Pierwsza jazda zamaskowanym AMG GT SUV-em przed Pebble Beach

Elektryczny Mercedes AMG GT Viertürer nie pozostanie jedynym takim pojazdem. Można przypuszczać, że jego „brat” w formie SUV-a spotka się z jeszcze większym uznaniem wśród klientów międzynarodowych. Podczas testów zajrzeliśmy za kulisy i nie tylko my byliśmy pod wrażeniem mocy sięgającej 860 kW / 1169 KM oraz momentu obrotowego bliskiego 2000 Nm.
Każdy, kto liczy się w świecie motoryzacji, co roku w trzecim tygodniu sierpnia udaje się do Monterey – a dokładniej do Pebble Beach – gdzie odbywa się wydarzenie motoryzacyjne, które nie ma sobie równych na całym świecie. Pomiędzy milionowymi klasykami, słodkim dymem cygar i ekskluzywnymi modelami luksusowymi walczącymi o klientów regularnie pojawiają się również prototypy, które mają inspirować do myślenia o przyszłości motoryzacji.
Po tym, jak elektryczny AMG GT z czterema drzwiami kilka miesięcy temu miał niezwykle imponującą premierę w centrum Los Angeles, wkrótce pojawi się jego potężny brat w postaci SUV-a. Również elektryczny i, biorąc pod uwagę trwający trend SUV-ów w większości regionów, zapewne jeszcze ważniejszy dla sportowych entuzjastów z Affalterbach. Zanim ten model będzie miał swoją oficjalną premierę w połowie października, mogliśmy razem z inżynierem rozwoju René Szeczepekiem odbyć kilka rund na zachodnim wybrzeżu Ameryki.
Pod przykrywką w drodze, ale fascynacja pozostaje widoczna
Czarno-biała folia maskująca zapewne nie jest jedynym powodem, dla którego wokół malowniczego 17-Mile-Drive wszyscy oglądają się za elektrycznym Mercedesem-AMG GT SUV, wyciągają aparaty, a entuzjaści samochodów upuszczają zapasowe baterie. Testy tego SUV-a o dużej mocy, który podobnie jak wersja sedan nie ma prostego nazwy, przechodzą w końcową fazę. Elektryczne modele o dużych osiągach dostępne są już od dawna u marek takich jak Audi, Porsche, Tesla czy Xiaomi – czasem nawet od bardzo dawna. Teraz nadchodzi kontratak z Affalterbach.

Po AMG GT czterodrzwiowcu, AMG GT SUV to drugi model na nowo opracowanej platformie AMG.EA, która ma podnieść świat samochodów sportowych elektrycznych na nowy poziom. Zatem wsiadajmy i usiądźmy na wygodnym siedzeniu pasażera obitego charakterystyczną niebieską skórą, ponieważ samo obracanie kierownicą jest obecnie jeszcze tabu – niestety. René Szeczepek wrzuca bieg i przy spokojnym elektrycznym galopie opowiada mimochodem kilka rzeczy, których można się było spodziewać po czterodrzwiowym coupé. W odróżnieniu od wyglądu zewnętrznego, wnętrze SUV-a nie jest maskowane. Deska rozdzielcza z jej ogromnymi ekranami lepiej pasuje do SUV-a niż do limuzyny coupé, a przestrzeń z tyłu jest ze względu na konstrukcję lepsza – szczególnie pod względem wysokości.

10,2-calowy zintegrowany panel wskaźników oraz 14,0-calowy centralny ekran znajdują się skierowane w stronę kierowcy i połączone w jedną całość, podczas gdy pasażer ma dostęp do osobnego kokpitu. Jako podstawa oprogramowania służy system operacyjny MB.OS, uzupełniony kilkoma usługami AI, w tym ChatGPT, Microsoft Bing i Google Gemini.
Gdy cicha siła nagle staje się potężna
Gdy mowa dotyczy szczegółów technicznych, przyjaznie uśmiechnięty René Szeczepek szybko staje się małomówny, jednak trudno uwierzyć, że limuzyna i SUV znacząco się od siebie różnią pod względem podstawowej konfiguracji. Wersja bazowa tego elektrycznego SUV-a z dwoma silnikami elektrycznymi powinna osiągać moc od 500 do 600 KM, natomiast model pośredni z mocą 800 KM również powinien zostać wprowadzony, podczas gdy ewentualny AMG GT 63 SUV dzięki swoim trzem silnikom o przepływie osiowym powinien generować moc nawet do 860 kW / 1169 KM.
Tak zwana jednostka napędowa High Performance Electric Drive umieszczona na tylnej osi łączy dwa silniki prądów osiowych, dwa inwertery na bazie krzemu karbidu oraz kompaktową skrzynię biegów z kołem planetarnym wejściowym, zapewniając maksymalną siłę napędową, której trudno sobie wyobrazić podczas jazdy po niskich grzbietach dun. Z przodu działa pojedynczy silnik prądów osiowych z skrzynią kół zębatych oraz sprzęgło, które odłącza przedni napęd przy niskim obciążeniu, dzięki czemu nie powstają straty spowodowane ciągnięciem.

Jednak samo jazda rekreacyjna to nie wszystko, na co zasługuje AMG, a znaczenie ponad 1800 newtonometrów momentu obrotowego staje się oczywiste, gdy René Szeczepek krótko przyspiesza na zablokowanym odcinku drogi. Krótko mówiąc: przy takim pchaniu – przy włączonym dźwięku silnika V8 – naprawdę tracimy kontrolę nad wyrazem twarzy. To szaleństwo. Aby moc mogła być w jakikolwiek sposób ograniczona, modele czterodrzwiowe i SUV-y oferują sztywną platformę wraz z zintegrowanym pakietem baterii, zmienne napędzanie na cztery koła oraz ogromne tarcze o średnicy 325 mm z tyłu.
Pomiędzy silnikami spalinowymi i elektrycznymi, silniki elektryczne czerpią moc z wysokotechnologicznej baterii, która pozwala na przejechanie nawet 600 kilometrów. Planowana jest szybka ładowanie o mocy do 600 kilowatów. Nowy model, który ma stać się źródłem nadziei, jest produkowany w Sindelfingen – koordynacja techniczna pochodzi z Affalterbach.

Bateria, która obiecuje duży zasięg i wysoką prędkość
Pojemność baterii powinna wynosić 106 kilowatogodzin, w połączeniu z architekturą 800 voltów, podzieloną na 18 modułów z ogniwami okrągłymi o pojemności 2660, przy czym każde ogniwo jest chłodzone bezpośrednio olejem. Ogniva mają taką samą wysokość jak w czterodrzwiowym coupé – 105 milimetrów – oraz średnicę 26 milimetrów. Idea polega na tym, że im krótsza jest droga od jądra ogniwa do jego powierzchni, tym szybciej odprowadzane jest ciepło. Medium chłodzącym jest nieprzewodzący olej, który przepływa wokół każdego ogniwa. Układ zawieszenia zachowuje się napięty i energiczny nawet w trybie komfortu podczas jazdy po nierównych drogach, natomiast zawieszenie pneumatyczne, kierowanie na wszystkie koła oraz system wyważania powinny być dostępne również w tym SUV-ie.

Z przodu AMG GT SUV, mimo napędu na cztery koła, oferuje bagażnik frunk, który może być nawet nieco większy niż te 41 litrów dostępnych w wersji sedan. Aby według życzenia wzbudzić emocje, system na polecenie inżyniera testowego René Szeczepeka symuluje naciskany przyciskiem charakterystyczny dźwięk silnika V8 wraz z przerwami w sile ciągu podczas zmian biegów. Kolejne gwałtowne przyspieszenie – ponownie bez publiczności, której przy takiej sile napędowej zapewne zabrakłoby słów, podobnie jak pasażerom.
Nie ma wątpliwości: ten Mercedes-AMG GT SUV stanowi poważne zagrożenie dla elektrycznych konkurentów takich jak Porsche Cayenne Electric czy nadchodzących rywali z Europy, Azji i USA, którzy również odbywają ostatnie testy przed oficjalnym wpuszczeniem na rynek.