Polska najsłabsza w segmencie elektryków nowych i najsłabsza na rynku elektryków używanych. Bo „lubimy” stare auta?

Polacy na rynku wtórnym kupują przede wszystkim stare samochody, w wieku ponad 10 lat, wynika z zestawienia AutoUncle. To sprawia, że rynek używanych elektryków jest u nas mikry, jesteśmy na ostatniej pozycji w Europie. Można by się tego domyślić patrząc na rynek aut nowych, gdzie Polska regularnie okupuje przedostatnie miejsce. Na szczęście akurat tutaj mamy jeszcze Chorwację, która wykupiła abonament na ostatnią lokatę, czym choć trochę możemy poprawiać sobie humor.
Polska. Dwudziesta gospodarka świata z ultrabogatymi firmami i biednymi ludźmi
Z danych zgromadzonych przez duński startup AutoUncle wynika, że w Polsce rynek samochodów używanych w około 2/3 stanowią modele mające więcej niż 10 lat. W czerwcu 2026 roku, gdy zamykają się ramy zestawienia, byłyby to egzemplarze wyprodukowane nie później niż na początku 2016 roku. W tej ofercie udział aut elektrycznych to zaledwie 0,1 procent. I trudno się dziwić, bo przed 2016 rokiem w sprzedaży w Europie było raptem kilka modeli na krzyż, głównie Renault Zoe, Nissan Leaf, BMW i3.
Polak, który ma do wydania, strzelamy, maksymalnie 50 000 złotych, a częściej 10 000 do 20 000 złotych, raczej nie wybierze samochodu z zasięgiem 100-150 kilometrów i baterią bez gwarancji.

Renault Zoe i Nissan Leaf były przez długi czas sprzedawane z baterią w abonamencie. W przypadku niektórych egzemplarzy nabywca samochodu nie mógł stać się jej właścicielem, nawet gdyby chciał (c) Renault
W ciągu 12 miesięcy do czerwca 2026 roku elektryki stanowiły ledwie 0,6 procent aut w ogłoszeniach dealerskich. Prawdziwym sukcesem zatem jest, że na rynku wtórnym w II kwartale bieżącego roku wygenerowały one udział wynoszący 1,9 procent. Aż trzy razy wyższa liczba transakcji niż udział w ogłoszeniach sugeruje, że popyt jest – albo że nasz rynek jest zalany używanymi samochodami spalinowymi, w których elektryki „giną”.
Jednak 1,9 procent udziału nie jest powodem do radości na tle Europy. We wszystkich 14 krajach monitorowanych przez AutoUncle udział elektryków na rynku wtórnym jest wyższy. Nawet w Rumunii wynosi on 3,3 procent, podczas gdy w Danii idącej śladami Norwegii auta elektryczne stanowiły w minionym kwartale już 59 procent wszystkich samochodów zmieniających właściciela. We Włoszech było to 3,2 procent, w Niemczech – 9 procent, w Szwecji – 19 procent a w Finlandii – 25 procent (źródło).

Ocena artykułu
Ocena Czytelników
[Suma: 6 głosów Średnia: 5]
Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: