← Natrag na novosti
Ostalo

Volkswagen ma ładowanie szybkie-jak-tankowanie. W laboratorium. W typowych samochodach będzie może w przyszłej dekadzie

Volkswagen ma ładowanie szybkie-jak-tankowanie. W laboratorium. W typowych samochodach będzie może w przyszłej dekadzie

Dyrektor sprzedaży Volkswagena w podcaście T-online ujawnił, że firma ma już ładowanie o szybkości zbliżonej do tankowania, czyli w 5 minut. Jest ono bardzo drogie i daje się zrealizować tylko w laboratorium, ale „bardzo szybko” trafi do oferty komercyjnej. Przymuszany do sprecyzowania, kiedy nastąpi to „bardzo szybko”, stwierdził, że chodzi o okolice początku… przyszłej dekady. Czyli za mniej więcej pięć lat. Pięć lat po chińskim BYD-zie.

Volkswagen całe lata za BYD-em. I jak na razie dystans raczej rośnie niż maleje

Pięć lat temu chińskie samochody elektryczne były toporne, ciężkie z racji używania ogniw LFP, ładowały się wolno i wyglądały źle. Dziś cały szereg marek (Xpeng, Geely) ma już ogniwa ładujące się z mocami 4-5-6 C (dziesięć do kilkunastu minut), BYD w bateriach Blade 2.0 potrafi uzupełnić energię od 10 do 70 procent w 5 minut, tymczasem koncernowi Volkswagena nie wypaliła współpraca z QuantumScape, ogniw ze stałym elektrolitem nadal nie ma, jego własne ogniwa PowerCo też nie szokują parametrami. Grupa została z tyłu.

W Grupie Volkswagena ogniwa najszybciej przyjmujące ładunek stosowane są w Porsche Taycan. Jednak nawet Porsche z trudem i tylko w szczycie osiąga około 3,4 C (c) Porsche

Chyba właśnie tak należy odczytywać deklarację, że „pięciominutowe ładowanie Volkswagen ma w laboratorium”. Co gorsza, takie uzupełnianie energii mogłoby być dostępne przy bardzo wysokich kosztach dla wąskiej grupy odbiorców [deklaracja dyrektora z Volkswagena], a firmie zależy na produkowaniu przystępnych cenowo elektryków dla dużej grupy klientów. Owszem, BYD wprowadził megaszybkie ładowanie w markach najdroższych (Denza, Fangchengbao), jednak już powoli przymierza się do zejścia do marek tańszych. Volkswagen nie ma żadnej odpowiedzi: nie ma ani ogniw z ładowaniem megaszybkim, ani takich, które uzupełniają energię z akceptowalną szybkością, lecz w zamian są tanie.

Ogniwa PowerCo, spółki-córki Grupy Volkswagena. Wiadomo, że firma jest gotowa z chemią Li-NMC

BYD ma już i jedno, i drugie. Wiele chińskich firm dzięki CATL czy CALB na zapleczu, też ma już i jedno, i drugie. Volkswagena ratuje chyba tylko przywiązanie Europejczyków do lokalnych marek, brak zaufania do przedsiębiorstw z Chin oraz fakt sowitych dopłat do aut elektrycznych na największych rynkach w Unii. Firma zaobserwowała duży wzrost zainteresowania BEV-ami, zauważyła też, że niemal nikt z tych, którzy pojeździli elektrykami, chce wrócić do samochodu spalinowego.

Martin Sander, cytowany w artykule dyrektor sprzedaży Volkswagena (c) Volkswagen

Nota od redakcji Elektrowozu: temat jako pierwszy wrzucił na Forum Elektrowozu armata, który przy okazji dodał automatyczne tłumaczenie: VW będzie ładował się szybko dopiero w latach 30-tych?

Ocena artykułu

Ocena Czytelników

[Suma: 2 głosów Średnia: 5]

Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: