Kia EV2 ponownie ze świetnym zasięgiem w teście Motor.no. Wersja 42,2 kWh przejechała 325 km, edycja 61 kWh aż 428 km

Kia chwali się, że realny zasięg Kii EV2 w dobrych warunkach przekracza wartości według procedury WLTP, co sprawdził NAF/Motor.no. Kia EV2 z baterią o pojemności 42,2 (~40) kWh pokonała 325 kilometrów, chociaż według WLTP ta konfiguracja powinna przejechać tylko 308 kilometrów (105,4 proc.). Podobnie było z Kią EV2 Long Range 61 (~58) kWh, która osiągnęła 428 kilometrów (103,6 proc.), chociaż ze specyfikacji wersji GT-Line na 19-calowych felgach wynika tylko 413 jednostek.
Realny zasięg Kii EV2 lepszy niż dobry
Test odbywał się w Norwegii, przy bardzo dobrej pogodzie i rygorystycznym pilnowaniu ograniczeń szybkości, dlatego wiele aut osiągnęło rezultaty zbliżone lub lepsze niż wartości, które wynikają z procedury WLTP. Dotyczyło to także lidera rankingu, BMW iX3. Kierowcy aut elektrycznych wiedzą ponadto, że w optymalnych warunkach – temperatura w okolicy 12-20 stopni Celsjusza, żeby nie trzeba było dogrzewać ani chłodzić baterii, słońce, spokojna jazda – przeskoczenie WLTP jest całkiem realne. Tym niemniej rezultat Kii EV2 cieszy, nawet potrójnie.
/poniżej: specyfikacja Kii EV2 i różne rozmiary felg w zależności od wersji/

Po pierwsze: nawet edycja z mniejszą baterią potrafi przejechać więcej niż się od niej oczekuje, a dla osób kupujących elektryka i liczących każdą złotówkę to ważny argument. Łatwo bowiem przeliczymy, że przy wersji Earth startującej od 99 900 złotych za każdy 1 kilometr realnego zasięgu w dobrych warunkach płacimy 307 złotych. Podobnie jak w rowerze elektrycznym, tyle że w EV2 nie kapie nam na głowę i zajedziemy dalej i szybciej na jednym ładowaniu. W biorącej udział w tym samym teście wersji GT-Line z dużą baterią jest drożej, 367 zł/kilometr.

Po drugie: wariant z dużą baterią, Kia EV2 GT-Line, stracił na mrozie sięgającym -30 stopni Celsjusza tylko 25 procent zasięgu, przejechał 310,6 kilometra. To świetny rezultat. Jeśli bowiem wspomnimy feralny korek pod Ostródą tuż przed Sylwestrem, gdy wszystkie samochody utknęły w zatorze z powodu śnieżycy, łatwo obliczymy, że taki samochód naładowany w Warszawie miałby jeszcze 31 procent baterii. Mógłby więc stać na mrozie przez 10 godzin a następnie bez problemu dojechałby do dowolnej ładowarki przed, w lub za Ostródą (6 kWh „wolnej” energii).

Po trzecie: Kia EV2 prezentuje się dobrze nawet na tle konkurencji. Postanowiliśmy bowiem obliczyć, jak wypada opłacalność zakupu VW ID. Polo w porównaniu do EV2, skoro auta konkurują w tym samym segmencie. Mocno niesprawiedliwie dla Kii założyliśmy, że ID. Polo też przejechałby wspomniane 103,6 procent zasięgu WLTP w teście letnim, bo w eksperymencie nie załapało się żadne auto na platformie MEB+ [było za wcześnie, samochodów nie ma w sprzedaży – red.] Jeśli według procedury WLTP VW ID. Polo osiąga 454 jednostki, to pokonałoby rzekome 470 kilometrów. Czyli każdy 1 kilometr zasięgu kosztowałby 328 złotych. W EV2 było to realne 307 złotych za kilometr. Przy zbliżonej polityce rabatowania Kia EV2 oferuje lepszy stosunek możliwości do ceny, i to na podstawie realnego eksperymentu.
Nota od redakcji Elektrowozu: podobny wynik do Kii EV2, gdy chodzi o stosunek zasięgu WLTP do realnego, osiągnął Xpeng X9. To samochód może i idealny dla rednacza Elektrowozu czy innych osób wierzących, że rodzina to jest siła, ale wydaje nam się, że Xpeng chyba nie przejrzał statystyk sprzedaży Kii EV9 czy Hyundaia Ioniqa 9 w Europie, gdy decydował, że vana należy wprowadzić do Europy.
Ocena artykułu
Ocena Czytelników
[Suma: 5 głosów Średnia: 4.4]
Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: