BYD chce się pozycjonować wyżej. Ma mu w tym pomóc Denza Z w cenie od 705 320 do 855 360 zł przy baterii 76 kWh

Na rynku robi się tłoczno od chińskich elektryków, dlatego firmy zaczynają walczyć o to, żeby czymś się wyróżnić. BYD postanowił wykorzystać do tego markę Denza, którą pozycjonuje jako wysokie premium. Denza Z9 GT okazała się odrobinę za słaba i za tania (od 511 700 zł), dlatego producent wprowadził do sprzedaży model droższy: Denza Z, którego cena startuje od 705 320 złotych. To wszystko za baterię o pojemności 76 (~74) kWh i około 400 jednostek WLTP zasięgu.
Denza Z zwiastuje jeszcze droższego Yangwanga U9?
Denza Z jest absurdalnie droga – i chyba taka właśnie miała być. Auto występuje w trzech wariantach (Racing, Spider, Coupe), które mają odpowiednio 380, 400, 410 jednostek WLTP zasięgu. Wartości mogą być niedoszacowane, producenci aut sportowych często stosują współczynniki obniżające oficjalne dane, żeby nabywca wiedział, na co się decyduje i ewentualnie poczuł miłe rozczarowanie przy nieco spokojniejszej jeździe. Bo 400 jednostek WLTP to ledwie 342 kilometry przy jeździe miejskiej lub miejsko-podmiejskiej, 240 kilometrów przy 120 km/h i 184 kilometry przy 140 km/h [wstępne obliczenia redakcji Elektrowozu].


Zaletą modelu ma być użycie baterii BYD Blade II z jej megaszybkim ładowaniem (od 10 do 70 proc. w 5 min., od 10 do 97 proc. w 9 min.), problem tylko w tym, że w Polsce jest raptem jedna ładowarka, która prawdopodobnie zdoła utrzymać potrzebne napięcie i natężenie. Piszemy „prawdopodobnie”, bo technologia jest nowa a przy nowych samochodach różnie bywa z dogadywaniem się urządzeń z samochodami. W dodatku podkręcony powyżej 500 kW wtyk CCS2 też ma swoje ograniczenia temperaturowe, więc może się okazać, że drastycznie ograniczy szybkość ładowania po 2-3 minutach.
Czekamy na pierwszego testera 🙂


Wspomniana bateria ma co zasilać: Denza Z posiada aż trzy silniki, z przodu jeden o mocy 500 kW/680 KM (!), z tyłu dwa, każdy o mocy 340 kW/462 KM, co w sumie daje 1 180 kW (1,18 MW)/1 604 KM i 1 240 Nm momentu obrotowego przy masie wynoszącej 2,23-2,3 tony. Silniki były producentowi potrzebne, by osiągnąć przyspieszenie 0-100 km/h trwające 2,25-2,3 sekundy oraz by móc pochwalić się osiąganiem 200 km/h po 6-6,36-6,46 sekundy. Wersja Racing na torowych oponach (semi-slick) osiąga 100 km/h w 1,96 sekundy.

Najtańsza w gamie jest Denza Z Coupe, która kosztuje od 705 320 złotych. Nieco droższy jest kabriolet z twardym dachem, Denza Z Spider, jego ceny zaczynają się od 782 320 złotych. Najdroższa (i najmniej komfortowa; patrz rodzaj zawieszenia w tabelce) jest Denza Z Racing kosztująca od 855 360 złotych. Wszystkie warianty można już zamawiać. Strona WWW TUTAJ, szczegółowy komunikat prasowy poniżej.

Ocena artykułu
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 5]
Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: