← Назад до новин
Технології

Volkswagen ID. Tiguan, перші враження. Барабани ззаду, калькулятор на кермі, класичний та просторий. Акумулятор на 90 кВт·год?

Volkswagen ID. Tiguan, перші враження. Барабани ззаду, калькулятор на кермі, класичний та просторий. Акумулятор на 90 кВт·год?

Dzięki uprzejmości polskiego oddziału Volkswagena mieliśmy okazję obejrzeć z bliska [statycznie] VW ID. Tiguana, następcę VW ID.4 i ID.5. Oczywiście wykorzystaliśmy okazję, by zapytać przedstawiciela marki o baterię 90 kWh, która pojawiła się na brytyjskiej stronie, przyjrzeliśmy się kalkulatorowi na kierownicy, sprawdziliśmy wreszcie, czy na platformie MEB+ RWD zrezygnowano z bębnów z tyłu. Wszystkie kwestie omawiamy poniżej.

A kto chciałby wyrobić sobie własne zdanie, może zapoznać się z samochodem dziś na ulicy Karolkowej w Warszawie. Mapy Google TUTAJ.

VW ID. Tiguan. Klasycznie, sprytnie, bez eksperymentów

Spis treści

VW ID. Tiguan. Klasycznie, sprytnie, bez eksperymentów

R-Line i bateria ~95 (90) kWh

Wrażenia

Kierownica z kalkulatorem i styl retro

Bębny z tyłu

VW ID. Tiguan: klamki, frunk, tylna kanapa, bagażnik

R-Line i bateria ~95 (90) kWh

Zacznijmy od VW ID. Tiguana 90 kWh, którego na brytyjskiej stronie zauważył nasz Czytelnik, Pan Marcin. Ten wariant był wystawiony na salonie samochodowym w Paryżu, natomiast do Polski przyjechała przedprodukcyjna wersja nie-R-Line. Gdy spytaliśmy przedstawiciela Volkswagena o nowy pakiet, z rozbrajającą szczerością wyznał nam, że w ogóle nie ma go w materiałach. I faktycznie: w komunikatach prasowych też się o nim nie wspomina. Dodał jednak, że skoro tyle się o nim mówi, „coś musi być na rzeczy”.

Volkswagen ID. Tiguan R-Line z Paryża i…

…Volkswagen ID. Tiguan do obejrzenia w Polsce. Zwróć uwagę na przody obu aut

Wrażenia

Samochód robi z zewnątrz dobre wrażenie, jest o wiele bardziej klasyczny estetycznie niż futurystyczny ID.4. Urósł, ma 4,618 metra długości przy dotychczasowym rozstawie osi wynoszącym 2,765 metra. 4,6 metra to nieoficjalna granica między segmentami C i D, ale przedstawiciel Volkswagena stwierdził, że z racji umiejscowienia w linii (VW ID.4 -> ID. Tiguan) oraz platformy w zasadzie nadal powinno się zaszeregowywać auto w segmencie C-SUV („rozciągnięty C-SUV”). Tę strategię stosuje też Skoda z Enyaqiem, przyjmujemy do wiadomości.

Axel Besser Reguła, którego podpytywaliśmy o samochód, a w tle Volkswagen ID. Tiguan (po lewej) i spalinowy Volkswagen Tiguan (po prawej)

Wnętrze się przeobraziło, zaczęło kojarzyć nam się z Mercedesem: przed pasażerem jest czarna przestrzeń z gwiazdkami-punktami (może być tam trzeci wyświetlacz), podłokietnik otwiera się na dwie strony niczym w VW ID.7. Są też dużo większe liczniki za kierownicą, garść podstawowych przycisków sterujących podstawowymi funkcjami pod nawiewami, dwie magnetyczne ładowarki indukcyjne na tynelu środkowym, wyświetlacz projekcyjny na podszybiu (był nieaktywny), no i kierownica z kalkulatorem.

Kierownica z kalkulatorem i styl retro

Liczba przycisków na kierownicy nieco przytłacza. Gdy jeden z przedstawicieli mediów usłyszał, że ma nacisnąć „View”, długo szukał właściwego guziczka, co było chyba niezłym testem ergonomii. Ale rozumiemy ideę: po fiasku przycisków dotykowych Volkswagen chce pokazać, że ma zwykłe, klasyczne, typowe przyciski – dlatego jest ich aż tyle. Jednocześnie żeby uniknąć oskarżenia o kopiowanie Tesli (i większości chińskich marek), firma nie zdecydowała się na zastosowanie zwykłych rolek, nie mówiąc już o kulkach-trackballach.

Kierowca będzie musiał się po prostu nauczyć, że jedna strzałka w prawo przechodzi po menu, inna strzałka w prawo to przeskok do następnego utworu oraz że lewa strona kierownicy to głównie głośność i tempomat.

Oczywiście zachwyt dziennikarzy wywoływał styl retro (ilustracja poniżej), ale zaczynamy mieć wrażenie, że ten gadżet służy przede wszystkim do wow-nagrań na Instagrama, bo jego czytelność jest umiarkowana. W elektryku liczy się szybkość (prędkościomierz), poziom naładowania baterii i zasięg. Ta pierwsza podawana jest w mało czytelnej formie a dokładnej wartości trzeba szukać wzrokiem. Poziom naładowania baterii został zminimalizowany u góry, zasięg – dla wielu ludzi kluczowa liczba, w końcu wszyscy zawsze pytają o zasięg! – to niewielki „wyświetlacz” na dużej tarczy informującej o poborze mocy.

Mamy nadzieję, że informacja o aktywnym autopilocie (zielona kierownica) nie została upchnięta gdzieś w kącie. Te systemy miewają skłonność do wyłączania się w najmniej oczywistych momentach i lepiej, żeby kierowca mógł szybko ocenić, czy musi przejąć kontrolę. Nieco rozczarował nas też fakt, że wspomniane w komunikacie prasowym modele retro to tylko obrazki kilku samochodów prezentowane na ekranie centralnym. Nie mają one żadnego wpływu na wygląd liczników, w ID. Tiguanie możemy mieć więc albo tryb retro, z Golfa IV, albo nowoczesną wizualizację.

Bębny z tyłu

Jako że Volkswagen ID. Tiguan jeździ na odświeżonej wersji platformy MEB, czyli MEB+, byliśmy ciekawi, czy zdecydowano się na rezygnację z tylnych bębnów na rzecz tarcz. W końcu w autach na platformie MEB+ FWD (maluchy pokroju VW ID. Polo) z tyłu są tarcze (zdjęcie nr 1). Otóż… nie zdecydowano się, VW ID. Tiguan nadal ma z tyłu bębny (zdjęcie nr 2).

Naszym zdaniem to podwójnie dobra wiadomość: bębny są praktycznie bezobsługowe i gwarantują współpracę z napędem na tył (rekuperacja). Przy okazji pozwolą nam rozróżniać przyszłe modele samochodów elektrycznych Volkswagena pod kątem możliwości rozwoju: bębny z tyłu to większa platforma MEB+ RWD/AWD i baterie do 90+ kWh, tarcze to mniejsza MEB+ FWD, mniejsze auta i baterie do około 60 kWh w kolejnej generacji samochodów.

VW ID. Tiguan: klamki, frunk, tylna kanapa, bagażnik

Volkswageny ID.4 i ID.5 miały klamki w płaszczyźnie nadwozia, które od środka miały niewielki przycisk (otwieranie elektryczne), ale dawały się też wyciągnąć, żeby odblokować i otworzyć drzwi mechanicznie. Powodowały one regularne problemy, również u naszych Czytelników, bo dostająca się do środka woda wywoływała zwarcia. Nowy VW ID. Tiguan ma klamki klasyczne. Tamte były ładniejsze, te są sprawdzone.

Pod maską z przodu znalazło się miejsce dla niewielkiego bagażnika na kable (ang. frunk). Z tyłu jak zwykle jest dużo przestrzeni, pojemność bagażnika VW ID. Tiguana to 534 litry. Ale w przeciwieństwie do modeli na platformie MEB+ FWD, pod podłogą nie ma gigantycznej komory – cała pojemność to po prostu zwykły, klasyczny bagażnik.

Volkswagen ID.4 od zawsze oferował fantastyczną przestronność na tylnej kanapie i tutaj nic się nie zmieniło. W ID. Tiguanie z tyłu jest dużo miejsca na nogi, stopy bez problemu mieszczą się pod fotelem, ogólnie: nowy elektryk to solidne auto dla rodziny 2+2, może nawet 2+3. Działający w tle system Android Automotive obiecuje, że oprogramowanie nie będzie już tak zawodne, jak to bywało wcześniej.

Samochód dostępny jest w trzech wersjach wyposażeniowych: Trend, Life i Style. W 2027 roku dołączy do nich R-Line, może też GTX z większą baterią. Dostępne dziś pojemności baterii to 61 (58) kWh LFP i 82 (77) kWh Li-NCM, parowane z różnymi silnikami i napędem na tył lub obie osie. W podstawie auto zostało wycenione przystępnie, ale nawet najbogatsze wersje wymagają dopłacenia za dodatki w rodzaju wyświetlacza projekcyjnego czy systemu audio Harman-Kardon /patrz: VW ID. Tiguan, ceny i wersje wyposażenia/.

Ocena artykułu

Ocena Czytelników

[Suma: 3 głosów Średnia: 4.7]

Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy:

NIOVolkswagenMercedesGMAudiSkodaLFPkWh

Джерело: Elektrowóz