywozi z powrotem na światło dzienne. Dwadzieścia minut na północ Ząbkowice Śląskie mają własną krzywą wieżę, odchyloną o ponad dwa metry, i ruiny zamku, które natchnęły gotycką opowieść grozy o Frankensteinie na długo przed Mary Shelley. Potem droga łagodnie zbiega przez Nizinę Śląską do Wrocławia. Skończcie tam, gdzie zaczęliście: wieczornym spacerem bulwarami nad Odrą i kolacją w piwnicy pod ratuszem. Ładowanie na Tesla Supercharger w Bielanach Wrocławskich.
Po co tu staćŁadowanie w pobliżu: Tesla Supercharger (Tesla Supercharger Bielany Wrocławskie) — przyjazd ok. 30%, około 20 min do 80%. Po co tu stać: Wrocław Market Square and Town Hall, Ostrów Tumski and the cathedral, Centennial Hall. Dojście: pieszo z noclegu — zostawcie auto.

Miejsca po drodze

Spokojne przerwy na ładowanie
- Tesla Supercharger w Wrocław — spokojna przerwa na tym odcinku, około 20 min.
- GreenWay w Wałbrzych — spokojna przerwa na tym odcinku, około 25 min.
- GreenWay w Jelenia Góra — spokojna przerwa na tym odcinku, około 30 min.
- GreenWay w Kłodzko — spokojna przerwa na tym odcinku, około 30 min.
- GreenWay w Stronie Śląskie — spokojna przerwa na tym odcinku, około 25 min.