Torna alle notizie
Tecnologia

Tesla Semi oficjalnie w Europie. Od 2027 roku, najpierw mniejsza bateria 548 kWh i zasięg około 550 kilometrów

Tesla Semi oficjalnie w Europie. Od 2027 roku, najpierw mniejsza bateria 548 kWh i zasięg około 550 kilometrów

Tuż przed targami IAA Transportation 2026 uruchomiona została niemiecka strona Tesli Semi, elektrycznego ciągnika siodłowego Tesli (źródło). Producent zapowiadał przedstawicielowi redakcji Elektrowozu chęć wejścia do Europy już podczas targów w 2024 roku, teraz oficjalnie do tego doszło. Początkowo Niemcy będą mogli zamawiać wersję z mniejszą baterią, która obiecuje 550 kilometrów zasięgu na baterii i ładowanie z mocą do 800 kW.

Tesla Semi dla Niemiec

Spis treści

Tesla Semi dla Niemiec

Tesla Semi: wersja EU a USA. Plus koszty

Tesla Semi, która pojawiła się na niemieckiej stronie, odpowiada modelowi Tesla Semi Standard Range ze Stanów Zjednoczonych, czyli wariantowi z baterią o pojemności 548 kWh pozwalającą na pokonanie 550 kilometrów zasięgu z ładunkiem [szacunkowe dane producenta – red.]. Tesla deklaruje zużycie energii na poziomie 100 kWh/100 km, co w segmencie ciągników siodłowych jest doskonałym wynikiem; firma Elona Muska słynie z rekordowo oszczędnych zespołów napędowych, jednak Semi będzie musiała dowieść swej wartości.

Co ciekawe, maksymalna moc ładowania wynosi „tylko” 800 kW. W Ameryce Tesla Semi Standard Range ładuje się z mocą 1,2 MW. W Europie półgodzinny postój ma wystarczyć na odzyskanie do 60 procent energii (np. 20 -> 80 proc.), co daje maksymalnie 329 kWh po 30 minutach. Czyli 329 kilometrów. Przy szybkości jazdy wynoszącej 90 km/h – w Polsce chyba żaden kierowca tira nie respektuje ograniczenia prędkości – daje to 3,65 h jazdy. Gdyby kierowcy Semi trzymali się dozwolonych 80 km/h, czas przejazdu na odzyskanej przy ładowarce energii rośnie do 4,11 godziny.

https://elektrowoz.pl/wp-content/uploads/2026/09/Tesla-Semi-ladowanie.mp4

Wygląda na to, że Tesla zrezygnowała z oferowania większej baterii, żeby zmieścić się w limitach wagi. Dostępny na niemieckiej stronie wariant waży 9,1 tony i razem z naczepą zmieści się nawet w „spalinowych” limitach dopuszczalnej masy całkowitej, 40 tonach. Unia Europejska dopuszcza podniesione do 45 ton limity dla ciągników elektrycznych z naczepą, w niektórych krajach normy te weszły w życie, ale z informacji, które ujawnił Daimler redakcji Elektrowozu – spalinowe limity nie są problemem. Średni realnie wykorzystywany tonaż ciągników siodłowych to 40-60 procent dopuszczalnej masy całkowitej.

Tesla Semi: wersja EU a USA. Plus koszty

Europejska wersja Semi ma krótką kabinę i kamery na wysięgnikach zamiast lusterek. Może zasilać zewnętrzne odbiorniki (np. agregaty) z mocą do 25 kW. Przy obecnych cenach oleju napędowego 100 kilometrów typowym ciągnikiem siodłowym to co najmniej 250 złotych. Więcej, gdy kierowca „jeździ dynamicznie” i „walczy o czasy dostaw” albo ciągnik siodłowy jest starszy i wyeksploatowany. Tesla Semi ładowana bez żadnych zniżek na stacjach ładowania Orlen Charge będzie kosztowała 269 zł/100 km.

Maksymalnie wysokie koszty eksploatacji elektryka kończą się tam, gdzie zaczynają się pojazdy spalinowe. Jeśli nabywca Semi użyje własnej ładowarki zasilanej własną fotowoltaiką, podpisze indywidualny kontrakt lub będzie korzystał ze stacji ładowania Tesli, zapłaci mniej.

Jako ciekawostkę dodajmy, że w Ameryce oferowana jest też Tesla Semi Long Range z przedłużoną kabiną, która ma baterię o pojemności 822 kWh i obiecuje do 805 kilometrów (500 mil) zasięgu na jednym ładowaniu. Obydwa warianty posiadają pakiety zbudowane w oparciu o ogniwa 4680, obydwa też mogą ładować się z mocą 1,2 MW (w Europie: 0,8 MW). Obydwa wreszcie korzystają z tego samego zespołu napędowego opartego na trzech silnikach o mocy maksymalnej 800 kW/1 088 KM i 525 kW/714 KM mocy ciągłej.

Ocena artykułu

Ocena Czytelników

[Suma: 1 głosów Średnia: 5]

Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: