← Natrag na novosti
Ostalo

Sunwoda: My też mamy megaszybkie ładowanie baterii! 10 -> 70 proc. w 5 minut, 10 -> 97 proc. w 9 minut!

Sunwoda: My też mamy megaszybkie ładowanie baterii! 10 -> 70 proc. w 5 minut, 10 -> 97 proc. w 9 minut!

Sunwoda jest czwartym obok CATL, BYD-a i Geely producentem ogniw, który wszedł do grupy firm obiecujących obsługę megaszybkiego ładowania, czyli uzupełniania energii w baterii do pełna [realnie: do 97 procent] w czasie wynoszącym mniej niż 10 minut. Firma zapowiada przy okazji, że przy zmniejszeniu przedziału do 70 procent postój zajmie tylko 5 minut. Oraz że akumulator zbudowany na ogniwach Sunwoda, który wytrzyma megawysokie moce, nadal zapewnia ponad 700 jednostek CLTC zasięgu.

Sunwoda: Megaszybkie ładowanie to łatwizna. Postój trwający dłużej niż tankowanie to obciach

Wzmianka o zasięgu jest ważna, ponieważ istnieją już ogniwa szybko przyjmujące ładunek, ale ceną za tę cechę jest zawsze niższa gęstość energii, ergo: niższy zasięg. Jeśli Sunwoda mówi o „ponad 700 jednostkach” CLTC, to mamy do czynienia z około 550 jednostkami WLTP, czyli bateriami wystarczającymi do przejechania 467 kilometrów w trybie miejskim lub miejsko-podmiejskim lub 252 kilometrów przy 140 km/h [wstępne obliczenia redakcji Elektrowozu]. To zasięg odpowiadający mniej więcej Skodzie Enyaq 80/85 z baterią 82 (77) kWh.

Baterie Sunwoda na stosunkowo długich ogniwach blade. Rendering ilustracyjny (c) Sunwoda

Wyobraźmy sobie więc, że taka hipotetyczna Skoda Enyaq 85 z baterią na ogniwach Sunwoda nie musiałaby stać przy ładowarce przez niemal pół godziny, lecz potrzebowałaby ledwie 9 minut, by uzupełnić energię od 10 do 97 procent [3 procent zostaje na rekuperację – red.]. Nadmiarowe 20 minut można by przeznaczyć na jazdę. Na papierze brzmi to niezbyt imponująco, ale przy ustawieniu tempomatu na 143 km/h, kierowca Enyaqa z baterią Sunwoda miałby niemal 47 kilometrów przewagi nad Skodą Enyaq z prawdziwym, fabrycznym pakietem. Dużo czy mało?

Jeśli ktoś ma dzieci, to jemu i tak jest wszystko jedno 🙂 Jednak doradcy handlowi mogliby dojechać do klienta o 20 minut wcześniej. Albo wyjechać z domu o 20 minut później. A gdyby nie ładowali się do 97, lecz do 70 procent, byliby nawet o 24 minuty wcześniej niż realną Skodą Enyaq. W porównaniu do auta spalinowego strata wyniosłaby 5-9 minut, jednak tylko pod warunkiem, że poprzedni użytkownik samochodu go zatankował. Jeśli nie, straty w zasadzie się zerują, bo uzupełnianie paliwa trwa krótko, ale proces płacenia potrafi się już ślimaczyć – a przecież jeszcze trzeba wypić kawę i wypalić papierosa 🙂

Sunwoda obiecuje, że jej pakiety nawet zimą naładują się od 10 do 97 procent w 15 minut. Co zresztą bardzo pasuje do deklaracji BYD-a. Ponadto producent jest gotowy dawać nawet 10 lat lub 300 000 kilometrów gwarancji niezależnie od liczby megaszybkich ładowań. Jak to możliwe? Firma twierdzi, że stosuje doładowane krzemem anody i zoptymalizowane przez AI algorytmy ładowania, ale szczegółów nie zdradza. A w przeciwieństwie do BYD-a czy Geely, nie może się od razu pochwalić gotowymi samochodami.

Sunwoda jest czwartym chińskim producentem obiecującym ładowanie w czasie poniżej 10 minut. Jak na razie nie ma w tej grupie firm ze Stanów Zjednoczonych (Tesla), Europy, Japonii czy Korei Południowej.

Ocena artykułu

Ocena Czytelników

[Suma: 1 głosów Średnia: 5]

Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: