Oto Fiat Multiplina, wnuczka Fiata 600 Multipla zbudowana na bazie Fiata Topolino

Fiat pochwalił się, że jego elektryczny czterokołowiec, Fiat Topolino, „stał się europejskim przodownikiem” w 2025 roku, cokolwiek miałoby to znaczyć. Dlatego firma zaprezentowała kilka odmian modelu, w tym tę wzbudzającą największe emocje: Fiat Multiplina, czyli Fiat Topolino przerobiony na modłę Fiata Multipla z 1956 roku, to nadal pojazd elektryczny, ale już czteromiejscowy.
Fiat Multiplina, czyli będzie produkcja, jeśli zareagujemy żywiołowo? 🙂
Jak zdradził nam Czytelnik pracujący dla pewnej zachodniej marki, pojazdy koncepcyjne mają kilka zadań do zrealizowania. Projektantom pozwalają oderwać się od nudnej roboty rysowania klamek w czterech wariantach, żeby były one nowocześniejsze/bardziej obłe/wyczuwalnie luksusowe/tańsze o 0,02 euro (niepotrzebne skreślić). Umożliwiają im też pogimnastykowanie wyobraźni i ćwiczenia z nowymi materiałami lub technologiami, żeby znaleźć najlepsze dla nich zastosowanie. Producentom z kolei dają do ręki narzędzie marketingowe („popatrzcie, jacy jesteśmy innowacyjni!”) i miernik zainteresowania ewentualnym nowym modelem.
W Fiacie koncepty pełnią raczej funkcję przypominającą o marce niż zapowiedź zbliżonych do nich modeli, jednak akurat Fiat Multiplina nie wydaje się wcale tak odrealnionym pomysłem. Z zespołem napędowym Fiata Topolino (5,5 kWh baterii, 6 kW/8 KM mocy silnika) byłby żwawszy i bardziej użyteczny niż Melex N.30, a równocześnie praktyczniejszy niż Topolino. Wizualnie nawiązuje do Fiata 600 Multipla, rozbudowanej do minivana wersji Fiata 600 z 1956 roku. Nazwa „Multipla” wzięła się od włoskiego multispacio, czyli „wieloprzestrzenny”, chociaż w tłumaczeniu na angielski koncern Stellantis używa słowa multipurpose, „różnego zastosowania”:

Fiat 600 Multipla z 1956 roku (c) Fiat / Stellantis


Koncepcyjny Fiat Multiplina ma cztery miejsca – tutaj zaczynamy spekulować – silnik raczej z przodu, żeby nie komplikować konstrukcji, baterię pod podłogą. Kabina wydaje się przestronna, ale miejsca na bagaże nie widać, chyba że upycha się je we wnęce pod tylną ławką, za pasażerami. Okno dachowe posiada miękkie, zwijane pokrycie; w chłodniejszym klimacie dach mógłby być standardowy, twardy. Koła ulokowane są w rogach nadwozia, więc nawet przy ok. 3,6 metra długości Fiat Multiplina mógłby być całkiem wygodnym środkiem transportu dla czwórki dorosłych.

Jeszcze kilka lat temu czterokołowca uznalibyśmy za ekstrawagancki sposób na przypomnienie, że Fiat nadal żyje. Dziś, w kontekście fali chińskich samochodów elektrycznych zalewających europejskich rynek oraz prac Unii Europejskiej nad autami kategorii M1e, Multiplina wydaje się całkiem realnym pomysłem. Mogłaby być czterokołowcem (kategoria Lxx), mogłaby przeobrazić się w pełnoprawne auto (wspomniana kategoria M1e). Zabić ją może tylko cena.
Ocena artykułu
Ocena Czytelników
[Suma: 2 głosów Średnia: 5]
Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: