← Natrag na novosti
Ostalo

Nic dziwnego, że Chińczycy wolą swoje auta. Para sprzedała używanego Land Rovera i kupiła nowego, lepszego Nio ES9

Nic dziwnego, że Chińczycy wolą swoje auta. Para sprzedała używanego Land Rovera i kupiła nowego, lepszego Nio ES9

W Europie tego aż tak bardzo nie czuć – chyba że czytamy raporty sprzedażowe koncernów motoryzacyjnych – ale w Chinach lokalni producenci samochodów wywołali prawdziwą rewolucję. Ludzie, którzy woleli dotychczas wybrać droższe i bardziej prestiżowe marki z Zachodu, dziś mają do wyboru pełen przekrój zaawansowanych technologicznie modeli „Made in China”. Takie historie jak poniższa pojawiają się całkiem regularnie, bo gdy coś jest lepsze i tańsze, to jaki sens ma marnowanie pieniędzy na przestarzałą spalinową technologię?

Sprzedali Land Rovera, kupili topowe Nio ES9 i jeszcze zostały im pieniądze

Pewna chińska para pochwaliła się w internecie, że trzy lata temu kupiła Land Rovera za 1,7 miliona juanów, równowartość 0,92 miliona złotych. Teraz, po trzech latach, wystawili go niecałe 0,86 miliona juanów, równowartość 470 tysięcy złotych, sprzedali ostatecznie za 0,7 miliona juanów, równowartość 380 tysięcy złotych. Przez trzy lata stracili na samochodzie równy 1 milion juanów, równowartość ponad 540 tysięcy złotych, ale raczej byli na to przygotowani.

The ES9 is so affordable that these Range Rover owners could trade their old vehicle for a brand new ES9.

The competition is effed.#NIO $NIO pic.twitter.com/irTQzj9C2Z

— CovidNoGood (@CovidNoGood) June 6, 2026

Co jednak najważniejsze: po sprzedaży trzyletniego spalinowego Land Rovera mieli dość pieniędzy, żeby kupić Nio ES9, sztandarowy, największy model w gamie Nio. Ceny Nio ES9 z baterią w zestawie zaczynają się od 498 000 juanów, równowartości 270 000 złotych. Jeśli nabywca zdecyduje się na opłacanie baterii w abonamencie, początkowy wydatek można obniżyć do 390 000 juanów, równowartości 210 000 złotych. Nawet najlepiej wyposażony wariant Nio ES9 Horizon kosztuje od 628 000 juanów, równowartość 340 000 złotych – i za tę kwotę dostajemy SUV-a segmentu F o długości 5,365 metra, rozstawie osi 3,25 metra, szerokości 2,029 metra i wysokości 1,87 metra.

Auto jest bardzo bliskim krewniakiem najbardziej luksusowego w gamie sedana Nio ET9, tyle że w podniesionym nadwoziu. Dostarczana przez CATL bateria Nio ES9 ma 102 kWh pojemności, która oferuje 580-620 jednostek CLTC, około 450-480 jednostek WLTP zasięgu [wstępne obliczenia redakcji Elektrowozu]. A gdyby komuś było tego za mało, może wymienić pakiet na wariant 150 kWh z ogniwami semi-solid-state. Samochód obsługuje ultraszybkie ładowanie, może też korzystać ze stacji wymian baterii, gdzie „ładowanie” trwa kilka minut. Moc Nio ES9 to 520 kW/707 koni (180 kW+340 kW), moment obrotowy wynosi równe 700 Nm i pozwala na przyspieszenie 0-100 km/h w 4,3 sekundy.

Nota od redakcji Elektrowozu: Europa potrzebuje rewolucji w mniejszych segmentach, ale wcale byśmy się nie obrazili, gdyby lokalni producenci nagle sprawili, że każdego Polaka stać na samochód o jeden-dwa segmenty większy niż ten, którym jeździł dotychczas, najlepiej z lepszym wyposażeniem i nowocześniejszym oprogramowaniem. Przykład chińskich marek pokazuje, że to możliwe.

Ocena artykułu

Ocena Czytelników

[Suma: 4 głosów Średnia: 4.5]

Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: